Aktualności

Biznes: Przód samochodu sprzedaje się lepiej

Viktor_Alejasamochodowapl_med

Rozmowa z Viktorem Arderikhinem, założycielem i prezesem sklepu AlejaSamochodowa.pl, polskiego lidera w e-sprzedaży części do samochodów.

Dlaczego branża motoryzacyjna?
Samochody lubię od dziecka. Kiedy byłem 17-latkiem, udało mi się zarobić, więc kupiłem sobie Lanosa. Strasznie przeżywałem, że zapłaciłem 30 tys. za Daewoo Lanos, podczas gdy w Niemczech mógłbym za to kupić 5-letnie BMW. Myślałem, że jak Polska wejdzie do Unii Europejskiej, to w końcu będzie można kupić używany samochód w normalnej cenie. Po akcesji do UE zacząłem sprowadzać samochody, robiłem to przez jakieś pół roku. W pewnym momencie, teraz zresztą jest tak z rynkiem części używanych, każdy został prywatnym importerem samochodów. Pierwsze auto kupiłem za 1700 euro w Niemczech. Doszły do tego koszty podróży. Przyjechałem do Polski i pierwszego dnia po wystawieniu samochodu na Allegro sprzedałem go za 15 tys. złotych. Już wkrótce sprzedawałem kilka aut na miesiąc. Potem zacząłem sprowadzać samochody na zamówienie.

To opłacalne?
Nie. Doszło do tego, że w zachodniej Polsce można było kupić auto sprowadzone z Niemiec za niższą cenę niż w samych Niemczech. Wpadłem wtedy na pomysł: co się stanie, kiedy
z tego samochodu, który mam w Niemczech, niezarejestrowanego w Polsce, wykręcimy silnik, skrzynię biegów i spróbujemy to sprzedać? No i znowu na początku wyszło fajnie. Samochód kosztował ok. 1,5 tys. euro, sprzedać go mogłem w Polsce w tamtych realiach już nie za 3 tys., tylko za 2 tys. euro. A to samo auto w częściach w ciągu miesiąca byłem w stanie sprzedać za 3–3,5 tys. euro. Ale znowu zrobiło się to nieopłacalne. Nie będę też ukrywał, że w znacznej mierze jest to szara strefa.

Co postanowiłeś?
Zauważyłem, że jest pewna prawidłowość: przód samochodu (czyli błotniki, lampy, maski) sprzedaje się bardzo szybko. A tył (czyli lampy tylne, klapy tylne) może leżeć do końca świata i lepiej oddać go na złom. Wtedy zacząłem interesować się częściami nowymi. I znowu było tak, że jak z jednego BMW miałem komplet błotników i maskę, to sprzedawałem wszystko rano, a w ciągu dnia w poszukiwaniu tych rzeczy dzwonili następni klienci. Wtedy po raz pierwszy zetknąłem się z firmą Polcar – zacząłem uzupełniać swoją ofertę o ich części i je sprzedawać. W ten sposób powstała AlejaSamochodowa.pl. Niedługo również ona się zmieni. Uruchamiamy nowy sklep – eParts24.eu, w siedmiu wersjach językowych, otwarty na całą UE.

Chcesz wiedzieć jak Viktor pozyskał środki na rozwój sklepu, jak zamierza go rozwinąć, dlaczego woli kupić 140 tys. słów kluczowych w AdWords od konta Facebooku i czemu jego klientami jest zaledwie 90% społeczeństwa? Zajrzyj do 24 numeru Proseeda. Jeśli jeszcze go nie prenumerujesz, zajrzyj na stronę proseedmag.pl/prenumerata

Komentarze