Aktualności

Bankowóz: tak odliczysz 23% VAT od samochodu

truck

Samochody z kratką odeszły do lamusa, na tron wskoczyły bankowozy. Są tak samo przystosowane do przewozu cennych przedmiotów, jak samochody z kratką do wożenia cegieł. Ważne jest to, że dają możliwość odliczenia pełnego VAT-u. Aby można było sobie taki bankowóz sprawić, trzeba wykazywać obrót gotówkowy, przewozić utarg, pensje, papiery wartościowe, metale szlachetne bądź biżuterię. Przepisy nie określają, ile pieniędzy trzeba wozić, by auto uznać za bankowóz. Urzędy skarbowe zapowiadają kontrole, więc jeśli chcesz sobie kupić bankowóz, zadbaj o to, by obracać gotówką, niekoniecznie dużą.

Bankowóz musi mieć:
– specjalny pojemnik do przewozu kosztowności,
– modułowy system alarmowy,
– immobiliser
– system namierzania działający w oparciu o GPS*

Wyjścia są dwa – w zasadzie każde auto można odpowiednio przerobić. Są już warsztaty, które zamontują to wszystko w zgodzie z przepisami i homologacją. Koszt – ok. 10 tys. zł.
Można też kupić nowe auto, przystosowane do przewozu kosztowności. Nie wypada drogich rzeczy wozić dostawczakiem, więc samochody takie są w ofercie Porsche, Infiniti i Volvo. Marki dość drogie, ale z racji tego odliczenie VAT-u ich zakup jest opłacalny. Zamiast 60% z limitem 6 tysięcy zł, można odliczyć pełne 23% i koszty paliwa.

Oczywiście VAT można też odliczać od innych aut specjalistycznych: agregatów elektrycznych lub spawalniczych, pojazdów do prac wiertniczych, koparek i koparko-spycharek, ładowarek, pojazdów do czyszczenia dróg, podnośników do prac konserwacyjno-montażowych, pojazdów pomocy drogowej, do zimowego utrzymania dróg, żurawi oraz pojazdów pogrzebowych.

* O szczegółowych wymaganiach pisze m.in. Samar. Uwaga: bankowóz nie może być zasilany gazem.

Zobacz też:
Podatki: fiskus zbada bankowozy

Komentarze