Aktualności

Biuro XXI wieku, czyli 5 światowych trendów już w Polsce

biurka_small

Trend 1 – elastyczność, czyli możliwość wynajmowania biura na krótki okres czasu, nawet na jeden dzień. Trend 2 – nowoczesne technologie dostępne na zawołanie: sprzęt najwyższej klasy, możliwość transmisji danych, chmura, obsługa IT.

Trend 3 – kreatywna społeczność, która jest nagradzana bonusami i rabatami za wspieranie się w biznesie, co oznacza że tradycyjny networking, który koncentrował się wokół wymiany wizytówek podczas warsztatów, przybiera ekonomiczną formułę. Trend 4 – wnętrza urządzone w komfortowy i kreatywny sposób: wygodne fotele, kanapy, automaty do gier zręcznościowych lub kręgle. Trend 5 – piątkowy reset z darmowym barkiem uruchamianym po godzinie 14:00, czyli budowanie przekonania, że „aby wypocząć, wcale nie trzeba iść do domu”. Dziwne? Niekoniecznie. Fenomen amerykańskiej firmy WeWork pokazuje, że to strzał w dziesiątkę. W Polsce na tym poziomie działa Compass Offices.

Wszystko zaczęło się w 2010 roku w Nowym Jorku. Wtedy bowiem powstała firma WeWork, która dostarcza wspólną, dobrze wyposażoną przestrzeń do pracy przedsiębiorcom prowadzącym niewielkie firmy, freelancerom oraz właścicielom start-upów. W tym roku, czyli zaledwie pięć lat później, magazyn Fast Company sklasyfikował WeWork na 15 miejscu rankingu “Najbardziej innowacyjnych firm na świecie”.

Bocce zamiast kawy przy biurku

W uzasadnieniu werdyktu czytamy: “Powiedzieć, że WeWork to tylko kolejna przestrzeń co-workingowa, to jak powiedzieć, że Starbucks to tylko kolejna kawiarnia.” Ci, którzy widzieli przestrzeń któregokolwiek z oddziałów firmy wiedzą, że bardziej przypomina designerskie lobby hotelowe, niż nudny open-space. Ale choć estetyka wnętrza jest dla założycieli WeWork niezwykle ważna, podobnie jak wyposażenie go w nowoczesny sprzęt biurowy i najnowsze zdobycze technologii, kluczem do sukcesu okazała się umiejętność zidentyfikowania jeszcze jednej potrzeby osób, które zazwyczaj pracują samodzielnie – bycia częścią większej, kreatywnej społeczności. CEO firmy – Adam Neumann – podkreśla, że jego najemcy nie są już skazani na swoje małe biznesy. Stanowią teraz część większej grupy, której członkowie realizują własne, partykularne cele. WeWork koncertuje się na budowaniu fizycznej społeczności, korzystając z wielu różnych narzędzi. W biurach znajdują się przestrzenie do wspólnego podejmowania aktywności sportowej (można zagrać w bocce czy kręgle) oraz automaty do gier zręcznościowych. W czasie godzin pracy organizowane są różnego typy warsztaty edukacyjne, mające wzbogacać wiedzę i umiejętności poszczególnych członków społeczności oraz szereg imprez towarzyskich, których celem jest nawiązanie kontaktów biznesowych z osobami, które pracują na tej samej przestrzeni biurowej.

Polska goni świat

Podobną misję realizuje w Polsce firma Compass Offices, azjatycki lider sektora biur serwisowanych, który jesienią tego roku europejską ekspansją rozpoczął od Warszawy. –  Klienci oczekują dziś od biura czegoś więcej. Wsłuchujemy się w ich potrzeby i wiemy, że szukają elastycznej powierzchni biurowej, która sprzyja współpracy, umożliwiając jednocześnie pracę w samotności. Prywatność nie wyklucza bowiem współdziałania. Dodatkowo chcą korzystać z kreatywnych, pobudzających myślenie przestrzeni wspólnych, w których mogą wymieniać się opiniami i pomysłami z innymi przedsiębiorcami oraz przyjaznej, dynamicznej społeczności, której członkowie wzajemnie się wspierają. – mówi CEO Compass Offices EMEA, Hadley Dean. Za pomocą jakich narzędzi buduje się dziś biurową społeczność? – Co dwa tygodnie organizujemy wydarzenie o charakterze edukacyjnym lub społecznym. Niedawno wspólnie testowaliśmy różne gatunki herbat, by wybrać ten, który na co dzień będziemy pijać w biurze. Niebawem wprowadzimy formułę „Happy Fridays” – w każdy piątek od 14.00 będzie można nawiązywać nowe znajomości i pielęgnować dotychczasowe kontakty przy lampce wina. Ale dbamy też o to, by czas spędzony w biurze był nie tylko przyjemnością, ale i szansą na rozwój – na przykład ostatnio zaprosiliśmy ekspertów zajmujących się promowaniem firm w social media, którzy dzielili się z naszymi członkami swoją wiedzą. Listy chętnych zapełniły się błyskawicznie – dodaje Hadley Dean.

Dziś w domu, jutro w biurze

Ci, którzy chcieliby poczuć atmosferę radosnego, twórczego ożywienia panującą we wspólnych przestrzeniach biurowych, ale z różnych powodów nie są gotowi na codzienne bywanie w konkretnej lokalizacji, powinni pomyśleć o biurze wirtualnym. – To rozwiązanie na stałe zadomowiło się już w krajobrazie polskiej gospodarki. Na wirtualne biura coraz częściej decydują się przedsiębiorcy, którzy nie chcą rejestrować swojej firmy pod adresem domowym, a co za tym idzie ujawniać go w oficjalnej dokumentacji i którzy mimo, iż pracują na co dzień w domu, z kontrahentami czy klientami wolą spotykać się w profesjonalnej, biznesowej przestrzeni. – Prestiżowy adres w centrum miasta i możliwość wynajmu sali konferencyjnej „od ręki” to dwie największe zalety tej oferty. – wylicza Hadley Dean, CEO Compass Offices EMEA. – Przedsiębiorcy, którzy od czasu do czasu korzystają z naszych sal spotkań także są członkami naszej społeczności. Mogą brać udział we wszystkich wydarzeniach społeczno – towarzyskich, jakie organizujemy. Wszyscy potrzebujemy dziś inspiracji, a drugi człowiek jest ich najlepszym źródłem – podsumowuje Hadley Dean.

Compass Offices

Komentarze