
Trzy czwarte upadłości lub likwidacji dotyczy małych firm, 15% – średnich a 12% – dużych. W 2010 z bazy REGON zniknęło aż 260 tysięcy przedsiębiorstw. Spośród krajów UE gorzej jest tylko w Hiszpanii.
Spośród ponad ćwierć miliona firm, tylko 655 upadło „formalnie”, decyzją sądu. Nie było to na pewno łatwe, bo taka sprawa trwa w Polsce średnio… 3,5 roku. Firmę najłatwiej wyrejestrować.
Niepowodzenie jednego przedsięwzięcia rzutuje na przyszłe decyzje biznesowe przedsiębiorców. Tylko 10% z nich zakłada kolejny interes. PARP zamierza zachęcić pozostałych do wznowienia działalności, wspierać ich finansowo i organizować szkolenia, pomagać w przypadku zagrożenia bankructwem.
Akcja ruszy – niestety – dopiero na wiosnę przyszłego roku. Niestety, bo to cenna inicjatywa. Bankrutująca firma jest zbyt często pozostawiona samej sobie a w wielu przypadkach nie trzeba dużo, by jej pomóc. Przypomnijmy jeszcze, że najbardziej podatne na upadek małe i średnie przedsiębiorstwa to aż 99,8% wszystkich firm w Polsce, wytwarzają 67% PKB i zatrudniają trzy czwarte Polaków.
blog comments powered by Disqus