Aktualności

Dobry i zły szef a wycena spółki

Na wieść o zwolnieniu CEO Yahoo! akcje spółki poszybowały w górę. Zapowiedź odejścia Steve’a Jobsa z Apple wywołała raczej smutek, niż trzęsienie na giełdzie. Jak zmiana szefa wpływa na wartość firmy?

Szef zły

Prezes Yahoo! została odwołana ze stanowiska przez zarząd firmy. Carol Bartz twierdzi, że została o tym poinformowana przez telefon. Po ogłoszeniu wiadomości akcje Yahoo! wzrosły o 6 procent. Tymczasowym następcą został Tim Morse, odpowiadający do tej pory za finanse spółki.

Decyzja o zmianach była spodziewana od jakiegoś czasu. Od roku w spółce badano przyczyny jej słabych wyników. Po audycie inwestorzy uznali, że czas najwyższy zwolnić Bartz.

Na początku XXI wieku Yahoo! było najpopularniejszą wyszukiwarką internetową. Szybko jednak oddało palmę pierwszeństwa Google’owi, który wraz z Facebookiem praktycznie przejął też rynek reklam internetowych, na którym dominowało wcześniej Yahoo!.

Bartz objęła szefostwo w firmie 2,5 roku temu. Od tego czasu o 33 procent spadła miesięczna średnia liczba odwiedzin na stronach administrowanych przez Yahoo. Nie wzrosła również cena akcji ani wyniki finansowe. Carol Bartz była również krytykowana za kiepski styl zarządzania firmą i słabą komunikację z pracownikami. Część analityków podkreślała jednak, że jej zadanie było równie trudne, jak Steve’a Jobsa, gdy wrócił w 1997 roku do Apple.

Szef dobry

Jobs to nie tylko CEO – to wizjoner, stworzył wokół siebie rzeszę fanów – ba! niemal wyznawców – a jego pracownicy są szczęśliwi, że mogli z nim pracować. Udało mu się coś paradoksalnego – wprowadził na rynek miliony produktów klasy premium. Prowadził firmę żelazną ręką, stawiając wyzwania i nadając wizję. Sam zdecydował o odejściu, na swojego następcę namaścił Tima Cooka. Grzeczne i uprzejmy komunikat Steve’a Jobsa (jakże inny w stylu od Carol Bartz) o odejściu nieco zachwiał akcjami firmy. Na krótko. Dużo gorsza była dla Apple’a wiadomość o ciężkiej chorobie szefa. Teraz sytuacja firmy jest stabilna a rzesze fanów czekają na kolejne kultowe produkty z nadgryzionym jabłuszkiem na obudowie.

Pięć lat temu z kierowniczej funkcji imperium Microsoftu odszedł twórca jego potęgi – Bill Gates. Skupił się na działalności charytatywnej, wcześniej podzielił obowiązki. Na to odejście możemy spojrzeć z perspektywy czasu – nie wpłynęło negatywnie na działalność koncernu z Redmond. Podobnie powinno być z Apple – firma nie ucierpi na sukcesji.

Jobs osobiście nadzorował tworzenie produktów. Gates aż do roku 1989… pisał oprogramowanie. Carol Bartz najwyraźniej nie miała tak osobistego stosunku do pracy w Yahoo! Aż firma rozwiązała z nią stosunek pracy a giełda i inwestorzy przyjęli ten krok z ulgą.

Komentarze