Aktualności Biznes

Proseed 25: Od zera do lidera, czyli 7 lat Goldenline

goldenline_med

Serwis GoldenLine w ciągu siedmiu lat rozwinął się z przedsięwzięcia garażowego do 90-osobowej firmy. Ukoronowaniem działania spółki było przejęcie 36% jej udziałów przez Agorę S.A. za ponad 11 mln zł.

Rok 2011 firma zamknęła przychodami na poziomie 9,5 mln zł. Dochód zarówno w 2008, jak i 2009 roku wynosił 0,5 mln zł. – GoldenLine ma dziś ponad milion zarejestrowanych i wypełnionych profili – mówi Mariusz Gralewski, prezes spółki. – Szacujemy, że ludzi mieszkających w większych miastach i mogących czerpać korzyści z profilu na GoldenLine jest w Polsce około 2,5 mln.

Sieć osiągnęła mocną pozycję rynkową – najpoważniejszą konkurencją pozostaje dla niej międzynarodowy LinkedIn. Pod koniec 2011 roku inwestor – Agora SA – wycenił firmę na 32 mln zł, kupując za ponad 11 mln zł 36% udziałów. – Największym sukcesem i wartością firmy jest kreatywna atmosfera wewnątrz oraz ciągła chęć do podejmowania ryzyka i ulepszania naszych produktów – mówi Gralewski.

– To niezwykle istotne w prowadzeniu serwisu społecznościowego, żeby nie zatrzymać się w miejscu, nie spocząć na laurach, tylko stale szukać nowych, lepszych rozwiązań – dodaje.

Przetrwać dzięki zespołowi

Początki nie były jednak obiecujące. Przez dwa lata grupa studentów Politechniki Warszawskiej i Uniwersytetu Warszawskiego pracowała organicznie nad pomysłem i wizją Gralewskiego. Firma zaczęła od serwisu z ogłoszeniami rekrutacyjnymi, dziś skupia się przede wszystkim na doskonaleniu narzędzi rekrutacyjnych.

W latach 2005–2007 sukcesu nie zapowiadało nic poza determinacją i silną motywacją zespołu. Mógł to być kolejny nieudany studencki startup – zespół entuzjastów, inwestując środki własne i czas, napisał kod, nie miał jednak kompetencji sprzedażowych. Nie było kampanii reklamowych czy marketingowych. Użytkownicy profesjonalni woleli LinkedIn, użytkownicy zainteresowani sieciami społecznościowymi wybierali popularne wówczas Grono.net. – To był najtrudniejszy okres w historii firmy. Przez 2 lata kilka osób ciężko pracowało bez pewności, że odniesie sukces. Niezwykle trudno jest przez tak długi czas utrzymać wysoki poziom motywacji i spójnego myślenia w ekipie – wspomina Gralewski.

Aby przeczytać cały artykuł, sięgnij do Proseed #25. Jeszcze nie subskrybujesz magazynu? Aby trafił na Twoje biurko, zajrzyj na proseedmag.pl/subskrypcja.

Komentarze