Aktualności

Porady: stres Twoim wrogiem – walcz z nim!

stres

Stres potrafi zabić Twoją produktywność i motywację. Nie pozwól na to. Musisz zdać sobie sprawę z tego, że są one Twoje, Tobie służą. Nie pracodawcy, firmie – Tobie. Dzięki motywacji i produktywności szybciej i łatwiej wykonasz swoje zadania. Żegnajcie nadgodziny, wstawanie o godzinę wcześniej, praca w soboty i niedziele. Jeśli odejmiemy faktyczny nawał pracy, to dodatkowe godziny, niewyspanie i rozdrażnienie powoduje właśnie stres. Odrzuć go, nie jest potrzebny.

Dostajesz zadanie, zlecenie, pracę – nieważne czy od pracodawcy, czy klienta. Deadline – trzy dni. Martwisz się, że to mało czasu? Pomyśl ile faktycznie zajmie Ci zadanie. Na ogół kilka godzin, prawda? Napisanie raportu, oferty, analiza to nie jest budowanie bomby atomowej. Po protu wygospodaruj te kilka godzin a zamiast zamartwiać się brakiem czasu weź się do roboty. Często można spotkać osoby, które na kawie, papierosie, towarzyskim wypadzie do biura obok opowiadają jak mało mają czasu na zadanie. Przypomina mi to znajomego, który dostał pewnego dnia wyjątkowo słony rachunek telefoniczny. Złapał więc za słuchawkę i obdzwonił całą rodzinę i znajomych skarżąc się na jego wysokość.

Naucz się kontrolować swój stres. Pewnie całkiem go nie wyeliminujesz, odrobina napięcia odróżnia ludzi radzących sobie z zadaniami od tzw. olewaczy. Ale podstawowa różnica jest taka, że ludzie radzący sobie ze stresem, radzą sobie z zadaniami. Ludzie nadmiernie obciążeni napięciem – nie. A na dodatek rujnują sobie zdrowie.

Spróbuj porównać swoje cele, zadania. Skataloguj je, podziel według ważności i określ do czego mają doprowadzić. Kiedy zobaczysz, że nawał małych zadań łączy się w jeden duży cel, łatwiej będzie je zaakceptować, pogodzić się z nimi. I po prostu zrobić.

Zaplanuj działanie. Jeśli masz coś do zrobienia w nierealnym na pierwszy rzut oka terminie, rozłóż to zadanie na czynniki, określ ile czasu zajmie każdy z nich. W wielu przypadkach okaże się, że da się zdążyć. Stresować możesz się, gdy nijak nie uda się wyrobić. Wtedy musisz negocjować albo deadline, albo odłożyć w czasie wszystkie inne zadania. W każdym razie – postawić na komunikację. Nie zamykaj się, nie stresuj, że na pewno się nie uda. Powiedz zleceniodawcy, że nie ma szans na ten termin, przedstaw inne rozwiązania.

Nie zakładaj od razu porażki. Zmierz się z sytuacją, zobacz co się stanie. Podejdź trochę na luzie. Czy świat się skończy, jeśli się nie uda? Konsekwencje nie muszą być bardzo poważne. Lżej na duszy? To do roboty.

Komentarze