
Zaniedbania w firmie, choć ewidentnie zawinione przez pracowników, obciążają pracodawcę – stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. W rozpatrywanym przez NSA przypadku, księgowa – odpowiedzialna za odbiór korespondencji i księgowość – firmy zataiła przed właścicielem firmy całość korespondencji dotyczącej wysokości gminnego podatku. Skutkiem były zaległości obciążające firmę.
Spółka argumentowała, że mimo dochowania należytej staranności, nie mogła wiedzieć o zatajonej korespondencji. Sąd uznał jednak, że podatnik nie może przenosić na inne osoby odpowiedzialności za zaniedbania we własnej firmie, bo to on zatrudnia pracowników i ustanawia swoich pełnomocników.
Pracownikiem, który spowodował uchybienie, była księgowa zatrudniona w spółce, a zatem osoba, która nie mogła się tłumaczyć brakiem wiedzy co do skutków prawnych i finansowych swoich decyzji.
Zdaniem NSA, o braku winy można byłoby mówić w sytuacji, gdyby na przykład podatnik lub jego pełnomocnik zachorowali i to uniemożliwiałoby podjęcie działań nie tylko osobiście przez podatnika, ale i przez jego reprezentanta. Jako inny przykład sąd podał klęskę żywiołową lub inną katastrofę.
Nie można jednak przyjąć – zdaniem NSA – że podatnik nie ponosi winy, gdy przyczyną niedotrzymania terminu była „działalność lub brak działania osób, którymi podmiot się posługuje”.
blog comments powered by Disqus