Aktualności Inspiracja

Tropem Google’a, czyli o kulturze organizacyjnej w Ganymede

ganymede-glowne

Premia za dojazd rowerem, darmowe obiady, Xbox i zawsze świeże owoce na wyciągnięcie ręki. To tylko jedne z nielicznych atrakcji, które – wzorem zachodnich korporacji – Ganymede wprowadza do swojej struktury. Krakowskie studio tworzące gry to 70-osoba ekipa programistów, grafików i marketingowców z wielkim apetytem na międzynarodowy sukces. Inspiracji szukają u najlepszych.

Nowoczesne biuro przy Pilotów

Każdy, kto wchodzi, zapamiętuje to miejsce. Najpierw szklane drzwi, przez które jak w Matrixie przewijają się linijki kodu. Za nimi jasne, przestronne wnętrze holu ze sporym logo na ścianie. Wzdłuż długiego, wąskiego korytarza rozmieszczonych jest kilkanaście pokoi, z których każdy wygląda inaczej. Na ścianach plakaty – Ojciec Chrzestny, F-16, mapa świata – każdy z pracowników wybrał swój motyw, pozwalający na moment oderwać wzrok od monitora.

 

 

Darmowe co nieco

Każdego dnia w pobliskiej restauracji czeka 4-osobowy stolik zarezerwowany „na Ganymede”. Kto przy nim zasiądzie, rozstrzyga losowanie. Przy tak dużej liczbie zatrudnionych nie wszyscy mają okazję się poznać i porozmawiać. Wspólne obiady są receptą na anonimowość, która wraz z rozrostem firmy staje się coraz bardziej dotkliwa. Wzorem najlepszego pracodawcy z branży IT – Google – Ganymede zaadaptowało pomysł wspólnych posiłków na krakowskim gruncie. Chociaż korzyści z tej akcji trudno przełożyć na słupki i tabele, to z pewnością ekipa jest dzięki niej lepiej zintegrowana.

 

 

W zdrowym ciele…

Firma konsekwentnie wspiera aktywny wypoczynek swoich pracowników. Multisport to już standard, dlatego Ganymede poszło o krok dalej. Premia za dojazd rowerem do pracy – „Trójka za dwa kółka” – to innowacyjny jak na polskie warunki pomysł promowania zdrowego stylu życia. Inicjatywa powstała wśród pracowników, a zarząd błyskawicznie wprowadził go w życie. Firma płaci 3 zł za każdorazowy dojazd rowerem do pracy, a w zamian ma kreatywnych, energicznych pracowników, którzy zaczynają dzień od porannej przejażdżki.

 

 

Hackathon, czyli gra w 48 godzin

48-godzin, tysiące linijek kodu, hektolitry kawy i sterta pizzy – wszystko po to, by w końcu pokazać światu swój oryginalny projekt. Programiści i graficy na 2 dni zapomnieli o swoich codziennych zadaniach, by dać z siebie wszystko podczas maratonu kodowania. Ostatnim razem motywem przewodnim był myśliwiec F-18, zwany też szerszeniem. Pomysł zainspirował kilkanaście projektów, m.in. gry typu tower defence czy zwycięskie UFO 3 z gatunku Match-3, sterowane kierownicą. Pierwszy hackathon Ganymede pozostawił po sobie oryginalne pomysły, z których każdy zasługuje na rozwinięcie w przyszłości.

 

 

Wydarzenia

Kreatywne eventy to grunt, na którym Ganymede buduje swoją popularność w branży. Spółka organizuje i sponsoruje spotkania dla entuzjastów nowoczesnych technologii. Inspiruje na Bitspiration, integruje na API Hours, szuka talentów podczas Startup Weekendów.

 

 

Pomysł łączenia pracy z rozrywką jest typowy dla korporacji  zajmujących się nowymi technologiami. W Ganymede, gdzie największe znaczenie ma kreatywność pracowników, atmosfera musi sprzyjać tworzeniu. Takie podejście chyba faktycznie się sprawdza, bo obecnie firma pracuje nad 4 dużymi projektami.

Komentarze