Aktualności

Z notek Proseeda, czyli subiektywne podsumowanie tygodnia

z_notek_proseeda

Niewypał tygodnia: Tesco Ezakupy. Szkoda – fajne animowane postaci w reklamach plus Robert Makłowicz, wiele sklepów otwartych 24h na dobę, co do jakości – na pewno nie gorszy, niż inne supermarkety. A tu taka niespodzianka. Zakupy zaczynamy od podania wszelkich danych włącznie z numerem buta a nie prezentacji oferty. Nie zapłacimy gotówką. Nie wiemy co nam przywiozą i ile zapłacimy. Zasady robienia zakupów zakręcone jak świński ogonek. Drogie Tesco! Nie tędy droga! Zróbcie coś z tym, bo aż szkoda marnować taki potencjał – tysiące towarów, niskie ceny i markę.

Szczęście tygodnia: brak kar w ZUS-ie. No, nie wszystkich – tylko tych, które podważył Trybunał Konstytucyjny. Tak – ZUS działał na podstawie przepisów niezgodnych z Konstytucją. Oczywiście nie on te przepisy ustalał, ale funkcjonowanie w prawnym absurdzie ZUS-owi wcale nie przeszkadzało. Nic dziwnego, skoro mógł wymierzyć niesolidnemu pracodawcy dodatkową karę za niepłacenie składek. Szczegóły opisaliśmy w artykule Prawo: ZUS już nie ukarze przedsiębiorcy. Hm, trochę tabloidowy tytuł, ale chcieliśmy podzielić się fajnym newsem.

Sukces tygodnia: Cooklet najlepszą appką w technologii Adobe AIR w konkursie AppCircus. Powiedzmy szczerze – zdobyć nagrodę za aplikację na tablety, w Stanach, w konkursie bardzo popularnym wśród deweloperów (80 zgłoszonych aplikacji!) to jest sukces. I tym bardziej gratulujemy Grzegorzowi Trubiłowiczowi.

A na koniec spostrzeżenie filozoficzne, inspirowane czyimś Twittem. Jeśli jeden bankier z JP Morgan Chase swoimi nieudolnymi i ryzykownymi operacjami doprowadza do straty 2 miliardów dolarów to budzi to lekki niepokój inwestorów. A kiedy Facebook wydaje 1 mld $ na kupno Instagrama inwestorzy wpadają w katatoniczny szok wywołany tak dramatycznym marnowaniem pieniędzy.
Kiedy klub piłkarski wydaje kilkadziesiąt mln euro na nowego piłkarza, który da mu mistrzostwo i przyniesie miliony, środowiska lewicowe i nielewicowe, mówią, że to niemoralne. Może i niemoralne. Ale milczą, gdy ktoś kupuje “Krzyk” Muncha za 120 mln dolarów. Do przemyślenia w niedzielny wieczór 🙂

Konrad Bagiński

Komentarze