Aktualności

Z notek Proseeda, czyli subiektywne podsumowanie tygodnia

z_notek_proseeda

Sukces tygodnia: Picadilla. Firma, która udowadnia, że media społecznościowe to nie tylko Facebook. Nasza Klasa, znana teraz jako NK, trzyma się mocno, w Rosji królują Odnoklassniki. Na tych serwisach skupiła się Picadilla, wprowadzając swoją grę Świat Mody na rynek. Ćwierć miliona pobrań gry w dwa tygodnie w Rosji robi wrażenie. Czy to się przełoży na sukces finansowy – zobaczymy. Istotne jest to, że odkrywamy rosyjski rynek. To prawie 140 milionów ludzi, o niezbyt odmiennej mentalności, za to o wyższym PKB na osobę niż w Polsce. Podobnie myślą też twórcy polskiej platformy do nauki języków obcych – Edustation.pl. Uruchomili właśnie rosyjskojęzyczną wersję swojego serwisu – Eduling.ru.

Serwis tygodnia: strona Bad Girls Zone. Czyli w skrócie bgz.xxx – podobnie do nazwy banku, nieprawdaż? W ten sposób BGŻ stał się pierwszą bodaj polską ofiarą wprowadzania nowych domen dla przemysłu pornograficznego. Nie wygląda to na przypadek, raczej na cybersquatting. BGŻ złożył już skargę do WIPO (World Intellectual Property Organization). Będziemy się przyglądać tej sprawie, w pewien sposób może ona wyznaczyć tryb postępowania z pornosquattingiem.

Problem tygodnia: wskaźnik KERNA. W dużym skrócie jest to odzwierciedlenie nastroju przedsiębiorców. W skali od -100 do +100 punktów szefowie firm z sektora MSP są na poziomie -74. Tylko 4 proc. przedsiębiorców mówi, że gospodarczo „idziemy ku lepszemu”. Na 600 losowo zapytanych przedsiębiorców z całej Polski, reprezentujących rozmaite branże, tylko 26 postrzega dokonujące się gospodarcze zmiany, jako pozytywne. Więcej o minorowych nastrojach na mambiznes.pl.

Może faktycznie powołać do życia partię przedsiębiorców? Taki pomysł już się narodził, sęk w tym, że w głowach polityków tzw. prawicy, która chce odebrać elektorat PO. Mam jednak wrażenie, że po pierwsze – ci ludzie kompletnie nie rozumieją problemów przedsiębiorców. A po drugie jak ktoś robi biznes, to nie chce mu się już bawić w politykę.

Konrad Bagiński

Komentarze