Prawo: internet bez granic, UE bez barier

Skoro sprzedaż oryginalnej usługi rozwija się obiecująco na rodzimym rynku, być może warto skorzystać z dobrodziejstw wspólnego rynku i od razu skierować ofertę do klientów z innych państw Unii Europejskiej?

O ile działalność eksportowa w sieci jest łatwiejsza od tej prowadzonej w „realu”, o tyle problemy natury prawnej pozostają te same. Czy sprzedając usługi odbiorcom w Hiszpanii, powinienem najpierw sprawdzić prawne warunki prowadzenia działalności według prawa hiszpańskiego? Jakiemu prawu podlegają transakcje zawierane z klientami z Austrii i jaki sąd będzie właściwy w przypadku ewentualnego sporu?

Prawodawca europejski ustanowił w kluczowej dla e-biznesu dyrektywie o handlu elektronicznym tzw. zasadę państwa pochodzenia. Krótko mówiąc, jeśli spełniam wymagania prawa obowiązującego w państwie, w którym mam siedzibę, mogę prowadzić działalność w pozostałych państwach członkowskich. Zasada państwa pochodzenia nie ma charakteru bezwzględnego i nie obejmuje np. ochrony praw własności intelektualnej lub umów zawieranych z konsumentami. Co więcej, bezpośrednie obowiązywanie zasady państwa pochodzenia w danym państwie członkowskim zależeć będzie od implementacji dyrektywy
przez ustawodawcę krajowego.

Najbezpieczniej będzie, jeśli dokonam wyboru prawa właściwego w regulaminie mojego serwisu internetowego. Są pewne ograniczenia: prowadząc działalność z Polski i kierując ofertę do polskiego odbiorcy, mogę teoretycznie dokonać wyboru np. prawa włoskiego, aczkolwiek niektóre przepisy prawa polskiego (tj. takie, których stosowania nie można wyłączyć umową stron) i tak będą mnie obowiązywać. Równocześnie, jeśli moja oferta kierowana jest do konsumentów, wybór prawa nie może pozbawiać konsumentów ochrony zagwarantowanej prawem właściwym w przypadku braku wyboru prawa.
I na koniec ważna kwestia – właściwy sąd. Prowadzenie sporu o wykonanie umowy pomiędzy polskim przedsiębiorcą a niemieckim kontrahentem, która została poddana prawu polskiemu przed sądem niemieckim, z pewnością nie ułatwi szybkiego zakończenia postępowania. W ślad za wyborem
prawa powinien iść wybór sądu.

Konsument jest w uprzywilejowanej sytuacji prawnej. Wybór sądu nie może pogorszyć sytuacji konsumenta, którego przedsiębiorca, co do zasady, będzie mógł pozwać tylko przed sądem państwa, w którym konsument ma miejsce zamieszkania. Z kolei konsument, według może pozywać przedsiębiorcę bądź przed sądem właściwym według zasad ogólnych bądź też przed sądem wskazanym w regulaminie.

autor_przemyslaw_walasek

Walasek Przemysław

Jest adwokatem w kancelarii Wierzbowski Eversheds.Specjalizuje się w problematyce e-biznesu, prawa autorskiego oraz doradztwie korporacyjnym. Zajmuje się doradztwem w zakresie prawnych aspektów e-biznesu, w tym dla klientów działających wyłącznie on-line, sporami o domeny internetowe oraz postępowaniami związanymi z przełamywaniem zabezpieczeń usług kodowanej telewizji.
blog comments powered by Disqus