Biznes

Komunikuj, głupcze!

© Sergey Nivens - Fotolia.com

Jak komunikować własne sukcesy, porażki i wątpliwości przed własnymi pracownikami, klientami i konkurentami? Mark Suster przypomina o ośmiu najważniejszych zasadach komunikacji, o których startupy bardzo często zapominają. Tym bardziej, że błędy w komunikacji mogą mieć proste przełożenie na motywację zespołu. 

Dla zespołu, który realizuje nowy projekt motywacja jest kluczowa. Jest to szczególnie ważne, gdy przygotowywany projekt nie będzie jedyny na rynku, a konkurencja… wciąż ogłasza sukcesy. Oni zdobywają nowych klientów, uruchamiają nowe funkcjonalności, a ich produkt wygląda o wiele lepiej niż nasz. Atakowani z każdej strony przez pozytywną komunikację konkurencji członkowie zespołu mogą utracić wiarę w nasz wspólny sukces i ostatecznie opóźnić lub utrudnić realizację całego projektu. W takim momencie warto jest przemyśleć komunikację z zespołem, być może wygłosić przemowę motywacyjną. Według Marka Sustera właściwa komunikacja z zespołem powinna opierać się na kilku prostych, ale bardzo ważnych filarach:

  1. Przyjmuj PR i komunikaty konkurentów z dużym dystansem. Porównywanie optymistycznych komunikatów kierowanych na zewnątrz przez konkurentów z własnymi wewnętrznymi problemami może dać niemiarodajne wnioski. Zawsze oceniaj siebie względem własnych planów i oczekiwań.
  2. Patrz na swoich klientów i dopracuj ofertę pod kątem ich oczekiwań. To właśnie Twoi klienci powinni powiedzieć Ci czego oczekują, to z nimi powinieneś prowadzić ciągłą wymianę opinii. Nie przejmuj się ruchami konkurencji. Nowe produkty i funkcjonalności ogłaszane są ciągle. Nie zawsze będą miały wpływ na Twój biznes. Pamiętaj o nich, zrozum jaki wpływ na Ciebie mają ogłaszane nowości, ale zawsze pamiętaj o informacji uzyskanej od Twoich klientów, a nie konkurentów.
  3. Pamiętaj o tym, by komunikować się z Twoim zespołem często i otwarcie. Regularnie przypominaj im o fakcie, że gdy patrzą na swoją pracę widzą zarówno dobre jak i złe strony, a działania konkurencji widzą tylko przez pryzmat komunikatów prasowych. A te ogłaszają tylko sukcesy.
  4. Nie wyrażaj zbyt wyraźnie swoich największych obaw związanych z projektem. Niech Twoja komunikacja będzie otwarta, ale nie powinieneś siać paniki w zespole. Szczególnie tyczy się to tych aspektów biznesu za które Ty jesteś odpowiedzialny, a członkowie Twojego zespołu nie mają wpływu. OK, możesz sygnalizować pewne rzeczy, ale nie musisz dzielić się z zespołem każdą wątpliwością. A tych jako zarządzający masz od groma.
  5. Pamiętaj o dobrym PR i komunikacji z rynkiem. Twoi konkurenci też śledzą rynek i czytają prasę. Obserwują Cię. Jeśli będziesz informował świat o swoich działaniach, to świat będzie podążał za Tobą. Jeśli tego zaniechasz, ty Ty będziesz gonił całą resztę.
  6. Zaprzyjaźnij się z konkurencją. Poznaj ich. Otwórz się dla nich, a wielu z nich otworzy się dla Ciebie. Takie działanie może pomóc i Tobie i im w dostosowaniu się do rynku. Przyjazna konkurencja to skarb, który warto pielęgnować. Walka na rynku – ależ tak, ale po dżentelmeńsku. Pamiętaj jednak, aby rozmawiać z właścicielami i zarządzającymi a nie szeregowymi pracownikami. Pamiętaj też, by utrzymywać takie spotkania w tajemnicy. Dlaczego? Twoi pracownicy mogą je odebrać jako zdradę i próbę odsprzedania ich pracy konkurentom.
  7. Twoje strategiczne wizje nie przewrócą rynku do góry nogami. Tak jak większość ludzi przecenia siłę konkurencji, tak przecenia też swoją. Nie ma znaczenia jak niesamowite funkcjonalności planujesz wprowadzić już za chwilę do swojego produktu. Pamiętaj, że z dużą dozą prawdopodobieństwa Twoi konkurenci opracowują w tej chwili podobną rzecz. Być może lepszą. Mieli podobną informację zwrotną od swoich klientów i prawdopodobnie wyciągnęli podobne wnioski. Wygrana nie polega na tym, że będziemy jedyni na rynku, ale na tym, że rok do roku będziemy liderami tego wyścigu.
  8. Nie stawiaj przed swoimi pracownikami zbyt wysokich oczekiwań. Pamiętaj, że oni też ryzykują, a jeśli biznes nie będzie rokował to oni jako pierwsi opuszczą tonący okręt, a Twój sukces zależy w bardzo dużej mierze od ich zaangażowania.

Zdjęcie w nagłówku artykułu zostało udostępnione dzięki uprzejmości serwisu fotolia.com (© Sergey Nivens – Fotolia.com)

Komentarze