Biznes

Leikr: zegarek z kickstartera

Leikrindocking

Co powstanie z połączenia pasji, pomysłu i przeszło ćwierć miliona dolarów zebranych na kickstarterze? Sportowy zegarek, który chce zrobić małą rewolucję na rynku – wydawałoby się – zacementowanym przez cztery firmy. Wszystko dzięki uporowi grupy inżynierów Nokii, którzy „poszli na swoje”.

Zegarek z GPS, pulsometrem, czujnikiem kroków to potrzeba każdego biegacza, który odrobinę poważniej traktuje swoje hobby. Jeśli taki zegarek dodatkowo współpracuje z czujnikami rowerowymi, a dodatkowo będzie wodoodporny, znajdzie się w polu zainteresowań triathlonistów. W chwili obecnej, rynek tego typu produktów opanowany jest przez czterech producentów (Garmin, Polar, Suunto i Timex). Mimo wysokiej ceny tego typu sprzętu, żadna z wymienionych firm nawet nie próbowała wprowadzić do swoich produktów kilku dość oczywistych cech – kolorowego wyświetlacza i modułu WiFi. Dlaczego? Nikt nie wie. Nie wiedzieli tego również inżynierowie Nokii, wcześniej odpowiedzialni za konstruowanie nowych urządzeń dla fińskiego giganta. Wiedząc czego brakuje na rynku przygotowali własną propozycję – Leikr’a.

Leikr zadebiutował 2 stycznia 2013 roku na kickstarterze. Budżet projektu został określony na minimum 250 tys. USD. Środki miały być przeznaczone na przygotowanie produkcji, homologację i dopuszczenie do sprzedaży, w końcu ustalenie logistyki. Według planu, produkt ma trafić do klientów już w czerwcu. Finansowanie zamknęło się 1 lutego 2013 kwotą 268 tys USD, dzięki dotacjom 801 osób.

Co Leikr przygotował dla donatorów? Priorytety w realizacji zamówień rozeszły się jak świeże bułki. Na takie wsparcie zdecydowało się 660 fundatorów (limit wynosił 700). Wpłacili oni na konto projektu kwoty od 150 do 349 USD. 24 wpłacających zdecydowało się na zostanie testerami produktu (limit 100, minimalna wpłata 399 USD). Popularności nie zdobyły koszulki biegowe i kolarskie (wpłaty do 149 USD, 31 fundatorów przy limicie 4000) a także limitowane wersje kolorystyczne (3-5 fundatorów).

Czy Leikr będzie sukcesem? Tego nie wiadomo. W tej chwili zespół zapowiada, że już wkrótce (czyli przynajmniej miesiąc przed zapowiadanym terminem) pierwsze egzemplarze trafią do klientów. Tyle że… na tym rynku giganci stępili już sobie zęby. Motorola przygotowała bardzo zbliżony projekt rok temu (MOTOACTV), ale nie odniosła spektakularnego sukcesu – problemem okazała się wówczas żywotność baterii i nienajlepsze recenzje po wprowadzeniu produktu na rynek. W przypadku Leikr’a pierwsze recenzje są bardzo entuzjastyczne, a grono pierwszych 800 użytkowników da bazę do burzliwego rozwoju firmy. Bo jest się o co bić. Sam Garmin, jeden z liderów rynku zegarków sportowych w latach 2009-2011 wykazał wzrost przychodów o 79% (169 do 298 mln USD) i zysku operacyjnego o 70% (z 60 do 102 mln USD). Kapitał w wysokości 268 tys. USD to promil możliwości Garmina, czy Timexa. Ale szybkość dostarczenia produktu na rynek, w powiązaniu z pozytywnymi recenzjami może zapewnić sukces. Gigantów nie przeskoczy, ale może ich dość skutecznie podgryźć.

Więcej:
www.leikr.com

http://www.kickstarter.com/projects/903141699/leikr-the-new-danish-designed-gps-sports-watch

Komentarze