Biznes

Polski eksport może oswoić Azję zaczynając od Malezji

eksport

Eksperci AKCENTY, instytucji płatniczej realizującej wymianę walut i przelewy zagraniczne dla firm, oceniają, że dla wszystkich przedsiębiorców, którzy chcą szukać swojej szansy w Azji, trafną decyzją mogą być kraje Azji Południowo-Wschodniej.

Wśród nich warto zwrócić uwagę na Malezję, a w drugiej kolejności na Indonezję.
Wg Banku Światowego Azja Wschodnia jest jedną z głównych sił napędowych wzrostu światowej gospodarki a jej rynki odpowiadają za ok. 2/5 globalnego wzrostu gospodarczego.

– Azja jest ogromnym, różnorodnym kontynentem i bardzo cieszy to, że przestaje być w Polsce oceniana tylko i wyłącznie przez pryzmat Chin. W przypadku Chin przytłacza nas na razie import. Inne kraje azjatyckie w większości są dużo bardziej chłonne eksportu, w tym eksportu z Polski – mówi Radosław Jarema, szef polskiego oddziału AKCENTY. Właśnie ze względu na niejednorodność Azji sugeruje on eksporterom koncentrację na konkretnych częściach lub krajach tego kontynentu.

Można je poznać podczas targów i spotkań dla eksporterów i importerów, w tym m.in. podczas Kongresu Asia Trade “know how” połączonego z targami, który odbędzie się w Ostródzie w dniach 19-21 listopada br. Na evencie pojawią się także przedstawiciele takich państw jak Indie, Wietnam, Afganistan, Iran, Filipiny czy Malezja. – Każdy z krajów Azji Południowo-Wschodniej oferuje inne możliwości polskim firmom, ale wydaje się, że niektóre są pod kątem rozpoczęcia ekspansji w regionie szczególnie atrakcyjne. Takim ciekawym rynkiem jest Malezja – podkreśla Radosław Jarema. Kraj ten będzie można bliżej poznać choćby podczas seminarium „Możliwości biznesowe i inwestycyjne w Malezji”, które odbędzie się 17 listopada br. w Warszawie i które poprowadzą eksperci Ambasady Malezji, Malezyjskiej Organizacji ds. Rozwoju Inwestycji (MIDA) oraz Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.

Malezja na dobry początek

Ekspert AKCENTY wskazuje, że Malezja będzie dobrym przyczółkiem w Azji dla rodzimych firm choćby ze względu na obecność wspierającego polski biznes Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji. Oddział przy Ambasadzie w Kuala Lumpur jest jednym z zaledwie dwóch WPHI na cały region Azji Południowo-Wschodniej.

Jednocześnie Malezja należy do najszybciej rozwijających się na świecie i wschodzących gospodarek regionu określanych mianem azjatyckich tygrysów. W 2014 r. gospodarka tego kraju rosła w tempie 6 proc. podczas, gdy średnia dla całego świata to 2,9 proc.2. Dochód narodowy Malezji wzrósł w latach 2009-2014 aż o 47 proc3. Malezja oferuje jednocześnie bardzo sprzyjające warunki dla wymiany międzynarodowej i inwestycji. Wrankingu konkurencyjności 144 światowych gospodarek porównanych w analizie The Global Competitiveness Index 2014–20154 Malezja plasuje się na bardzo wysokim 20. miejscu wyprzedzając takich azjatyckich gigantów jak Chiny (28. miejsce) czy Indie (71. miejsce). Jeszcze lepiej Malezja oceniana jest w najnowszym rankingu Doing Business 2015, gdzie zajmuje 18. miejsce5. – Malezja może być swoistą bramą do rynków sąsiednich i całego regionu nie tylko ze względu na dogodne warunki do prowadzenia biznesu.

Zachętą dla polskich eksporterów powinno być też atrakcyjne położenie tego kraju, który jedną nogą jest na kontynencie a drugą na wyspach. Dzięki tak niezwykłej lokalizacji z Malezji można rozpocząć ekspansję w górę na kraje półwyspu i kontynentu oraz na rynki wyspiarskie, rozrzucone po Archipelagu Malajskim – zauważa Radosław Jarema.

Nasze szanse w Malezji…

Malezyjski rynek jest coraz mocniej zainteresowany towarami z Polski, co pokazują m.in. dane GUS. W I półroczu 2015 r. wartość polskiego eksportu do tego państwa wzrosła o ponad 30 proc. r/r osiągając wartość 3707,8 mln zł. Jak zauważa ekspert AKCENTY, realne obroty mogą być w rzeczywistości dużo wyższe. – Część towarów z Polski trafia na rynek malezyjski przez kraje trzecie, np. przez Singapur, Chiny czy Hongkong. W wielu przypadkach pośrednictwo jest zbędne i nie pozwala uzyskać pełnej marży wywozu polskim eksporterom – dodaje Radosław Jarema.

Na razie w polskim eksporcie do Malezji pierwszą pozycję zajmuje miedź i artykuły z niej. Wśród eksportowanej do Malezji żywności króluje serwatka, rozwijamy też wywóz drobiu i nabiału. – Wielu polskich produktów Malezyjczycy jeszcze nie odkryli.

Duże perspektywy stoją przed polską branżą spożywczą, bo żywność z Europy jest w Azji szczególnie ceniona. Malezyjczycy kojarzą produkty europejskie z najwyższą jakością i wysokimi standardami produkcji. Polscy eksporterzy powinni z takim właśnie hasłem szukać możliwości biznesowych w Malezji – mówi Jarema. Obecnie jesteśmy także ważnym dostawcą na rynek malezyjski brzytw, maszynek do golenia i żyletek, maszyn i urządzeń elektrycznych oraz mechanicznych a także kauczuku i wyrobów z tego materiału.

… a także w Indonezji

Rozglądając się po sąsiadujących z Malezją rynkach warto zwrócić szczególną uwagę na Indonezję, gdzie w ekspansji może pomóc doświadczenie zdobyte na rynku malezyjskim. Oba te kraje łączy dominacja religii muzułmańskiej i położenie w wyspiarskiej części regionu. W stolicy, przy Ambasadzie w Dżakarcie, funkcjonuje właśnie drugi Wydział Promocji Handlu i Inwestycji w tym regionie.

– Na razie oprócz podobieństwa flag Polskę i Indonezję łączy dość niska wymiana handlowa, niestety z dużą przewagą importu pod banderą czerwono-białą. Mamy z Indonezją spory, bo ponad miliardowy deficyt. Eksport w I półroczu br. osiągnął wartość zaledwie 211,3 mln zł, podczas gdy Indonezja to ogromny rynek, pod względem liczby ludności 4. kraj świata! Potencjał dla towarów z Polski jest więc tam olbrzymi – wskazuje przedstawiciel AKCENTY. Do Indonezji Polska wysyła głównie kosmetyki (do makijażu i perfumy) oraz nabiał, w tym przede wszystkim (popularną także w Malezji) serwatkę.

Jedyny właściwy kierunek: dywersyfikacja

– W strukturze odbiorców polskiego eksportu dominuje Europa a w głównej mierze Unia Europejska. Tak będzie jeszcze pewnie przez długi czas, choćby ze względu na kwestie logistyczne. Kryzys rosyjski pokazał jednak, że mocne powiązanie handlu zagranicznego z jednym kierunkiem może być pułapką. Dywersyfikacja kierunków i rozwijanie współpracy z odleglejszymi regionami świata to jedno z najważniejszych zadań dla polskiego eksportu na najbliższe lata – wskazuje Radosław Jarema, szef AKCENTY w Polsce.

AKCENTA

Źródło: Inwestycje.pl S.A.

Komentarze