Biznes

Poziom innowacyjności w polskich firmach będzie się podnosił

Arrow of compass pointing to direction of innovation (3D Rendering)

Udział nowoczesnych technologii w polskiej gospodarce wciąż jest na znacznie niższym poziomie niż w takich krajach jak Niemcy, Luksemburg czy Belgia. Można jednak zauważyć, wzrost zainteresowania inwestowaniem w innowacyjne rozwiązania.

Według informacji dostępnych na stronach Komisji Europejskiej polska gospodarka wypada blado na tle innych europejskich krajów pod względem liczby wniosków składanych do Europejskiego Urzędu Patentowego (EPO). Dane Eurostatu wskazują, że polskie firmy w 2012 r. złożyły 47 takich wniosków. Co prawda z wielu innych krajów napłynęło jeszcze mniej (np. z Norwegii 27, z Czech 10, z Węgier 28, a z Chorwacji 1), a jeszcze dziesięć lat wcześniej polskie firmy zgłosiły w EPO 11 wniosków. Jednak przepaść między polską gospodarką a liderami jest znacząca – Niemcy zgłosiły 1764 wnioski patentowe, z Francji pochodzi 1154 a z Wielkiej Brytanii 542.

Wydajemy zbyt mało na nowe technologie

Pod względem udziału wydatków na badania i rozwój w stosunku do PKB Polska plasuje się na jednym z ostatnich miejsc w Unii Europejskiej, przeznaczając na ten cel zaledwie 0,87 proc. PKB. Porównywalne wydatki ma Grecja, Chorwacja, Słowacja i Malta, ale już Litwa wydaje na innowacje 0,95 proc. PKB. Pocieszeniem może być fakt, że powyżej średniej dla 28 krajów UE wynoszącej 2,01 proc. PKB uplasowało się tylko 8 państw. Pierwsze 3 miejsca okupują kraje skandynawskie: Finlandia (3,31 proc. PKB), Szwecja (3,3) oraz Dania (3,06). Znajdujące się na 4 pozycji Niemcy wydają na badania i rozwój 2,85 proc. PKB. Na przeciwległym biegunie znalazła się Rumunia z poziomem wydatków wynoszącym zaledwie 0,39 proc. PKB.

Podobnie w przypadku eksportu wyrobów wysokich technologii poza UE, polska gospodarka plasuje się poniżej średniej unijnej (wynoszącej 15,6 proc. wartości całego eksportu). Chodzi tutaj o produkty przemysłu lotniczego, komputery i urządzenia wyposażenia biur, urządzenia elektroniczne oraz używane w przemyśle farmaceutycznym, produkty przemysłu chemicznego oraz uzbrojenie. Udział tego rodzaju produktów w całości eksportu, w przypadku Polski wynosi 9,4 proc. i jest wyższy niż w przypadku takich krajów jak Włochy (7,8 proc.), Hiszpania (6,6 proc.) czy Słowenia (7,9 proc.). Gospodarka niemiecka odznacza się poziomem niewiele wyższym niż średnia UE28 i wynosi 16,1 proc. Spośród państw naszego regionu znacznie wyższy udział nowoczesnych technologii w eksporcie mają Czesi i Węgrzy (odpowiednio 21 oraz 19,1 proc.). Na czele największych eksporterów takich produktów jest jednak Francja (27,1 proc.) oraz Malta (44,9 proc.).

Mikroprzedsiębiorstwa przecierają szlaki innowacyjności

Statystyki innowacyjności, szczególnie jeśli porównujemy się do czołowych gospodarek europejskich, nie napawają być może optymizmem. Niektóre dane sygnalizują jednakże, że trend innowacyjności w polskiej gospodarce przyspiesza. „Firmy, które chcą zyskać przewagę konkurencyjną będą musiały w najbliższym czasie położyć większy nacisk na działania innowacyjne. Dla niektórych będzie to wdrożenie rozwiązania przyspieszającego procesy decyzyjne w firmie, dla innych zdobycie środków finansowych na wypuszczenie na rynek nowatorskiego produktu”– uważa Piotr Ciski, dyrektor zarządzający polskim oddziałem Sage.

Według raportu „Innowacyjna Przedsiębiorczość w Polsce. Odkryty i ukryty potencjał polskiej innowacyjności 2015” przygotowanego przez PARP liderami pod względem innowacyjności w biznesie są Niemcy, Luksemburg, Irlandia, Włochy, Szwecja i Belgia. W tych krajach udział aktywnych innowacyjnie firm przekracza 56 proc., w dwóch przypadkach przekraczając nawet 66 proc. (Niemcy i Luksemburg). Polska w tym zestawieniu znalazła się w grupie krajów o najniższym udziale firm innowacyjnych, razem z Łotwą, Rumunią i Bułgarią. Przy czym w Polsce udział ten wyniósł 23 proc. dają naszej gospodarce drugie miejsce od końca. Biorąc pod uwagę wielkość przedsiębiorstwa, najgorzej w zestawieniu jednostek prowadzących działalność innowacyjną wypadają polskie małe firmy (zatrudniające od 10 do 49 osób) – ostatnie miejsce na liście z udziałem w ogólnej liczbie przedsiębiorstw 17 proc.

Lepiej wyglądają dane dotyczące mikroprzedsiębiorców. Jak szacuje PARP już nawet 60 proc. z nich wprowadziło w ostatnich latach innowacje w swoich firmach. Najczęściej jednak innowacje te dotyczą działalności samych podmiotów, nie koncentrując się na wprowadzaniu nowatorskich rozwiązań na rynek. Największy udział (ok. 30 proc.) mają innowacje produktowe, a 21 proc. podmiotów wprowadziło innowacje procesowe. Pierwsze polegają na wdrożeniu nowych lub udoskonalonych wyrobów lub usług, a druga grupa dotyczy nowatorskich metod produkcji lub dostawy. Mikrofirmy, z racji skali swojej działalności, nie są w stanie prowadzić samodzielnie działalności badawczo-rozwojowej (ponad 70 proc. z nich przyznaje, że takiej działalności nie prowadzi). Pozytywnym zjawiskiem jest natomiast fakt, że firmy te bacznie obserwują sygnały płynące od klientów w zakresie innowacyjnych rozwiązań – właśnie od nich pochodzi najwięcej sygnałów na zapotrzebowanie na innowacje. Drugim pozytywnym zjawiskiem jest fakt, ze niemal 40 proc. mikrofirm wprowadziło zachęty dla swoich pracowników do zgłaszania innowacji mogących być pomocnymi w prowadzeniu biznesu.

Innowacyjność nie musi być domeną wyłącznie krajów wysoko uprzemysłowionych i firm nowoczesnych technologii. Coraz powszechniejszą wśród mniejszych firm, a nawet start-upów jest metodologia ‘lean management’ polegająca na szybkim wdrożeniu i wypuszczeniu na rynek nowego projektu. W kolejnych krokach – za pomocą systemu efektywnie zbierającego i przetwarzającego dane – następuje dokładne mierzenie w jaki sposób pierwotne założenia realizują się w praktyce rynkowej, a następnie udoskonalanie produktu lub usługi”. – mówi Piotr Ciski. „Lean management umożliwia szybkie reagowanie na zmiany w otoczeniu biznesowym, np. nowinki technologiczne oraz na poszukiwanie innowacyjnych modeli biznesowych. Pozwala na błyskawiczne działanie oraz modyfikowanie wdrożonego pomysłu w zależności od zapotrzebowania rynkowego czy zachowań konkurencji.” – dodaje Piotr Ciski.

Wiele wskazuje na to, że w najbliższych latach będziemy mieli okazję obserwować przesuwanie się polskiej gospodarki w górę w międzynarodowych rankingach innowacyjności. Bądźmy wiec optymistami.

Komentarze