Gospodarka

Nowelizacja ustawy o BIG-ach to bardzo dobra zmiana

bik
71% przedsiębiorców z sektora MSP skarży się na problemy z nieterminowymi płatnościami ze strony klientów. Lekarstwem na poprawę sytuacji ma być plan “#100zmianDlaFIrm” autorstwa wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Wśród propozycji dla przedsiębiorców pojawił się pakiet wierzycielski, który ma pomóc firmom w odzyskiwaniu należności, a tym samym w niwelowaniu zatorów płatniczych. Zmienić się ma również Ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. BIG-i mają dać przedsiębiorcom dokładniejszą widzę na temat kontrahenta, by ci mogli lepiej zabezpieczyć swoje transakcje.

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Keralla Research wykonanego na zlecenie Rzetelnej Firmy, problem z otrzymaniem terminowej zapłaty za wykonaną usługę czy sprzedany produkt, dotyka siedem na dziesięć firm. Pomocną dla przedsiębiorców może okazać się nowelizacja Ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, w oparciu o którą działają biura informacji gospodarczej. Główne założenia aktualnych zmian legislacyjnych to możliwość szybszego wpisania dłużnika do BIG-u, integracja przez BIG-i danych z różnych źródeł, w tym informacji o niezapłaconych podatkach oraz pomoc w zinterpretowaniu danych ujawnionych w raporcie.
– Skrócenie czasu oczekiwania na możliwość wpisania dłużnika do biura informacji gospodarczej z 60 do 30 dni, to bardzo dobra zmiana. Niestety zdarza się, że jedna niezapłacona faktura zagraża płynności finansowej mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. Czasem brak nawet jednej płatności od klienta może przesądzić o  „być albo nie być” danej firmy na rynku. Dzięki tej zmianie przedsiębiorcy z pewnością będą mieli możliwość szybszego odzyskania należności – ocenia Jakub Kostecki, prezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.
Będzie jedno źródło informacji
Aby uniknąć problemu z dłużnikiem, lepiej na niego w ogóle nie trafić. Dlatego tak ważna jest weryfikacja wiarygodności płatniczej klientów przed zawarciem z nimi umowy, jak i późniejsze monitorowanie ich w trakcie jej realizacji. Tymczasem informacje pozwalające na ocenę wiarygodności klientów są rozproszone w wielu miejscach. Najbardziej zasobnym źródłem danych są oczywiście biura informacji gospodarczej, te jednak nie mają dostępu do wszystkich danych, które mogą być istotne przy podejmowaniu decyzji o współpracy z potencjalnym kontrahentem. Niedostępne są dane na temat długów wobec skarbu państwa czy ZUS, dostępna jest tylko część informacji z banków.
 Nowelizacja ustawy zakłada integrację danych z różnych istniejących już rejestrów publicznych takich jak PESEL, CEIDG czy KRS. Ministerstwo Finansów pracuje również nad stworzeniem rejestru dłużników podatkowych, do którego BIG-i również uzyskają dostęp. Dzięki temu w jednym raporcie pobranym z BIG-u, przedsiębiorca otrzyma kompleksową informację o swoim kontrahencie pochodzącą z wielu źródeł.
– Kierunki zmian zaproponowane przez Ministerstwo Rozwoju z pewnością realizują postulaty przedsiębiorców. Ich reprezentanci wielokrotnie podkreślali, że oczekują dostępu nie tylko do zintegrowanej informacji, ale też łatwo dostępnej. Czas tu odgrywa ważną rolę, bo zwłaszcza właściciele małych i średnich firm, nie mają po prostu czasu na zbyt długie poszukiwania wiedzy o kontrahentach – komentuje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA.

Kredyty, podatki, składki ZUS
Zarówno przedsiębiorcy, jak i przedstawiciele BIG-ów, podkreślają jednak, że korzyść z integracji danych będzie pełna dopiero wówczas, gdy będzie obejmować także informacje gromadzone przez banki. Ich zbieraniem, przechowywaniem i dystrybucją zajmuje się Biuro Informacji Kredytowej, które może, ale nie musi, przekazywać je także BIG-om. Praktyka pokazuje jednak, że z reguły tego nie robi. BIG-i gromadzą takie dane same, na podstawie dwustronnych umów z bankami, ale zasób tych informacji jest mniejszy. Tymczasem to czy ktoś płaci raty kredytowe czy nie płaci jest ważną przesłanką w ocenie wiarygodności płatniczej. Podobnie zresztą jak informacja o regulowaniu bądź nie regulowaniu podatków i składek na ZUS.
 – Te płatności mają z reguły najwyższy priorytet w większości firm. Jeśli więc ktoś zalega z podatkami lub ratami, to oznacza że ma albo poważne kłopoty finansowe, albo najzwyczajniej na świecie nie jest uczciwy. Ta wiedza jest więc niezbędna, aby ocenić czy warto takiemu przedsiębiorcy coś sprzedać z odroczonym terminem płatności – dodaje Adam Łącki.
Interpretacja danych
Ministerstwo Rozwoju planując ułatwienia dla przedsiębiorców w ramach “#100zmianDlaFIrm” przewiduje także nadanie BIG-om prawa do tworzenia scoringów (oceny wiarygodności) poszczególnych przedsiębiorców na podstawie własnych i zewnętrznych danych.
– Duża liczba danych może powodować, że ktoś, kto nie ma wiedzy bądź umiejętności analitycznych, nie będzie potrafił odpowiednio ich zinterpretować, a zatem podjąć właściwej decyzji o współpracy z weryfikowanym przedsiębiorcą. Pomysł, aby BIG-i miały prawo do tworzenia takich ocen jest bardzo dobry. Mamy do tego odpowiednie zasoby – specjalistów i sprzęt. Dzięki temu sprawdzający nie dość, że otrzyma pełne dane o sprawdzanym podmiocie, to jeszcze będzie miał rzetelną ocenę jego kondycji finansowej oraz rekomendację co do współpracy – dodaje Adam Łącki.
KRD

Komentarze