Handel

Prawo a praktyka w e-commerce

Zakupy w sieci robimy głównie z dwóch powodów – wygody oraz niższych cen niż w tradycyjnych punktach handlowo-usługowych. Jednak nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, jakie prawa czy obowiązki mamy w związku z zakupami online. Jak wygląda prawo a praktyka w e-commerce?

 

Za nami 1 rok i 2 miesiące (25 grudnia 2015 roku) funkcjonowania Ustawy o prawach konsumenta. Z kolei przed nami nowelizacja Ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, która zacznie obowiązywać od 17 kwietnia bieżącego roku. Najważniejszą modyfikacją będzie uzyskanie przez Prezesa UOKiK narzędzia, które da mu szersze kompetencje w kontrolowaniu tego, czy sklepy online respektują obowiązujące przepisy. Kompleksowe kontrole zapowiedziano na ten rok. Już dwie firmy – Arkon-Trading oraz Xstritfashion, zostały złapane na tym, że naruszyły obowiązki informacyjne wynikające z ustawy. Mowa tu o braku informacji odnośnie procedury rozpatrywania reklamacji lub braku formularza odstąpienia od umowy. Przyjrzyjmy się innym kwestiom, które w praktyce mają niewiele wspólnego z teorią.

 

14 dni na zwrot towaru kupionego online

 

To, ile czasu mamy na zwrot towaru kupionego przez Internet oraz jak powinna przebiegać cała procedura, jest jednym z najbardziej burzliwych tematów związanych z e-commerce. Zgodnie z ustawą o prawach konsumenta, mamy 14 dni, aby oddać zakup, nie podając przyczyny, dla której z niego rezygnujemy. Okres ten dotyczy zarówno towaru nowego, jak i przecenionego. W praktyce wygląda to tak, że sklepy online zastrzegają sobie, że nie można zwrócić towaru przecenionego. Zdarza się, że w regulaminie zwrotu zamiast dwóch tygodni na rezygnację z zakupu mamy np. 10 dni (taki okres obowiązywał przez zmianą przepisów).

 

Koszty przesyłki – zwracane czy nie?

 

Innym wykroczeniem e-sklepów jest brak zwrotu kosztów przesyłki. Tymczasem prawo wyraźnie mówi, że od umowy można odstąpić najpóźniej 14 dnia od jej zawarcia, a sprzedawca zwraca klientowi wszystkie koszty związane z zakupem.

 

Odstąpienie odsyłamy razem z towarem

 

W niektórych regulaminach sklepów internetowych można znaleźć zapis, zgodnie z którym rezygnacja z zakupów musi zostać nadana lub dostarczona osobiście do siedziby przedsiębiorstwa razem z produktom. W przeciwnym razie nie zostanie uznana. Tymczasem przepisy zaprzeczają takiemu stanowi rzeczy. Oświadczenie można wysłać niezależnie od terminu zwracanego produktu. Ważna jest data stempla pocztowego.

 

Warto wspomnieć o jeszcze jednej sytuacji. Gdy kupiony towar nie nadaje się do celu, któremu z założenia ma służyć, gdy jego właściwości odbiegają od tych, jakie zwykle posiada taki produkt bądź posiada cechy inne niż te zaprezentowane nam w ofercie, wówczas należy złożyć reklamację.

 

E-commerce a nieprzestrzeganie przepisów

 

W przypadku, gdy e-sklep nie przestrzega regulacji prawnych, czekają go poważne konsekwencje. Na przykład, za naruszenie zbiorowego interesu konsumentów grozi nałożenie przez UOKiK kary finansowej wynoszącej 10 proc. przychodów za poprzedni rok rozliczeniowy. Gdy w regulaminie sklepu dopatrzono się błędnego zapisu, który powoduje nie spełnianie obowiązku informacyjnego, to traktowane jest to jako posiadanie klauzuli niedozwolonej, za co również grożą kary. Znalezienie się w „Rejestrze klauzul niedozwolonych”, czyli na tzw. czarnej liście UOKIK, oprócz konsekwencji materialnych, to dla przedsiębiorcy, który nie stosuje się do odpowiednich regulacji, też poważne straty wizerunkowe, co nierozerwalnie wiąże się z utratą zaufania swoich klientów.

 

Warto wspomnieć, że w sytuacji spornej, gdy nie możemy dojść swoich praw u e-przedsiębiorcy, możemy skorzystać z pomocy miejskich lub powiatowych rzeczników konsumentów.

Komentarze