Inspiracja

27 mln zł od inwestora na polski produkt – rozmawiamy z Patrykiem Strzelewiczem, pomysłodawcą DICE+

Patryk Strzelewicz Game Technologies

Pozyskanie potężnego inwestora, przekonanie do współpracy dyrektora zarządzającego Gram.pl i stworzenie produktu, który jest sprzedawany w Apple Store – to tylko część sukcesów DICE+, interaktywnej kostki produkowanej przez Game Technologies. Rozmawiamy o nich z Patrykiem Strzelewiczem, współzałożycielem firmy.

Na jakie rynki głównie kierujecie Dice+?

Głównym rynkiem na początek jest Polska i dość szalenie USA, gdzie dzięki współpracy dystrybucyjnej z Apple mamy duże szanse na dotarcie do szerokiego grona klientów.

Kto jest głównym odbiorcą Waszego produktu i jaki model sprzedaży wybraliście, aby skutecznie do niego dotrzeć?

Naszą grupą docelową są rodziny z dziećmi oraz ludzie w młodym wieku, którzy znają zalety gier planszowych. Odbiorcą są oczywiście klienci indywidualni, do których docieramy kanałami online oraz przez sieci sklepów z elektroniką i grami. Model dystrybucji poza online’owym, gdzie podstawowym celem było znalezienie się w ofercie akcesoriów do tabletów w store.apple.com , jest dość standardowy – współpraca z dystrybutorami z UE, USA, Kanady czy Australii.

Duży nacisk położyliśmy na brak wyłączności – tylko jeden z krajów w UE zdołał ją wynegocjować. Pozwoliło nam to na znalezienie odpowiedniego partnera dystrybucyjnego – w ostatnim czasie stała się nim firma HAMA, sprawnie działająca w Europie.

Przy okazji udziału w targach E3 współpracowaliście z Ministerstwem Gospodarki – jak oceniasz tę współpracę? Co obie strony z niej wyniosły?

Ideą współpracy przy tej imprezie targowej było wskazanie MG i Wydziałowi Promocji Handlu i Inwestycji, że Electronic Entertainment Expo to impreza na której warto pokazać polskie produkty. Mam tu na myśli również aplikacje – wcześniej impreza ta pomimo rozpoznawalności w branży gier nie była w żaden sposób dotowana ze środków MG. Stąd pomysł, by Ministerstwo jako znalazło się na naszym stanowisku i – partycypując częściowo w kosztach – mogło zobaczyć jak inne kraje, takie jak Francja czy Kanada, promują się na miejscu. W następnych miesiącach impreza trafiła na listę wspieranych targów z programu ,,wsparcie dla polskiego sektora gier wideo”, co uważam za dobry ruch.

Waszą kostkę sprzedaje Apple – jak doszło do tej współpracy?

Znalezienie się w ofercie akcesoriów na store.apple.com było jednym z głównych celów spółki. Aby go osiągnąć, podpisaliśmy kontrakt z managerem z dużym doświadczeniem w sprzedaży online – Wiktorem Cegłą, który wcześniej był prezesem Gram.pl. Jego zadaniem było podpisanie umowy dystrybucyjnej z partnerem, który dostarcza produkty do Apple i przekonanie ich samych do tego, że nasze produkty ze względu na swój potencjał powinny się znaleźć w jego ofercie.

Rozmowy trały blisko 4 miesiące, kilkukrotnie odwiedzaliśmy Cupertino i wykonaliśmy kilkanaście telekonferencji. Warunki na początku były dla nas dość niekorzystne, ale finalnie udało się wypracować kompromis. Współpraca w momencie gdy już uda się przekonać Apple do produktu idzie dość sprawnie. Po podpisaniu umowy dystrybucyjnej ilość formalności nie była większa niż w przypadku europejskich czy polskich kontrahentów.

Oprócz DICE+ rozwinąłeś też Q-workshop. Możesz opowiedzieć w skrócie historię tego biznesu?

Q-workshop to dziś spółka specjalizująca się w realizacji zamówień licencyjnych na zdobione kostki. W portfolio mamy już kilkadziesiąt firm i marek, takich jak CDProjekt, Warmachine, Obsidian, Dragon Age, Dead Lands, Wolsung – w większości rozpoznawalnych przez fanów RPG. To właśnie moment w którym uświadomiliśmy sobie, że obok własnych wzorów, które sprzedają się z powodzeniem, kluczem do większego biznesu i możliwości szybszego rozwoju jest współpraca z dobrze rozpoznawalnymi markami. Oczywiście bez własnej pozycji na rynku nie można było dograć takich kontraktów, ale teraz z powodzeniem zdobywamy kolejne, w szybkim tempie rozwijając firmę.

Q-workshop 95% produktów sprzedaje poza Polskę. Jak doświadczenia z tym związane wpłynęły na postrzeganie przez Ciebie sprzedaży międzynarodowej w kontekście DICE+?

Doświadczenie z QW okazało się bardzo cenne przy rozwoju DICE+ . Wcześniejsza współpraca z dystrybutorami na całym świecie i obecność na kilkudziesięciu imprezach targowych (choć w nieco innej branży) pokazała, że myślenie globalne to jedyna słuszna droga do rozwoju innowacyjnego produktu. Jeśli produkt/usługa jest niespotykana wcześniej w skali europejskiej lub międzynarodowej, to właśnie na taką skalę trzeba sprzedawać produkt.

Waszym inwestorem jest Emmerson Group – w zamian za finansowanie oddaliście 50% udziałów. Za jaką kwotę? 

50% za dokapitalizowanie spółki o 27 mln zł. Dla startującego produktu to w naszej ocenie racjonalny poziom, pozostawiający jeszcze miejsce na kolejne ruchy.

 

DICE+

 

Jak udało się pozyskać tak potężnego inwestora?

Kontakt z Prezesem Grupy Emerson nawiązaliśmy poprzez swojego pierwszego inwestora Krzysztofa Trzebuniaka. Pan Adam jest pasjonatem nowych technologii, wizjonerem i specjalistą w temacie masowej produkcji. Od początku byliśmy zgodni co do dużego potencjału kostki oraz faktu, że DICE+ trzeba produkować w Polsce, zachowując wszystkie rozwiązania  w ścisłej tajemnicy.

O inwestycji zadecydował fakt, iż mieliśmy wiedzę i pomysł jak stworzyć produkt na poziomie dorównującym rozwiązaniom międzynarodowych korporacji. Funkcjonalność produktu, jego otoczenie – czyli software i gry – stanowią duży obszar w ramach którego zgranie wszystkich elementów jest złożonym zadaniem. My wiedzieliśmy jak to zrobić i udało się to w niespełna rok!

Wspólna wizja kierunku rozwoju DICE+, czyli łączenia jej z największymi partnerami (Apple, Samsung, firmy telekomunikacyjne), pomogły szybko przeprowadzić etap dokapitalizowana i zabrać się do pracy.

Dlaczego zdecydowaliście się na współpracę z inwestorem? Zyski z Q-workshop nie wystarczyłyby na sfinansowanie nowego biznesu?

W pierwszym etapie dla stworzenia prostego prototypu wystarczyły, ale bez wielomilionowych środków nie jest możliwe stworzenie i uruchomienie produkcji elektronicznego urządzenia i przetarcie szlaków dla branży hardware’owej w Polsce. Stąd też decyzja o pozyskaniu inwestora.

Jak udało Wam się przekonać do współpracy Wiktora Cegłę – wcześniej pełniącego funkcję dyrektora zarządzającego Gram.pl?

Wiktorowi już na pierwszej rozmowie spodobała się możliwość współpracy z zagranicznymi kontrahentami. Podobnie jak pozostali przedstawiciele naszej firmy jest to manager, który z łatwością nawiązuje kontakty i świetnie odnajduje się w świecie elektroniczej rozrywki. Skutecznie radził sobie w rozmowach z największymi korporacjami z tej branży. Kilka spotkań wystarczyło by wspólnie wyznaczyć sobie cele i doprecyzować warunki współpracy.

Jak wyobrażasz sobie DICE+ za 3 lata?

Chcemy by DICE+ był rozpoznawalny jako akcesorium ,,must have” do tabletu. W perspektywie 3 lat, a pewnie nawet w najbliższym czasie, powstanie cała gama różnych aplikacji wykorzystujących możliwości DICE+ zarówno jako kostki, ale również jako kontrolera do gier różnego typu. DICE+ powstał z myślą o rodzinach i graczach casualowych – za 3 lata na pewno pojawi się sporo akcesoriów pracujących na podobnej zasadzie.

 

Komentarze