Inspiracja

Hotel butikowy – pomysł na biznes czy fanaberia pasjonatów?

Goście hotelowi już dawno przestali się zadowalać przeciętnością niezależnie od tego, czy do danego miejsca przyjeżdżają w celachbiznesowych, czy też wypoczynkowych. Z myślą o podróżnych, którzy nie chcą meldować się w wyglądających tak samo sieciówkach powstają hotele butikowe.

Niebanalne wnętrza, zindywidualizowana obsługa, dobra lokalizacja – to cechy, które wyróżniają hotele butikowe na tle innych miejsc oferujących noclegi. Są one przeznaczone dla wymagających, znających swoje potrzeby gości, którzy cenią sobie komfort i jakość. Czy w Polsce jest miejsce na tego typu obiekty?

Czym jest hotel butikowy?

Hotele butikowe, zwane również designerskimi to niewielkie obiekty, posiadające zazwyczaj maksymalnie kilkadziesiąt pokoi. Znajdują się w centrach dużych miast albo w atrakcyjnych turystycznie punktach. Cechą wyróżniającą hotele butikowe są  niebanalne, starannie dopracowane wnętrza. Często w ich aranżację angażują się znani architekci i projektanci. Tego typu lokale charakteryzuje obsługa, która zadowoli nawet najbardziej wymagających – znająca języki, wykwalifikowana oraz – przede wszystkim – z indywidualnym podejściem do gościa. W hotelach butikowych przykłada się dużą wagę również do menu, które często jest starannie skomponowane i współgrające z całą wizją hotelu.

Jak to się zaczęło?

Za jeden z pierwszych obiektów tego rodzaju uznaje się 5-gwiazdkowy hotel Blakes w Londynie. Został on założony przez pochodzącą z Nowej Zelandii aktorkę i projektantkę, Anouskę Hempel. Miejsce wyróżniało się niezwykłym wystrojem każdego z 47 pokoi. W pomieszczeniach można znaleźć niezwykłe artefakty gromadzone przez Anouskę podczas jej podróży po świecie. W przestronnym barze serwowane są ekskluzywne, charakteryzujące się mieszanką kultur potrawy.

Hotel znany jest również z dużej dyskrecji personelu, dzięki czemu jest on odwiedzany przez chroniące się przed paparazzi gwiazdy, takie jak Gwyneth Paltrow, Lindsay Lohan czy Kate Moss. Za korzystanie z uroków tego miejsca trzeba jednak zapłacić astronomiczne kwoty.

Osobą, która później z sukcesem zastosowała tę formułę, był twórca słynnego Studia 54 – Ian Schrager. Wykorzystując swoje doświadczenia z prowadzenia nocnych klubów, biznesmen założył, że tego typu obiekty powinny stać się również miejscem spotkań, na co miały pozwalać otwarte lobby. Schrager przyjął również, że luksusowym wnętrzom powinny towarzyszyć możliwie przystępne ceny tzw. cheap chic. W 1984 roku zgodnie z tą ideą powstał pierwszy obiekt sieci Morgans Hotels, który szybko stał się niezwykle popularny. Zachęcony sukcesem Scharger do pracy nad  kolejnymi projektami zaprosił francuskiego designera Philippe’a Starcka. W wyniku ich kooperacji odnowiono i w 1990 ponownie otwarto powstały 62 lata wcześniej obiekt – znany dziś na całym świecie Paramount Hotel. Działania Schargera sprawiły, że tego typu obiekty szybko stały się modne na całym świecie.

A w Polsce?

Hotele butikowe już od kilku lat pojawiają się również w Polsce. Tego typu obiekty możemy znaleźć we wszystkich większych polskich miastach, a także w niektórych kurortach wypoczynkowych. Przykładem wzorcowego hotelu butikowego w naszym kraju może być powstały w ubiegłym roku  Author Rooms. Autorskie wnętrza powstały dzięki kooperacji wielu artystów, którzy wykorzystując swoje umiejętności skomponowali oryginalne, nietuzinkowe wnętrza.

– Author Rooms  to połączenie tradycji i nowoczesności. W zabytkowej, odrestaurowanej kamienicy stworzononowoczesne wnętrza z oryginalnymi, wykonywanymi na zamówienie meblami  – mówi Marcin Powierza z firmyForbis Design&Build, która odpowiadała za realizację projektu Mateusza Baumillera. – Tego typu obiekty stanowią idealne rozwiązanie dla osób, którym nie odpowiada szablonowe podejście do klientów, a z drugiejstrony nie chcą nocować w hostelach – dodaje. W hotelu zamiast telewizorów znajdują się książki w czterech językach. Goście mogą skorzystać również ze wspólnej kuchni oraz  salonu, w którym odbywają się projekcje filmów.

Czy to się opłaca?

Hotel butikowy, ze względu na swoją specyfikę, jest inwestycją znacznie droższą i bardziej ryzykowną niż obiekt sieciowy. Konieczne jest zastosowanie najwyższej jakości materiałów oraz skomponowania wnętrz w bardzo przemyślany sposób. Dobranie każdego z elementów jest żmudną i kosztochłonną inwestycją. Zwraca się ona po stosunkowo długim czasie, dlatego jest to biznes dla prawdziwych pasjonatów. Hotele butikowe jednak nie narzekają na brak gości i przy dobrym koncepcie mogą przynosić znaczne zyski. Dlatego też – na szczęście dla podróżujących – w najbliższych latach będzie w dalszym ciągu przybywać tego typu obiektów.

Forbis Design&Build

Komentarze