Inspiracja

Trendy rynkowe – startup

Sukcesy Facebooka, Twittera, Ubera, Spotify czy Dropboxa pokazują, że startup może być pomysłem na biznes warty miliardy dolarów. Nie dziwi zatem, że młodzi ludzie, zamiast podejmowania pracy i docierania na szczyt kariery przez wspinanie się po kolejnych szczeblach, właśnie wdrażając swój nietypowy pomysł na biznes, chcą zaistnieć na rynku.

 Popularność start-upów w Polsce z roku na rok, jednak to wciąż młody rynek w porównaniu z tym funkcjonującym w Stanach Zjednoczonych (Dolina Krzemowa) czy Izraelu (głównie Tel Awiw). Zgodnie z badaniem “Polskie start-upy. Raport 2015 (autorstwa A.Skali, E. Kruczkoweskiej, M. Olczak), aktualnie w Polsce działa ponad 2,4 tys. start-upów. Najczęściej powstają one dzięki środkom własnym – z oszczędności nietypowy model biznesowy sfinansowało 60 proc. start-upowców. Pieniądze potrzebne na działania  pozyskiwane są również z dotacji unijnych, zagranicznych funduszy venture capital oraz od aniołów biznesu.

 

Start-up a startująca firma

Mówiąc o start-upie, warto zwrócić uwagę na to, że taki sposób wejścia na rynek różni się od tradycyjnego uruchomienia firmy, np. sklepu ze sprzętem komputerowym. Przede wszystkim, start-up, oferując innowacyjne rowiązanie najczęściej w obszarze nowych technologii, e-usług czy mobile, dopiero szuka odpowiedniego modelu biznesowego oraz inwestora, który pomoże pozyskać środki na rozwój. Często młoda firma uzyskuje od niego również know-how, czyli konkretną wiedzę techniczną z określonej dziedziny, kompetencje czy umiejętności wykonywania lub produkcji czegoś. Startup nie ma pewności, jak rynek zareaguje na oferowany zupełnie nowy produkt czy usługę. Dla porównania przedsiębiorca, który decyduje się na własny biznes na ugruntowanym rynku, zwykle wie, jak na swoim pomyśle zrobić pieniądze, bo może dokładnie przyjrzeć się i przeanalizować realną sytuację w branży.

 

Startup oczami marketingowca

 Dr Barbara Gorgoń-Mróz z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu wymienia kilka ważnych czynników z obszaru marketingu, które musi brać pod uwagę każdy star-upowiec. Przede wszystkim, ważna jest komunikacja. Jednak powinna być ona prowadzona w sposób holistyczny (od greckiego holos – całość), czyli uwzględniać nie tylko komunikację przez internet (zwłaszcza social media typu Facebook), ale również korzystać z elementów tradycyjnej komunikacji marketingowej. To pozwala kształtować tzw. branding, czyli budować świadomość marki. Jednocześnie ekspertka zwraca uwagę na tzw. „silver tsunami”, czyli dojrzałych konsumentów, którzy często przez marketingowców są postrzegani jako osoby, którym można sprzedawać wyłącznie leki, ubezpieczenia czy usługi medyczne. Tymczasem to świadomi klienci, którzy zwykle nie mają dodatkowych zobowiązań finansowych i coraz częściej prowadzą aktywny tryb życia oraz nie boją się korzystać z nowinek technologicznych.

 

Startup to przede wszystkim pomysł na wprowadzenie na rynek czegoś nowego, innowacyjnego. Jednak jak przy każdym biznesie, trzeba mieć wizję przyszłej działalności. Tym bardziej, że wchodzimy na niepewny rynek i nie wiemy, jak potencjalni klienci zareagują na niespotykane dotąd produkty czy usługi.

 

Komentarze