Inspiracja

Visuu w Dolinie Krzemowej: platformy są w cenie

visuu-obrazek

Dolina Krzemowa. Miejsce, w którym bije informatyczne serce naszego świata. Wiedzieliśmy, że żeby konkurować z tamtejszymi przedsiębiorcami, musieliśmy wejść w ich środowisko i zrozumieć jak patrzą na świat. Dzięki współpracy z funduszem Innovation Nest mieliśmy okazję rozwijać nasz startup Visuu w Dolinie Krzemowej w ramach programu Accelerate.

Pierwsze wrażenia

Po przyjeździe do Menlo Park, gdzie siedzibę ma m.in. Facebook, naszym oczom ukazało się zwykłe kalifornijskie miasteczko. Czyste, słoneczne, z kwadratowymi domami, szerokimi ulicami, ponadprzeciętną liczbą dużych samochodów i śladową liczbą pieszych. Jednak już po kilku dniach spędzonych w Dolinie zrozumieliśmy, że tamtejszy ekosystem przedsiębiorczości i technologii był o kilkadziesiąt lat bardziej dojrzały i o wiele większy niż to, z czym do tej pory mieliśmy styczność.

Więcej było projektów, więcej przedsiębiorców, więcej kapitału, więcej specjalistów, więcej możliwości do spotkań. To działało jak katalizator rozwoju firm i ludzi. Z radością odkryliśmy, że w tym ekosystemie funkcjonują firmy z Polski. Są wśród nich takie gwiazdy jak Fido Intelligence czy UXPin, którym serdecznie kibicujemy. Kolejni już szykują się do przeprowadzki.

Szerokie spojrzenie na projekt jest ważne

Celem naszego wyjazdu było przekonanie się, który z dwóch rozpatrywanych modeli biznesowych był bardziej zasadny. Szukaliśmy odpowiedzi na pytanie, czy zostać firmą konsumencką nastawioną na osoby podróżujące za granicę, czy firmą technologiczną, skupioną na rozwijaniu technologii rozpoznawania tekstu. Technologia ta została przez nas stworzona na potrzeby translatora mobilnego, tłumaczącego tekst ze zdjęć. O ile sercem byliśmy z turystami i wierzyliśmy, że mogliśmy przyczynić się do zwiększenia komfortu podróżowania za granicę, o tyle ambicje inżynierskie pchały nas w stronę technologii.

Najważniejszą rzeczą, jakiej nauczyliśmy się w Dolinie, było to, że musimy trzymać się swojej pasji. Dwa tygodnie intensywnych spotkań pokazało nam, że technologia jest ważnym aktywem firmy, ale w tej konkurencji liczy się wyłącznie lider. Mamy szansę nim zostać w zakresie tych zastosowań, które sami intuicyjnie czujemy. Visuu powstało z chęci wspierania ludzi w czasie podróży zagranicznych i na razie tego powinniśmy się trzymać.

Kolejną nauką wyniesioną z podpatrywania firm w Dolinie Krzemowej było dla nas to, że na starcie liczy się szerokie spojrzenie na projekt i świetna realizacja przynajmniej jednej, precyzyjnie zdefiniowanej funkcjonalności. Mieliśmy okazję uczestniczyć w trzydniowej konferencji Launch Festival, podczas której kilkadziesiąt startupów prezentowało swoje projekty. Przedsięwzięcia, które cieszyły się największym zainteresowaniem łączyła jedna cecha – miały w sobie pierwiastek platformy.

Platforma do dzielenia się plikami. Platforma do analizy wideo. Platforma do zakładów on-line. Czy chodziło tylko o nomenklaturę? Być może, jednak bardziej prawdopodobna wydawała się chęć zwrócenia uwagi na szeroką wizję produktu. W połączeniu z pokazową realizacją wybranej funkcjonalności była to mieszanka, od której ciężko się oderwać.

Odwaga, produkt i dystrybucja

Zespołom wybierającym się do Doliny Krzemowej chcielibyśmy przede wszystkim życzyć odwagi. Nasz wyjazd odbył się w towarzystwie trzech fantastycznych zespołów i inwestorów z Innovation Nest. Bardzo pomogło nam to, że dla naszych inwestorów nie był to pierwszy pobyt w Dolinie. Nie jest to jednak jedyna droga. Wystarczy postawić sobie jasny cel, ułożyć plan, znaleźć zakwaterowanie i kupić bilety. Chociaż nie jest to tani wyjazd, może się on okazać najważniejszym wydarzeniem w dotychczasowej pracy nad projektem.

Od strony modelu biznesowego, w Dolinie kluczowe są dwie rzeczy – produkt i dystrybucja. To one mają decydujące znaczenia dla budowania trakcji. Ważne jest również aby pokazać, jak realizowana jest podstawowa funkcjonalność produktu. Dobrze oddają to słowa inwestora Guy’a Kawasaki, który radzi, żeby „prototypować zamiast pitchować”.

Kolejną istotną rzeczą jest umiejętność opowiadania o projekcie w sposób, który zaraża innych pasją do tego, co się robi. Ułatwia to nawiązywanie kontaktów. Ludzie w Dolinie przeważnie są otwarci, chętnie wysłuchają czym się zajmujesz i jak mogliby pomóc. Aby zdobyć ich zainteresowanie trzeba mieć świetnie przygotowaną odpowiedź na pytanie: „What do you do?”. Może ona zaprowadzić bardzo daleko.

Na zakończenie, serdecznie zachęcamy do zwiedzenia okolicy. Plaża w okolicy Half Moon Bay, polecane przez wszystkich Big Sur, porażające zbocza gór w Yosemite czy sekwoje tak duże, że przez ich pień poprowadzono ścieżkę. W takich okolicznościach można na spokojnie zastanowić się nad istotą swojego projektu i opracować strategię podboju Doliny Krzemowej.

 

Autor: Wojtek Mikucki, Founder & CEO @ Visuu

Komentarze