Kariera

Przychodzi przedsiębiorca do lekarza…

medical-563427_1920

Dla powodzenia działalności gospodarczej kluczowe jest identyfikowanie nie tylko szans rozwoju, lecz także pierwszych symptomów trudności. Bez wątpienia liczy się szybkość reakcji i dobranie odpowiednich instrumentów naprawczych na wczesnym etapie „choroby” – zupełnie jak ze zdrowiem człowieka. Gdy widoczne są już poważne objawy niewydolności, odroczenie w czasie tego, co konieczne, może przyczynić się do upadłości placówki. Jak „nie przespać” osłabienia organizacji?

Z prowadzeniem działalności gospodarczej zawsze wiąże się pewne ryzyko. Wpływa na to wiele czynników, część z nich pozostaje niezależna od działającego podmiotu. A każde niepowodzenie na rynku może osłabiać płynność przedsiębiorstwa, generować poważne straty, a z czasem prowadzić nawet do jego upadłości. W zmiennych realiach gospodarki rynkowej ważna jest zatem umiejętność przewidywania momentów zwrotnych w otoczeniu biznesowym, nabywania nowych kompetencji oraz zarządzania zmianą. Okresowo może wystąpić konieczność skorzystania z restrukturyzacji, która wpływa m.in. na unowocześnienie i usprawnienie zarządzania czy wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań, a w efekcie podwyższenia wartości firmy. Nic dziwnego, że na znaczeniu zyskuje doradztwo restrukturyzacyjne.

Bierna postawa wobec kryzysu? Zapomnij!

W ostatnich latach liczba ogłaszanych w Polsce upadłości ma tendencję spadkową. Z danych Monitora Sądowego i Gospodarczego wynika, że w 2015 roku sądy gospodarcze ogłosiły niewypłacalność 737 firm, co daje wynik niemal o 10% lepszy niż w 2014 roku, ale nadal niezadowalający. Szczególnie głośne były te związane z podmiotami prowadzącymi działalność budowlaną. W czym tkwi szkopuł?

– Przedsiębiorcy proponują kontrahentom wyśrubowane warunki umowy, których potem nie są w stanie spełnić. A tak prowadzona działalność to prosta droga do upadłości. Na konkurencyjnym rynku trwa bowiem zacięta walka o klienta – tłumaczy dr hab. prof. Akademii Leona Koźmińskiego Tomasz Szanciło, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, Wydział XVI Gospodarczy. Jakie są zatem najczęstsze źródła poważnych kryzysów w przedsiębiorstwach? Należy do nich zaliczyć przede wszystkim posiadanie niedostatecznych środków finansowych, brak zapłaty należności przez dłużników, załamanie popytu, małą atrakcyjność rynkową w stosunku do konkurencji czy destabilizację związaną z odejściem kluczowych pracowników. Jednak to bierna postawa wobec narastających problemów sieje największe spustoszenie wśród przedsiębiorców. – Warto podkreślić ponadto, że nie zawsze liczba upadłości jest prostym odzwierciedleniem sytuacji gospodarczej w kraju, choć bez wątpienia tego typu zależność istnieje. Nawet w okresach koniunktury gospodarczej, gdy wydawałoby się, że przedsiębiorcy mają doskonałe warunku do rozwoju, część firm nie jest w stanie udźwignąć presji konkurencji – dodaje Cezary Zalewski, wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego, sędzia Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy w Warszawie, Przewodniczący Wydziału X Gospodarczego ds. Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych.

Precz z uprzedzeniami! Filozofia drugiej szansy

Obecnie skutecznym narzędziem, pozwalającym uniknąć likwidacji wielu rodzimych firm, ma stać się nowe prawo restrukturyzacyjne, które wykorzystuje politykę drugiej szansy. Zmodernizowane przepisy przewidują chociażby zachowanie wartości ekonomicznej przedsiębiorstwa, miejsc pracy i potencjału gospodarczego poprzez zmodyfikowanie struktury zobowiązań, zatrudnienia i majątku czy współpracę z wierzycielami. Kluczowa jest tu ponadto zmiana optyki wobec niepowodzeń w prowadzeniu biznesu. Odformalizowanie procesu oraz zaniechanie stygmatyzacji otwiera droga ku innowacjom. Upadłość w Polsce do tej pory odbierana była wyłącznie negatywnie, co przekładało się na wizerunek biznesmena. Owe społeczne napiętnowanie zmniejszało szanse takiej osoby na efektywny powrót do obrotu gospodarczego, a należy przecież odróżnić przedsiębiorcę od przedsiębiorstwa – zespołu składników materialnych i niematerialnych, które służą mu do prowadzeniadziałalności gospodarczej.

– Na szczęście współczesne prawo dąży do tego, aby zmienić ten nieprzychylny ogląd. Z punktu widzenia dłużnika daje sposobność na uratowania swej placówki, która wpadła w tarapaty finansowe oraz zbudowania wizerunku rzetelnego i godnego zaufania człowieka interesu, zaś z perspektywy wierzycieli jest szansą na odzyskanie istotnej części swoich wierzytelności. Bez wątpienia firmy w restrukturyzacji są znacznie lepiej postrzegane niż te w upadłości – wyjaśnia dr hab. prof. ALK, sędzia Tomasz Szanciło, kierownik studiów „Restrukturyzacja i upadłość przedsiębiorców” w Akademii Leona Koźmińskiego. – Należy ponadto podkreślić, że upadłość pełni ważną funkcję gospodarczą, gdyż pozwala na właściwe i transparentne zakończenie prowadzenia działalności przez upadłego, który z konkretnych przyczyn nie jest w stanie jej kontynuować – przekonuje sędzia Cezary Zalewski. W myśl nowych przepisów prawa szansą na przetrwanie zakładu pracy, mimo ogłoszonej upadłości, jest tzw. „przygotowana likwidacja”.

Rozpoznanie – antidotum na problemy

W momentach kryzowych, mając na uwadze stopień skomplikowania procesów, warto zdać się na pomoc doradcy restrukturyzacyjnego, który trafnie określi trudności przedsiębiorstwa oraz zidentyfikuje ich przyczyny, a następnie dobierze właściwe instrumenty naprawcze. – Jak człowiek poważnie chory nie powinien leczyć się samodzielnie, aby wyzdrowieć potrzebuje bowiem fachowej porady lekarza – specjalisty od jego dolegliwości, tak przedsiębiorca w tzw. sytuacjach podbramkowych dla swojej firmy dobrze jest skorzystać z usług eksperta w tej dziedzinie. Sam zazwyczaj nie ma kompetencji w zakresie restrukturyzacji i upadłości, a więc podejmowane przez niego czynności byłyby działaniem po omacku. Zaś z profesjonalną, zewnętrzną pomocą są duże szanse na skuteczne wyjście z ekonomicznych problemów – argumentuje dr hab. prof. ALK, sędzia Tomasz Szanciło. Doradca poprowadzi przedsiębiorcę we właściwym kierunku, prezentując najlepsze wyjście z sytuacji. Jego diagnoza może zawierać konieczność zmian w zakresie marketingu, rekomendację do skorzystania z programów pomocowych bądź wskazanie potrzeby postępowania restrukturyzacyjnego.

– W takim wypadku przygotuje on stosowny wniosek i będzie reprezentował biznesmena w postepowaniu sądowym – podpowiada sędzia Cezary Zalewski. Może się jednak tak zdarzyć, że możliwość uratowania zakładu pracy w drodze restrukturyzacji zostanie wykluczona, wówczas możliwe będzie złożenie wniosku o upadłości. W przypadku małych firm dobrze jest skorzystać z takiego wsparcia zewnętrznych zasobów. Zaś większeorganizacje powinny rozważyć zatrudnienie na stałe takiej osoby – inwestycja w „lekarza przedsiębiorstwa” może stać się jedną z najbardziej opłacalnych.

Niczym lekarz? Realna szansa na uzdrowienie

Zatrudniając doradcę, zwróćmy uwagę na jego kompetencję – od niego w sytuacjach kryzysowych zależeć będzie przyszłość naszej firmy. – Musi posiadać on wiedzę nie tylko w kwestii postępowań restrukturyzacyjnych, lecz także zarządzania przedsiębiorstwem w kryzysie, a także doskonale znać przepisy z zakresu prawapodatkowego czy pomocy publicznej. To zawód, który stale stoi przed nowymi wyzwaniami, a ich mnogość wymusza pozostawanie w ciągłym procesie kształcenia i samorozwoju. Każda osoba wykonująca tę profesję ma ponadto ustawowy obowiązek podnoszenia swoich kwalifikacji, który powinna realizować w jak najszerszym zakresie – kwituje dr hab. prof. ALK, sędzia Tomasz Szanciło. – Osoby zainteresowane tego typu działalnością muszą zdobyć stosowną licencję. Opłaca się wykształcić w tym zakresie osobę z ramienia firmy, która ma wykształcenie wyższe prawnicze i/lub ekonomiczne oraz wykazuje predyspozycje do wykonywania tego fachu. Odpowiednio przygotowanie się do egzaminu zapewnią specjalistyczne kierunki kształcenia w tym zakresie – dodaje sędzia Cezary Zalewski. W ofercie Akademii Leona Koźmińskiego znajdują się studia podyplomowe „Restrukturyzacja i upadłość przedsiębiorców”, dzięki którym można zdobyć tego typu kompetencje.

Gdzie szukać fachowej pomocy, gdy przedsiębiorstwo popada w kryzys? Odpowiedź wydaje się prosta – u lekarza, aczkolwiek medyk to niezwyczajny, bo od biznesu. Podjęcie współpracy z doradcą inwestycyjnym, który wykazuje się wiedzą interdyscyplinarną, na wczesnym etapie daje szansę na powrót do zdrowia firmy. Warto mieć taką osobę na stałe u swego boku.

Akademia Leona Koźmińskiego

Komentarze