Prawo

Nieuzasadniona niechęć wierzycieli do restrukturyzacji

Mimo korzystnej zmiany prawa restrukturyzacyjnego, mającej zapobiec likwidacjom firm, kolejne próby naprawy przedsiębiorstw mogą kończyć się niepowodzeniem. Zdaniem ekspertów przyczyną tego jest nieuzasadniona niechęć wierzycieli i banków do wspierania procesów naprawczych w firmach.

 

Wolniejszy rozwój gospodarczy i rosnąca konkurencyjność sprawiają, że coraz więcej polskich firm jest zmuszonych do ogłoszenia upadłości i restrukturyzacji. Według raportu Coface (Upadłości i restrukturyzacje w Polsce w 2016 r.) liczba upadłości nadal znacznie przewyższa liczbę firm rozpoczynających procesy naprawcze. Jednak nowe prawo restrukturyzacyjne wprowadzone z początkiem 2016 r. spowodowało duże zainteresowanie nowymi formami ratowania przedsiębiorstw. Liczba upadłości likwidacyjnych wyraźnie spadła i jest najniższa od 2009 r. Jak prognozuje Coface, w tym roku restrukturyzacja będzie zyskiwać na popularności, a liczba upadłości będzie coraz niższa.

 

Potrzebny zastrzyk finansowy

 

Z początkiem 2016 r. zaczęło obowiązywać nowe prawo restrukturyzacyjne, które dało pierwszeństwo działaniom naprawczym przed likwidacją firmy. Nowe przepisy mają ocalić firmy przed upadłością, a także zapewnić dłużnikom ochronę przed sprzedażą majątku za bezcen. Niestety, wiele restrukturyzacji rozpoczętych w ubiegłym roku kończy się niepowodzeniem (przykład Almy czy kłopoty Praktikera).

 

Zgodnie z nowym prawem restrukturyzowane przedsiębiorstwa mogą ubiegać się o pomoc publiczną, a także brać udział w przetargach, co do tej pory było niemożliwe.

Banki co prawda nie mogą już wypowiadać wcześniej zawartych umów kredytowych, ale uzyskanie nowych kredytów jest zazwyczaj niemożliwe. Podobnie jest z kredytem kupieckim. W przeciwieństwie do naszych zachodnich sąsiadów w Polsce jest wciąż duża nieufność wobec firm, które podejmują program naprawczy. Może ona wynikać z tego, że polskie przedsiębiorstwa decydują się na naprawę dopiero wtedy, kiedy tracą płynność finansową.

 

Potrzebę dodatkowego finansowania dla przeprowadzenia restrukturyzacji deklarowało aż 60 proc. firm w Europejskim Badaniu Restrukturyzacyjnym przeprowadzonym przez firmę konsultingową Roland Berger w 2005 r. Chociaż nie są to najnowsze badania, doradcy ds. restrukturyzacji przyznają, że od tamtej pory niewiele zmieniło się w tej dziedzinie. Kolejnymi dobrymi krokami są rządowy program wsparcia małych i średnich przedsiębiorstw i przygotowana nowelizacja ustawy dotycząca pomocy publicznej w ramach procedur restrukturyzacyjnych.

 

Przedsiębiorcy oczekują jednak od banków większej empatii i zrozumienia, że nie można oddać długu jednorazowo bez uszczerbku na działalności operacyjnej, jeśli nie mówić o jej całkowitym zatrzymaniu. Przedsiębiorstwo po to jest poddawane restrukturyzacji sądowej, by pod nadzorem sądu, transparentnie mogło dalej działać i wygenerować środki na refinansowanie i spłatę. Stąd niezrozumiałe są sygnalizowane przez organizacje przedsiębiorców nieuzasadnione i agresywne, a czasem wręcz bezprawne działania instytucji finansowych, które wręcz siłowo dokonują rajdów windykacyjnych, nie zważając na szkody wyrządzane w majątku przedsiębiorstw, a tym samym i innych wierzycieli (vide zdarzenia komunikowane przez giełdową spółkę Action SA w restrukturyzacji). Nie słychać zaś, by banki jako instytucje poniekąd zaufania publicznego wsparły restrukturyzowanych przedsiębiorców w konsolidacji zadłużenia, utrzymaniu limitów etc.

 

– Jest jeszcze wiele barier do zlikwidowania w tej dziedzinie. Być może wyłącznie barier mentalnych i negatywnego nastawienia. Może warto by dostrzec w przedsiębiorcach, którzy dobrowolnie poddają się nadzorowi sądowemu, by ratować firmy i miejsca pracy, jednak przedsiębiorców, a nie tylko dłużników? – mówi Małgorzata Anisimowicz, doradca restrukturyzacyjny i prezes zarządu w PMR Restrukturyzacje SA.

 

Z negatywnym nastawieniem, niezrozumieniem i niechęcią w czasie restrukturyzacji boryka się np. firma Praktiker, która od listopada ubiegłego roku jest w trakcie postępowania sanacyjnego, czyli restrukturyzacji przeprowadzanej pod nadzorem sądu. Choć zadłużenie firmy nie ma związku z kredytami bankowymi, lecz wynika z niekorzystnych umów najmu, podpisywanych jeszcze przez poprzednich niemieckich właścicieli, sieć marketów budowlanych zamyka kolejne placówki. W grudniu zostały zamknięte sklepy w Lublinie i Rzeszowie, a w styczniu tego roku zostały zlikwidowane markety w Opolu, Rybniku i Jankach pod Warszawą.

 

Brak z kolei wiarygodnego inwestora i finansowania działalności operacyjnej w restrukturyzacji jest powodem rozważania przez sąd restrukturyzacyjny zasadności umorzenia postępowania sanacyjnego trwającego od maja 2016 r. w spółce Kerdos Group, która jest właścicielem sieci drogerii Dayli.

 

Nieufni wierzyciele

 

Nie zawsze też wierzyciele firmy mają pełne zaufanie do nowych form restrukturyzacji. Niesłusznie obawiają się, że postępowanie układowe zamiast restrukturyzacji firmy może spowodować wyprowadzanie z niej majątku. Obawy są nieuzasadnione, bo proces restrukturyzacji zapewnia, że nawet jeśli nie dojdzie do zawarcia układu, to z mocy ustawy w przypadku ewentualnej upadłości firmy kontrahenci z okresu restrukturyzacji są zaspokajani w ramach swoistego uprzywilejowania przed starymi długami.

 

Chociaż rozpoczęcie restrukturyzacji firmy hamuje postępowania egzekucyjne, wierzyciele nie powinni się obawiać o to, że nie odzyskają swych należności. Powoływana w procesie sanacyjnym rada wierzycieli ma realny wpływ na postępowanie restrukturyzacyjne, m.in. musi zaakceptować plan restrukturyzacyjny, może kontrolować wydatki, opiniować czynności w toku postępowania.

 

– Na procesie restrukturyzacji mogą skorzystać wszyscy, jeśli będzie miał on koncyliacyjny, a nie konfrontacyjny charakter: firmy dalej funkcjonują, a wierzyciele odzyskują więcej niż przy upadłości – przekonuje Maciej Pietrzak z PMR Restrukturyzacje. – Przymusowa likwidacja firmy jest najgorszym z możliwych rozwiązań, które powinno być stosowane wtedy, kiedy firma nie ma szans na wyjście z kryzysowej sytuacji. Na tym tracą wszyscy: wierzyciele, właściciele i pracownicy, a także państwo, które dostanie mniej pieniędzy z podatków – dodaje ekspert.

 

Jak nieoficjalnie przyznają inni doradcy restrukturyzacyjni, można zaobserwować, że dość często reprezentanci wierzycieli nie doceniają korzyści, jakie mogą uzyskać ich klienci dzięki zastosowaniu nowego prawa restrukturyzacyjnego, i często dochodzi do sytuacji, że agresywnie i celowo blokują proces naprawy przedsiębiorstwa, stosując obstrukcje prawa i czarny PR – szkodząc wizerunkowi firmy w restrukturyzacji, by nie wiadomo po co udowodnić, że restrukturyzacja polskich przedsiębiorstw nie ma szans.

 

——————————–

PMR Restrukturyzacje S.A.

Spółka powstała z połączenia kilku kancelarii uznanych specjalistów w zakresie restrukturyzacji przedsiębiorstw. Przed połączeniem kancelarie działały na terenie Warszawy, Łodzi, Kalisza oraz regionie Dolnego Śląska. Spółka korzysta z wieloletnich doświadczeń kancelarii poszerzając jednocześnie obszar działań na cały kraj konsekwentnie realizując strategię rozwoju, która zakłada otwieranie oddziałów partnerskich PMR w całej Polsce oraz za granicą – najpierw w Niemczech i Wielkiej Brytanii.

Celem działań spółki jest stworzenie komplementarnej obsługi firm w zakresie wysoce wyspecjalizowanych usług doradczych planowania i realizacji procesów restrukturyzacyjnych, postępowań układowych i naprawczych w egzekucji z dochodów przedsiębiorstw. PMR obok doradztwa oraz stosowania odpowiednich narzędzi prawnych, wykorzystując jednocześnie nowe narzędzia wprowadzone ustawą Prawo Restrukturyzacyjne, które weszły w życie 1 stycznia 2016r.,  daje firmom możliwość zewnętrznego finansowania restrukturyzacji oraz inwestycji typu distressed assets.

Cechą wyróżniającą PMR wśród innych podmiotów na rynku jest komplementarność wyspecjalizowanych usług – wśród ekspertów spółki obok zarządców, prawników i doradców restrukturyzacyjnych znajdują się również negocjatorzy z doświadczeniem w układach pracowniczych oraz z wierzycielami.

Spółka ze względu na jakość komunikacji, w swoich biurach zagranicznych, zapewnia przedsiębiorcom obsługę również w języku polskim.

Małgorzata Anisimowicz – doradca restrukturyzacji, ekonomista i mediator. Syndyk licencjonowany z ponad 20-letnim doświadczeniem w doradztwie biznesowym i restrukturyzacyjnym. Założycielka i wiceprezes w PMR Restrukturyzacje S.A. Przeprowadziła procesy restrukturyzacji licznych spółek, w tym autorski program restrukturyzacji przedsiębiorstw w ramach postępowań upadłościowych w trybie likwidacji. Pełni funkcję biegłego sądowego. Jest również współzałożycielką Krajowej Izby Doradców Restrukturyzacyjnych  oraz Prezesem Okręgowej Izby Doradców Restrukturyzacyjnych we Wrocławiu.

 

Źródło obrazka: [internet]

Komentarze