Reklamy
Aktualności gospodarka

20 proc. energii z OZE realne w polskim miksie energetycznym?

Ostatnio w polskich mediach ma miejsce dyskusja na temat odnawialnych źródeł energii, zwłaszcza w kontekście szczytu klimatycznego odbywającego się w Katowicach. Wytwarzanie energii jest polaryzowane – w opozycji stawia się źródła konwencjonalne i odnawialne. Budowę wiatraków traktuje się jako zagrożenie dla polskiego węgla i odwrotnie. Należy zrozumieć, że miks energetyczny oznacza współistnienie różnych źródeł. Chodzi o ich odpowiednie skorelowanie, najbardziej optymalne dla środowiska i człowieka, jako konsumenta energii, której zużywa coraz więcej – pomimo coraz wyższych klas oszczędności. To, co najbardziej blokuje rozwój OZE w Polsce i możliwość dotrzymania parametru 20 proc. jest niestabilność prawa w tym zakresie.

– Uzyskiwanie 20 proc. energii z odnawialnych źródeł w zakładanym przez Polskę czasie będzie bardzo trudne. W miksie energetycznym jej udział obecnie maleje – powiedział serwisowi eNewsroom Maciej Musiał, prezes Pracowni Finansowej – Przyczyną tego jest fakt, że nie buduje się już nowych instalacji lub powstaje ich zdecydowanie mniej niż kiedyś. Tempo to zostało powstrzymane kolejnymi zmianami legislacyjnymi. Inwestycje są długoterminowe, planowane z wieloletnim wyprzedzeniem. Komunikat o odejściu od energetyki wiatrowej na lądzie na rzecz energetyki morskiej, następnie dementowany, wprowadza zamieszanie wśród inwestorów z branży – którzy oceniając warunki do inwestycji patrzą na działania rządu. Te z kolei odroczyły termin spełnienia wymogów dotyczących udziału OZE w polskim miksie o kolejne kilka lub kilkanaście miesięcy. Decyzje rządzących mają konsekwencję – zmienność przepisów hamuje rozwój odnawialnych źródeł energii w Polsce – ocenił Musiał.

Reklamy

Komentarze