Reklamy
Aktualności Nieruchomości

5 rzeczy, o których musisz pamiętać, wybierając dewelopera

Wybór dewelopera, od którego kupimy mieszkanie, to jedna z poważniejszych decyzji w życiu. Wiążemy się z nim na długi czas, a to, co wybierzemy, najpewniej będzie miało wpływ na to, jak będzie nam się żyło w nowym miejscu. A przede wszystkim – to ogromny wyraz zaufania wobec dewelopera.

 

  1. Jak przebiega komunikacja?

Choć wiele osób o tym zapomina, to jedna z najważniejszych rzeczy. Już od momentu pierwszej rozmowy o ofercie aż do przeniesienia aktu własności będziesz kontaktować się z deweloperem wiele razy: chociażby w sprawie miejsc postojowych, zmian w projekcie czy wykończeniu pod klucz, a jeśli aranżujesz mieszkanie na własną rękę, mogą pojawić się pytania np. o zakres wykonanych prac, użyte materiały itp. Pytania się mnożą – nawet już po odbiorze mieszkania. Właśnie ze względu na konieczność częstego kontaktu ważne jest, by był to deweloper, który cierpliwie odpowiada na każde pytanie i prowadzi cię przez cały proces zakupu, a w razie potrzeby – rozwieje twoje wątpliwości.

 

  1. Sprawdź wiarygodność finansową

Na zakup mieszkania przeznaczasz prawdopodobnie oszczędności swojego życia. Nierzadko bierzesz na ten cel kredyt. Sprawdź wcześniej, jak deweloper radzi sobie z finansami. Zapoznaj się z odpisem z Krajowego Rejestru Sądowego lub Centralnej Ewidencji Informacji o Działalności Gospodarczej. Zwróć uwagę przede wszystkim na to, czy wobec dewelopera było prowadzone postępowanie upadłościowe lub komornicze. Jeśli nie znalazłeś na ten temat żadnych wzmianek – możesz zaufać deweloperowi.

 

  1. Sprawdź opinie o deweloperze

Warto zasięgnąć porady z różnych źródeł – zarówno Internetu, w którym znajdziemy najwięcej opinii, a niekiedy również zdjęć i komentarzy – jak i mieszkańców inwestycji. – Niekiedy mieszkańcy zakładają dla siebie grupy na Facebooku, na których rozmawiają o wydarzeniach w sąsiedztwie, udzielają sobie pomocy, poruszają kwestie związane z budynkiem. To wręcz coraz popularniejsze, że sąsiedzkie więzi zacieśniają się właśnie przez media społecznościowe. Takie grupy także mogą być cennym źródłem informacji, a ludzie zazwyczaj chętnie nam pomogą i odpowiedzą na nurtujące nas pytania – opowiada pracownik wrocławskiego dewelopera WPBM „Mój Dom” S.A., Emil Basta.

 

Nie zapominajmy też poszukać informacji w mediach: artykuły mogą wiele powiedzieć o samym deweloperze, jego renomie, postępie prac czy sytuacji finansowej. Możemy również sprawdzić media społecznościowe dewelopera – często pojawiają się tam zdjęcia z nowych inwestycji, których nie zobaczymy na stronie internetowej dewelopera. To także cenne źródło informacji.

 

  1. Poznaj historię

Jak długo deweloper funkcjonuje na rynku? Dowiedz się, czy działa tylko na rynku lokalnym, czy może ogólnopolskim. Jeśli skupia się na jednej okolicy, powinien doskonale znać specyfikę i potrzeby nabywców. Zazwyczaj współpracuje też ze sprawdzonymi podwykonawcami. Sprawdź, jakie lokalizacje wybiera. Warto odwiedzić już istniejące inwestycje dewelopera, zwrócić uwagę na ich jakość wykonania, sposób zaprojektowania miejsc wspólnych i porozmawiać z mieszkańcami o inwestycji.

 

  1. Skorzystaj z doświadczenia

Wbrew pozorom nie chodzi tu o doświadczenie dewelopera – choć niezaprzeczalnie jest ono istotne. Z pewnością masz wśród swoich znajomych kogoś, kto jeszcze niedawno był na tym samym etapie, co ty – zapoznawał się z ofertami deweloperów, przeglądał kolejne inwestycje i wreszcie kupił swoje wymarzone „M”. Zapytaj go, co zrobiłby dziś inaczej. Na co zwróciłby jeszcze większą uwagę? Co go zaskoczyło, okazało się najbardziej problematyczne? Czy było coś, o czym zapomniał w trakcie rozmów z deweloperem? Sporządź sobie listę pytań i zagadnień, które chcesz omówić przed podjęciem decyzji.

 

Wybór dewelopera to decyzja na lata. Nierzadko dużą rolę odgrywa czas, gdyż najbardziej ustawne mieszkania sprzedają się w mgnieniu oka. Najistotniejsze jest jednak, aby zgromadzić jak najwięcej informacji o deweloperze i porozmawiać z nim, zanim ostatecznie wybierzemy nasze wymarzone „M”.

 

Reklamy