Obecny scenariusz najbliższych wydarzeń jest dość prosty – inflacja będzie dalej rosła, a wraz z nią stopy procentowe. Analitycy tym razem nie mieli prostego zadania przygotowując przewidywania jak duża będzie podwyżka.

W dalszym ciągu obserwujemy wzrost cen w najważniejszych kategoriach. Ze wstępnych szacunków GUS wynika, że tylko w maju paliwa podrożały o 5%, a ceny energii o 3,4%. Dokładne wartości poznamy w niedalekiej przyszłości, ale wszystko wskazuje, że możemy się spodziewać inflacji bazowej na wysokim poziomie. Spowoduje to, że walka z bardzo wysoką dynamiką CPI będzie jeszcze trudniejsza i może wymagać większego zacieśnienia polityki pieniężnej.

Przy wciąż silnym konsumencie oraz wzroście płac, Rada nie ma większego wyboru, jak podnieść stopy procentowe. Działania te mają na celu obniżenie możliwości i skłonności do zaciągania kredytów hipotecznych, a tym samym wyhamowanie konsumpcjonizmu.

Według najnowszych danych BIK w kwietniu 2022 r. banki i SKOK-i – w ujęciu liczbowym – udzieliły więcej pożyczek w porównaniu do analogicznego okresu rok temu. Mówimy tu o dwóch rodzajach kredytów: ratalnych o (4,5%) oraz gotówkowych o (+3,9%). Spadek o (-38,7%) odnotowały kredyty mieszkaniowe oraz limity na kartach kredytowych (-33,6%).

Analizując powyższe dane wyraźnie widać, że kredyty gotówkowe i ratalne wypadają pozytywnie na tle pozostałych produktów. Warto wiedzieć, że kredyty konsumpcyjne procesowane są szybko od złożenia wniosku i wyniki, które widzimy są faktycznie efektem kwietniowych działań. Inaczej jest w przypadku kredytów hipotecznych, gdzie taki proces trwa nawet do dwóch miesięcy.  

Powstaje więc pytanie, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby wstrzymać podwyżki stóp procentowych i wówczas faktycznie przeanalizować jak dotychczasowe zmiany przełożyły się na kredyty? Być może właśnie tak postąpi RPP – symbolicznie podniesie stopy procentowe, aby zobaczyć efekty swoich działań. Jeśli nadal odnotowywany byłby spadek zaciąganych kredytów, to wówczas oznaczałoby, że polityka RPP zadziałała. Za symboliczną podwyżką przemawia również chęć umocnienia złotego w celu obniżenia inflacji importowanej.

Tempo wzrostu inflacji z miesiąca na miesiąc jest coraz wyższe. Jak przewidują niektórzy ekonomiści – szczyt inflacji wciąż przed nami. W związku z tym można podejrzewać, że – niezależnie od tego jaka będzie podwyżka – Rada przekaże, informację o kontynuowaniu dotychczasowej polityki, tak długo, jak długo inflacja będzie rosła. Co istotne, dopóki działania antyinflacyjne rządu i RPP nie będą spójne będziemy kręcić się w kółko i najbardziej ucierpi na tym odbiorca końcowy, czyli społeczeństwo. 


Zobacz również