Aktualności Biznes gospodarka

Można zwlekać z „uśpieniem” firmy. Ale fałszywej daty przerwania działalności ZUS nie puści płazem

Według informacji Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, przedsiębiorcy, dokonując
zawieszenia działalności, często nie są w stanie określić terminu jej wznowienia. Taka niepewność
może być spowodowana np. złym stanem zdrowia, problemami rodzinnymi lub trudnościami
gospodarczymi. Przed wejściem w życie Konstytucji Biznesu planowana przerwa nie mogła przekraczać
24 miesięcy, bo skutkowało to wykreśleniem z rejestru. Nowe rozwiązanie daje osobie fizycznej,
wpisanej do CEIDG, zdecydowanie większą swobodę w kształtowaniu swojego wpisu.

– W całym 2017 roku na zawieszenie działalności zdecydowało się ponad 265 tys. osób. Biorąc pod
uwagę najnowsze dane, na koniec grudnia br. można spodziewać się podobnego wyniku jak w ub. roku.
Obecnie tzw. uśpienie firmy domyślnie następuje na czas nieokreślony. Wskazanie daty wznowienia
wymaga zaznaczenia odpowiedniego pola w formularzu i podania konkretnego terminu. Tym można
wyjaśnić fakt, że większość zainteresowanych korzysta z nowej możliwości – mówi adwokat Jakub
Bartosiak z Kancelarii Michrowski Bartosiak Family Office.

Jak przypomina ministerstwo, od 30 kwietnia br. przedsiębiorca może złożyć wniosek o wykreślenie
bądź zawieszenie w dowolnym momencie, w tym po faktycznym zaprzestaniu bądź przerwaniu
działalności. Informacje zawarte w ww. deklaracji są przekazywane drogą elektroniczną, za
pośrednictwem systemu CEIDG, do odpowiednich urzędów i powinny być zgodne z rzeczywistością.
Tym samym ZUS może zainteresować się przedsiębiorstwem zarówno, gdy pomimo aktywnego wpisu
w ewidencji nie odprowadza on składek na ubezpieczenia, jak również w sytuacji, gdy Zakład ma
poważne wątpliwości co do tego, czy wskazany termin zakończenia bądź zawieszenia działalności, o ile
jest wcześniejszy niż data złożenia wniosku, jest prawdziwy.

– Niezgłoszenie wymaganych ustawą danych lub podanie nieprawdziwych informacji może być ukarane
grzywną do 5 tys. zł. Trzeba pamiętać o tym, że ZUS monitoruje zaległości składkowe na bieżąco.
Ściąganie ich odbywa się na podstawie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Nie
jest do tego wymagane wytoczenie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych sprawy sądowej.                        To przedsiębiorca, kwestionując obowiązek zapłaty, powinien skierować sprawę do sądu – zaznacza
mecenas Bartosiak.

Według Wojciecha Andrusiewicza, Rzecznika Prasowego ZUS-u, nie powinna wystąpić sytuacja, w
której jakiś przedsiębiorca pozostaje „uśpiony” w ewidencji, a nie jest zaewidencjonowany jako płatnik
składek. Wynika to z tego, że do Zakładu wpływają wszystkie zgłoszone w CEIDG wnioski o
zarejestrowanie działalności gospodarczej, zgodnie z obowiązującymi obecnie przepisami. Tylko w
pierwszej połowie tego roku wydano 1966 decyzji o podleganiu ubezpieczeniom społecznym osobom
prowadzącym pozarolniczą działalność.

– Jeśli przedsiębiorca jednoosobowy faktycznie nie prowadzi działalności gospodarczej i nie osiąga
przychodów, brak jest podstaw do żądania od niego zapłaty składek. Zgodnie z wyrokiem Sądu
Apelacyjnego w Gdańsku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 25 lutego 2015 roku III
AUa 1648/14, obowiązek podlegania ubezpieczeniom społecznym dotyczy jedynie tych okresów, w
których właściciel firmy rzeczywiście prowadził działalność. Sam wpis do właściwej ewidencji lub
rejestru stwarza tylko takie domniemanie, w rozumieniu przepisu art. 231 KPC. Może być ono obalone
przy pomocy środków dowodowych – stwierdza Radosław Płonka, ekspert prawny z Business Centre
Club.

Osoby fizyczne, które na obszarze Polski prowadzą pozarolniczą działalność, obowiązkowo podlegają
ubezpieczeniom – zdrowotnemu, emerytalnemu, rentowemu i wypadkowemu. Tak wynika z art. 6 ust. 1
pkt. 5 i art. 12 ust. 1 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Art. 13 pkt.
4 ww. ustawy stanowi z kolei, że taki obowiązek trwa od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności do
daty jej zaprzestania z wyłączeniem okresu, na który ją zawieszono, na podstawie przepisów Prawo
przedsiębiorców. Jak podkreśla rzecznik ZUS-u, liczy się zatem faktyczny okres funkcjonowania firmy.

– W przypadku rzeczywistego nieprowadzenia działalności gospodarczej, ZUS niekiedy upomina się o
zapłatę składek. I jeśli taka sytuacja ma miejsce, to przedsiębiorca może skutecznie bronić swoich racji
w sądzie, wykazując wszelkie środki dowodowe, w tym m.in. zeznania świadków – zauważa Radosław
Płonka.

Z kolei Jakub Bartosiak wskazuje wyroki sądowe, np. Sądu Okręgowego w Krakowie, sygn. VII U
1905/10 lub Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, sygn. III AUa 499/14, zgodnie z którymi istnienie wpisu w
ewidencji nie przesądza o faktycznym prowadzeniu działalności. Udowadniając, że firma była
nieaktywna w danym okresie, można uniknąć obowiązku uiszczenia „zaległych” składek. Świadczyłyby
o tym takie fakty, jak np. długi wyjazd za granicę, podjęcie zatrudnienia u innego przedsiębiorcy lub
przewlekła choroba. Analizując materiał dowodowy, sąd bierze pod uwagę m.in. to, czy kupowano
towary, podejmowano działania marketingowe, osiągano przychód lub składano deklaracje podatkowe.

– Co istotne, zasada, iż odprowadzanie składek na ubezpieczenia dotyczy jedynie tych okresów, w
których dany przedsiębiorca faktycznie prowadził działalność gospodarczą, nie znajduje zastosowania
w przypadku spółek prawa handlowego. Zatem np. wspólnicy spółek osobowych bez względu na to, czy
rzeczywiście działają, są zobligowani do płacenia świadczeń – zwraca uwagę ekspert z Business
Centre Club.

Jak podsumowuje adwokat Jakub Bartosiak, obecnie konieczność opłacania składek ZUS nie jest
uzależniona od przychodów ani od dochodów firmy. Obowiązek podlegania ubezpieczeniom
społecznym dotyczy zarówno osób fizycznych, które prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą,
jak i właścicieli spółek. Powstaje już od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności lub też od terminu,
w którym przedsiębiorca zaczyna zatrudniać pracownika. W związku z tym nie warto zwlekać ze
złożeniem właściwego wniosku do CEIDG. Jest to zdecydowanie prostszym rozwiązaniem niż
udowadnianie przed sądem, czy w danym czasie faktycznie działała firma.

Komentarze

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com