Aktualności Technologia

Rozwój sztucznej inteligencji, czyli użyteczność kontra prywatność

Chińska policja testuje okulary z wbudowaną kamerą, połączone z systemem AI
(Artificial Intelligence) do rozpoznawania twarzy. Celem jest natychmiastowa
identyfikacja osób poszukiwanych przez organy ścigania. Facebook z kolei niedawno
wysłał do użytkowników zapytanie o zgodę na uruchomienie funkcji rozpoznawania
twarzy.
Wydaje się, że znowu mamy do czynienia z sytuacją, kiedy postęp technologiczny i jego
nagła adaptacja wyprzedza zdroworozsądkową ostrożność. Rozwój sztucznej
inteligencji i prywatność nie idą w parze. Algorytmy będą w stanie bez najmniejszego
problemu rozpoznać nasz wizerunek, a nawet głos, dopasować i połączyć dane
zgromadzone na rozmaitych portalach społecznościowych (oraz randkowych),
rozbijając ostatecznie iluzję anonimowości w sieci. Należy też pamiętać o ryzyku
związanym z coraz bardziej powszechnymi asystentami głosowymi – najczęściej ceną
wygody jest prywatność i postępujące cyfrowe obnażanie się.
Prawdopodobnie w najbliższych latach będziemy świadkami rozwoju metod
manipulacji opartych na sztucznej inteligencji. Możliwe jest opracowanie algorytmów
potrafiących perfekcyjnie udawać głos danej osoby (na podstawie kilkusekundowej
próbki), a nawet generujących wideo osoby mówiącej swoim głosem i robiącej rzeczy,
których nigdy nie zrobiła, ani nie powiedziała. To bardzo potężne narzędzia, które
mogłyby trafić w ręce zarówno pospolitych oszustów, jak i agencji państwowych
manipulujących opinią publiczną. Odróżnienie prawdy od fałszywej informacji (fake
news) będzie coraz trudniejsze, może nawet niemożliwe.
Jednocześnie warto pamiętać, że twórcy rozwiązań wykorzystujących sztuczną
inteligencję kierują się dobrymi intencjami, a ich motywacją jest zapewnienie wsparcia
dla człowieka na różnych płaszczyznach życia. Możliwość podyktowania treści maila lub
listy zakupów nawet w trakcie jazdy samochodem, zidentyfikowanie twarzy
poszukiwanych przestępców dzięki inteligentnym systemom monitoringu czy
odnalezienie starego przyjaciela – to tylko część funkcjonalności, które mają szansę
poprawić naszą wydajność, bezpieczeństwo publiczne oraz kontakty międzyludzkie.
Wszystko jest dla ludzi, musimy tylko starać się działać odpowiedzialnie i z głową, żeby
rozwój sztucznej inteligencji nie stał się mieczem obosiecznym.

Komentarze