Aktualności

Sporów o stawki VAT dla podobnych produktów ciąg dalszy…

W dniu 16 czerwca br. NSA skierował pytanie prejudycjalne (sygn. I FSK 2078/14) do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE), który oceni czy różnicowanie stawki VAT ze względu na termin przydatności do spożycia dla wyrobów ciastkarskich nie narusza przepisów unijnych.

Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie, bez wątpienia będzie miało istotne znaczenie dla opodatkowania również innych produktów spożywczych, ale także może dać odpowiedź na pytanie o generalną możliwość ustanawiania przez państwa członkowskie dodatkowych warunków różnicujących zastosowanie niższej stawki, mimo podstawowych podobieństw dla porównywanych produktów.

Zgodnie z przepisami ustawy o VAT, do określenia zakresu zastosowania stawek preferencyjnych (5% i 8%) wykorzystywana jest Polska Klasyfikacja Wyrobów i Usług z 2008 r. Od wielu lat polscy podatnicy mają problemy z właściwą klasyfikacją towarów i stosowaniem prawidłowych stawek VAT. Potwierdzenie klasyfikacji przez GUS bywa często w praktyce mało przewidywalne, tzn. niuanse produktowe (techniczne czy funkcjonalne), które rozumie przedsiębiorca (np. producent) potrafią być trudne do uchwycenia przez oceniających je urzędników.

Znane są nam przypadki, gdy po uzyskaniu klasyfikacji, rozmawialiśmy z urzędnikiem wydającym klasyfikację i po obu stronach pojawiały się wątpliwości, co do praktycznego odzwierciedlenia wskazanej klasyfikacji w rzeczywistości i przytoczonego uzasadnienia. Tym niemniej nie ma możliwości, aby wydaną klasyfikację zmienić, gdyż droga odwoławcza to nowe rozpatrzenie danego przypadku (także bez możliwości dyskusji i rozwiania wątpliwości) przez innego, anonimowego dla wnioskodawcy urzędnika. Produkty które składem, walorami smakowymi czy też przeznaczeniem są do siebie podobne, są w praktyce opodatkowane innymi stawkami VAT np. stawka 23% VAT dla musztardy (sosy musztardowe opodatkowane stawką 8% VAT), czy też stawka 23% VAT dla sorbetów i lodów wodnych (przy zastosowaniu stawki 5% VAT dla lodów mlecznych). Wskazane przypadki to tylko wycinek trudnej rzeczywistości stosowania obniżonych stawek VAT, z którą na co dzień zmagają się przedsiębiorcy i my jako doradcy podatkowi.

Czy kawa jest podobna do kakao?

Dotychczas sądy administracyjne uznawały iż polskie przepisy ustawy o VAT dotyczące stosowania preferencyjnych stawek VAT są zgodne z prawem unijnym. Przełomowy był wyroku TSUE z 2014 r. sygn. akt C-219/13, w którym Trybunał uznał, iż sądy krajowe mają obowiązek oceny, czy w przekonaniu kupujących dwa różne produkty można uznać za podobne. Efektem powyższego było m.in. uznanie przez WSA w Krakowie, w wyroku o sygn. I SA/Kr 1820/14 (orzeczenie nieprawomocne), iż kakao oraz kawa zbożowa to produkty podobne, które powinny być opodatkowane tą samą stawką VAT mimo odmiennych klasyfikacji PKWiU.

Wydawało się, iż ostatecznie spór rozstrzygnie uchwała 7 sędziów NSA – ale finalnie zapadł tylko wyrok 7 sędziów w sprawie (sygn. I FSK 759/14), któremu brak atrybutu mocy wiążącej dla pozostałych składów sędziowskich. W wyroku tym stwierdzono, iż przepisy dyrektywy VAT nie wykluczają możliwość stosowania preferencyjnych stawek VAT w oparciu o odniesienie do PKWiU. Tym samym wrócono do punktu wyjścia, co tylko potwierdza, iż sądy administracyjne nie wypracowały jednolitego stanowiska i występują spore rozbieżności co do oceny przedmiotowej regulacji.

Niepewność trwa

Celem wprowadzenia stawek preferencyjnych jest ograniczenie wpływu VAT na cenę pewnej grupy produktów i usług, które mają istotne znaczenie dla zaspokojenia podstawowych potrzeb gospodarstw domowych. Należy przy tym pamiętać, że stosowanie obniżonych stawek VAT przez poszczególne państwa członkowskie musi być dokonane z poszanowaniem zasady neutralności i opodatkowania tą samą stawką podatku towarów podobnych i konkurencyjnych względem siebie. W przypadku sporów o zastosowanie obniżonych stawek VAT, dla wydawało by się podobnych towarów, jedna strona mówi o „walce z dyskryminacją” względem innych produktów, druga o „walce z optymalizacją” stawek. Bez wątpienie jednak, obecna sytuacja powoduje brak pewności stosowania prawa i nie sprzyja równym warunkom konkurencji. Przez najbliższe 2 lata, bo tyle średnio wynosi czas oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcia przez TSUE, podatnicy pozostaną nadal w niepewności, co do metody prawidłowego opodatkowania oferowanych towarów. Pytanie, czy w przypadku uznania, że odniesienie do PKWiU narusza prawo wspólnotowe, nie rozpoczną się kolejne spory tam, gdzie dotychczas wydano niekorzystne dla przedsiębiorców klasyfikacje i poziom uznaniowości tak organów jak i samych podatników nie wzrośnie. Biorąc pod uwagę tendencję do sposobu rozstrzygania przez Trybunał, szanse na uzyskanie praktycznego instrumentu interpretacyjnego są raczej niskie. Można się spodziewać, że w przypadku toczących się obecnie postępowań sądy będą zawieszały postępowania. Natomiast podatnicy, którzy nie będą próbowali dochodzić możliwości zastosowania niższej stawki w formie nadpłaty, będą musieli się liczyć z utratą takiej możliwości za kolejne przedawniające się lata.

Artur Błędowski – doradca podatkowy w Impel Business Solutions, Dyrektor ds. rozwoju
Marcin Mazankiewicz – Konsultant Podatkowy w Impel Business Solutions

Komentarze

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com