W odniesieniu do ostatnich wydarzeń w Brukseli Polacy zastanawiają się, z czym wiązałaby się utrata środków Unijnych. Ekonomiści podkreślają, że jest to trudny i skomplikowany temat. Nie ma jednoznacznych odpowiedzi na pytanie, z jaką stratą finansową wiązałoby się wyjście z Unii lub stracenie dostępu do jej funduszy. Udział w finansach UE jest bowiem dwustronny. Około 1% naszego PKB stanowi składka, którą przekazujemy do unijnego funduszu – zaś środki otrzymywane z tego funduszu stanowią 3% PKB.

– W sytuacji, w której pojawi się pretekst, żeby te fundusze uciąć – nasza sytuacja będzie dosyć niekorzystna. Jest to istotna kwota, którą dostajemy z Unii. Natomiast z drugiej strony nie możemy sytuacji demonizować. Nie jest tak, że jeżeli nagle zabraknie funduszy unijnych, w Polsce nie zostanie kamień na kamieniu – powiedział serwisowi eNewsroom Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej. – Dla całej gospodarki to jest sporo, ale to nie jest nic dominującego. My – jako obywatele, administracja i przedsiębiorcy – inwestujemy sami wielokrotnie więcej, niż dostajemy z funduszy unijnych. Należy pamiętać, że unijne strumienie przepływów to nie jest tylko nasza składka i środki, które dostajemy. To są także bardzo duże strumienie środków, które opłacają administrację. Jeżeli nie mielibyśmy tego elementu unijnego i sami, jako obywatele, zabezpieczylibyśmy sumę na finansowanie inwestycji – te wydatki na administrację pozostałyby jako strumień dochodów u nas na rynku – wskazuje Soroczyński.


Materiał zewnętrzny

Kontrola dostępu – skuteczne rozwiązanie dla firm
Kontrola dostępu – skuteczne rozwiązanie dla firm

Zobacz również