Przyszłości energetyki nie da się całkowicie przewidzieć. Wiemy, że opierać się ona będzie o zeroemisyjne i niskoemisyjne źródła energii. Jak jednak będzie wyglądała produkcja i dystrybucja prądu? Co posłuży nam za magazyn energii, produkowanej przez OZE? Eksperci zgadzają się, że najpewniej będzie to wodór. Jednak technologia jego elektrolizy jest na razie na poziomie, który nie pozwala na całkowite rozpowszechnienie tej formy gromadzenia paliwa. Możliwe jednak, że coraz bardziej dostępna technologia fotowoltaiki i turbin wiatrowych – w połączeniu z nową, lepszą technologią pozyskiwania wodoru – całkowicie zmieni wygląd sieci energetycznych. 

– Odnawialne źródła energii w połączeniu z wodorem mogą posłużyć do decentralizacji energetyki. Możliwe, że skończy się era wielkich koncernów paliwowo-energetycznych. Koncerny zajmą się usługami, a produkcja energii i jej magazynowanie będzie przebiegać w sposób bardziej rozproszony. Już w tej chwili mamy coraz więcej prosumentów – produkujących energię z OZE. Tak może wyglądać nasza przyszłość – powiedziała serwisowi eNewsroom Magdalena Maj, starsza analityczka zespołu energii i klimatu w Polskim Instytucie Ekonomicznym. – Spółki Skarbu Państwa, które w tym momencie mają większościowe udziały w sektorze energetyki, powinny ten scenariusz wziąć po uwagę. Zastanowić się nad swoją przyszłościową rolą w świecie, w którym energetyka będzie wyglądać zupełnie inaczej. Być może dzięki rozwojowi nauki i badań naukowcy odkryją nowe sposoby rozdzielania cząsteczki wody na wodór i tlen, jeszcze mniej energochłonne – które całkowicie przewrócą obecne myślenie o rozwoju gospodarki wodorowej. Niemniej jednak wielu ekspertów uważa, że przyszłość w 100% należy do wodoru – podkreśla Maj.

Obraz: Pixabay.com


Zobacz również