Gospodarka

Pracownicy z Ukrainy dźwigają polską gospodarkę

Know how: inspiracji szukaj w tłumie. Foto: sxc.hu
W 2015 roku powiatowe urzędy pracy w Polsce odnotowały blisko 800 tys. oświadczeń pracodawców o zamiarze zatrudnienia pracowników ze wschodu, z czego 98% dotyczyło Ukraińców.

Nasi wschodni sąsiedzi złożyli też najwięcej wniosków o wydanie zezwolenia na pracę cudzoziemców, ponad 57 tys. z blisko 75 tys. zgłoszeń. Oznacza to nawet kilkusetprocentowe wzrosty na przestrzeni 2-3 lat, co odzwierciedla coraz większe problemy firm działających w Polsce ze znajdowaniem pracowników na lokalnych rynkach.

– Obserwujemy ogromny wzrost zainteresowania zatrudnianiem cudzoziemców, głównie ze wschodu, co jest spowodowane coraz bardziej odczuwalnym deficytem pracowników na lokalnych rynkach w Polsce. Nawet firmy, które do tej pory niechętnie otwierały się na zatrudnianie obcokrajowców, dzisiaj bez wahania próbują w ten sposób zaspokajać swoje rekrutacyjne potrzeby – komentuje Marcin Kołodziejczyk, Dyrektor ds. Rozwoju Projektów Międzynarodowych w Grupie Progres.

Cudzoziemiec w cenie

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało niedawno, że rejestrowana stopa bezrobocia w Polsce wyniosła w czerwcu 8,8%. Oficjalnie bez pracy pozostaje więc nadal duża liczba osób, a mimo to w Polsce zaczyna brakować rąk do pracy. Firmy mają coraz większe problemy z bieżącym zaspokajaniem swoichkadrowych potrzeb.

Problem dotyczy w ogromnym już stopniu pracy tymczasowej i sezonowej, a ostatnio pojawia się także przy obsadzaniu etatowych stanowisk w różnych branżach. Powodów takiego stanu rzeczy jest wiele. Z jednej stronydemografia, na którą największy wpływ wywarła masowa emigracja młodych osób w ostatnich kilkunastu latach, z drugiej inwestycje rodzimych i zagranicznych firm w Polsce, rozwijających się i tworzących nowe miejsca pracy. Problemy ze znajdowaniem pracowników na rodzimym rynku mają swoje odzwierciedlenie w napływie osób z zagranicy. W centrum zainteresowania są naturalnie pracownicy ze wschodu, zwłaszcza z Ukrainy.

W 2014 roku pracodawcy złożyli 372 946 oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy osobom z Ukrainy (w ramach uproszczonej procedury obejmującej Ukrainę, Rosję, Białoruś, Mołdawię, Gruzję i Armenię), w 2015 było ich 762 700, a w tym roku, tylko w pierwszym kwartale odnotowano ich 309 528. Ukraińcy składają też najwięcej wniosków o wydanie zezwolenia na pracę cudzoziemców (57 384 w 2015 roku, co stanowiło 77% wszystkich wniosków, względem 28 913 rok wcześniej, co stanowił 62% ogółu).

– O ile w ubiegłym roku w obszarze zatrudniania obcokrajowców współpracowaliśmy zaledwie z kilkoma podmiotami, to w tym roku jest ich już kilkadziesiąt. Najwięcej pracowników, których kontraktujemy pochodzi oczywiście z Ukrainy i są oni bardzo cenieni przez pracodawców. Także w naszych szeregach, na stanowiskach specjalistycznych, a także managerskim pracuje kilka osób z tego kraju – dodaje Marcin Kołodziejczyk z Grupy Progres.

Liczby te pokazują jak duża jest dynamika tego zjawiska, a jednocześnie potrzeby polskiego rynku pracy. Eksperci wskazują, że w najbliższych latach może ono przybierać jeszcze na sile, a obcokrajowców, także z bardziej odległych krajów, będzie pracować w Polsce coraz więcej.

PUP-y mają co robić

Według danych najwięcej obcokrajowców napływa do woj. mazowieckiego, dolnośląskiego, wielkopolskiego oraz lubelskiego. W ostatnich latach ogromne, nawet kilkusetprocentowe wzrosty w zakresie liczby składanych oświadczeń czy wniosków odnotowano jednak w większości powiatowych urzędów pracy w Polsce. W gdańskiej jednostce, od stycznia do końca czerwca 2016 r., zostało zarejestrowanych 11 208 oświadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcom (dot. obywateli 6 ww. krajów). Dla porównania w całym 2015 r. zarejestrowano 11 012 oświadczeń, a w roku 2014 było ich tylko 3 533.

– Biorąc pod uwagę ostatni rok wzrost jest 100 proc. a porównując dane do 2014 jest to 300 proc. Ponad 95 proc. oświadczeń dot. pracowników z Ukrainy i  jest to trzykrotny wzrost w stosunku do 2014 r. Bardzo zbliżona dynamika uwidacznia się w odniesieniu do informacji starosty o braku możliwości zaspokojenia potrzeb kadrowych w oparciu o rejestry osób bezrobotnych i poszukujących pracy.  Widzimy zatem, że ta fala imigracyjna do Polski narasta. Prognozujemy, że do końca 2016 r. tendencja wzrostowa w naszym regionie się utrzyma, a może nawet wzrosnąć jej dynamika – komentuje Roland Budnik, Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Gdańsku.

Na dynamikę napływu cudzoziemców wpływ może też mieć przewidywana zmiana przepisów prawnych w myśl których obecna, prosta i bezpłatna procedura rejestracji oświadczeń zostanie zastąpiona wydawaniem płatnychdecyzji dotyczących zezwoleń na pracę sezonową i krótkoterminową.

– Liczba napływających do naszego regionu cudzoziemców może cały czas wzrastać ponieważ korzystanie z ich pracy pozwala na utrzymanie stabilności zatrudnienia i produkcji w pomorskich firmach. Dominującym motywem zatrudniania obcokrajowców jest brak polskich pracowników gotowych podjąć pracę tzw. prostą i często niskopłatną. Migracje to znakomita szansa na uzupełnianie niedoborów kadrowych, w pierwszej kolejności w branżach strategicznych, takich jak przemysł stoczniowy, budownictwo, turystyka, czy IT  – dodaje Roland Budnik z gdańskiego PUP-u.

Miasta – w rozumieniu samorządów i podległych im instytucji, powinny więc inicjować działania wspierające lokalnych przedsiębiorców, przeciwdziałające zagrożeniom dla ich stabilności i warunków sprawnego funkcjonowania. Migracjami należy jednak odpowiednio zarządzać i stwarzać warunki dla jak najlepszegowykorzystania potencjału wykształconych, aktywnych i przedsiębiorczych imigrantów.

W dobie nieuchronnych przekształceń całych społeczeństw związanych z globalizacją imigranci mogą się przyczynić, tak jak w przypadku Gdańska, do rozwoju miasta oraz wzmocnienia jego międzynarodowego i metropolitarnego charakteru.

Rośnie świadomość

Zatrudnianie obcokrajowców wiąże się z koniecznością spełnienia szeregu formalności, jest też często dużą operacją logistyczną. Dlatego większość firm decyduje się na wsparcie specjalizujących się w tym obszarze agencji zatrudnienia, które kompleksowo przeprowadzają cały proces. Dobrą praktyką pracodawcy (i wiele firm już ją stosuje) jest jednak rzetelna weryfikacja i dobór wiarygodnego partnera – pośrednika. Jest to ważne dla firm, gdyż ewentualne nieprawidłowości w tym procesie mogą się odbić negatywnie bezpośrednio na ich wizerunku.

– Rynek agencji pracy jest dzisiaj bardzo rozproszony. Podmiotów oferujących pomoc w zatrudnianiu cudzoziemców jest wiele, dlatego zachęcamy pracodawców korzystających z takich usług, także naszychklientów, do weryfikowania organizacji całego procesu przez agencję pracy. Cudzoziemcy pracujący w Polsce sprawnie wymieniają się między sobą informacjami i opiniami o pracy w danym miejscu, także pośrednikach. Otoczenie się wiarygodnym partnerem jest więc istotne także z perspektywy budowania wizerunku atrakcyjnego i bezpiecznego dla cudzoziemców pracodawcy – podsumowuje Marcin Kołodziejczyk z Grupy Progres.

Grupa Progres

Komentarze

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com