Reklamy
Nieruchomości

10 największych grzechów najemców

Wynajmowanie mieszkania to dla wielu osób źródło dodatkowego dochodu. Zdarza się jednak, wcale nie tak rzadko, że najemca przysparza właścicielowi kłopotów. Oto najczęstsze grzechy, jakie popełniają lokatorzy.

Mieszkania na wynajem są często oferowane za wysokie kwoty. Zwłaszcza te nowe, w atrakcyjnych lokalizacjach. Nie brakuje tych, którzy odpowiadają na ogłoszenie właściciela i są gotowi płacić tyle, ile chce oraz stosować się do postawionych przez niego warunków najmu. Wielu z nich wywiązuje się później z podjętych zobowiązań. Ale nie wszyscy. Oto dziesięć najczęstszych grzechy najemców.

Niezdecydowanie

Niezdecydowanie to częsta wada kandydatów na najemców. Oglądają mieszkanie, wyrażają zainteresowanie, a później przez długi czas nie są w stanie podjąć ostatecznej decyzji. Tymczasem właściciel czeka i odprawia kolejnych chętnych.

Niepłacenie czynszu

Jeśli ktoś udostępnia swoje mieszkanie czy dom, to najczęściej robi to ze względów finansowych. Lokal ma przynosić mu dochody. Niestety, zdarzają się najemcy, którzy w pewnym momencie przestają płacić.

Niepłacenie rachunków

Często umowa najmu jest skonstruowana w ten sposób, że lokator zobowiązuje się płacić bieżące rachunki za prąd, wodę, czynsz w spółdzielni czy wspólnocie. Zdarzają się jednak tacy, którzy o tym obowiązku „zapominają”.

Niepunktualność

Niektórzy lokatorzy co prawda płacą swoje zobowiązania, ale z opóźnieniem. Jeśli wynosi ono kilka dni, nie jest to najczęściej problemem dla właściciela. Gorzej, jeśli zwłoka wynosi kilka tygodni lub miesięcy.

Niesłowność

Umowa najmu to dokument, w którym określa się warunki, na jakich mieszkanie czy dom zostają wynajęte. Właściciel może w niej zapisać na przykład, że nie życzy sobie, aby najemca zmieniał kolor ścian. Lokator zgadza się na to, a później przemalowuje całe mieszkanie.

Głośne imprezy

W wielu umowach pojawia się punkt, w którym lokator zobowiązuje się do tego, że nie będzie zakłócał spokoju sąsiadom. Dotyczy to zwłaszcza godzin nocnych. Niestety, często o tym później zapomina i urządza głośne domówki, o których właściciel dowiaduje się od sąsiadów, jeśli ma z nimi kontakt lub policji, gdy taka została zawiadomiona.

Dodatkowi lokatorzy

Właściciel może sobie zażyczyć i zawrzeć to w umowie, że mieszkanie udostępnia określonej liczbie lokatorów. Ma do tego prawo, bo każda dodatkowa osoba to większa eksploatacja jego lokalu. Nie wszyscy najemcy przestrzegają takich ustaleń i do wynajętego mieszkania wprowadzają się ich krewni czy przyjaciele.

Niszczenie mieszkania

Przygotowanie mieszkania pod wynajem i jego wyposażenie to konkretne kwoty, które musi zainwestować właściciel. Słusznie uważa więc, że może wymagać od lokatora poszanowania udostępnionego mienia. Często jednak bezskutecznie.

Zaniedbywanie okresowych przeglądów 

Instalacje gazowe, elektryczne, kominowe wymagają co jakiś czas przeglądów. Najemca, jako ten, który jest na miejscu, powinien udostępniać lokal, w celu ich przeprowadzania. Wielu lokatorów uważa to jednak za uciążliwe i nie otwiera drzwi.

Unikanie właściciela

Lokatorzy, którzy zdają sobie sprawę, że naruszają w jakikolwiek sposób warunki umowy i właściciel może chcieć wypowiedzieć im umowę, zaczynają go unikać. Nie odbierają telefonów, udają, że nie ma ich w domu, nie reagują na pocztowe awiza.

Kłopotliwy lokator, to duży problem dla właściciela mieszkania. Niestety, nawet najlepiej skonstruowana umowa nie ochroni przed nieuczciwymi najemcami.

Materiał przygotowany przez eksperta portalu RynekPierwotny.pl

Reklamy