Nieruchomości

W Warszawie dłużej poczekamy na nabywcę mieszkania

W Warszawie dłużej poczekamy na nabywcę mieszkania
Okres wakacyjny nie sprzyjał nawiązywaniu szybkich transakcji. Sprzedający mieszkania z rynku wtórnego muszą uzbroić się w większą cierpliwość.

Przeprowadzone za pośrednictwem Metrohouse wakacyjne transakcje na rynku wtórnym pokazują, że nie jest łatwo o szybką sprzedaż mieszkania w Warszawie. W analizowanych transakcjach średni czas sprzedaży mieszkania wyniósł prawie 4 i pół miesiąca. Wprawdzie czas sprzedaży jest porównywalny do minionych okresów, ale wiosenne przyspieszenie dawało pewne nadzieje na skrócenie procesu. Jak widać, nadzieje te okazały się mrzonką.

Najlepsze szanse na szybką sprzedaż mają lokale w cenie do 400 tysięcy złotych. Aż 70 proc. mieszkań sprzedanych w Warszawie w okresie miesiąca miało maksymalnie taką cenę. Dość przeciętne tempo sprzedaży na rynku wtórnym to między innymi poboczny efekt ekspansji deweloperów. W miejscach, gdzie deweloperzy szczególnie intensywnie prowadzą sprzedaż swoich inwestycji, np. na Białołęce, Bielanach, czy na Woli, tradycyjny rynek wtórny musi ostro rywalizować z produktami deweloperskimi. Natężenie tej rywalizacji zależy od stopnia zaangażowania deweloperów na danym obszarze. Zainteresowanie rynkiem pierwotnym dodatkowo wzmaga szansa na uzyskanie dopłat w ramach Mieszkania dla Młodych, co w przypadku niskich limitów na rynku wtórnym jest dość interesującą perspektywą.

W kontekście dość długiego czasu sprzedaży ciekawe jest zestawienie danych o średnim poziomie negocjacji. W wakacje w Warszawie wyniósł on 2,3 proc., co oznacza, że tyle procentowo można było wynegocjować w ostatecznych rozmowach o cenie w porównaniu do ostatniej ceny ofertowej.

To niewiele, jeśli spojrzymy na wynik w kontekście niezbyt korzystnego czasu sprzedaży. Należy jednak pamiętać, że sprzedający podczas całego procesu sprzedaży nawet kilkakrotnie obniżają cenę sprzedawanego mieszkania, a pierwsza cena ofertowa nie do końca odzwierciedla realną wartość nieruchomości.

Także tym razem nie dochodziło do spektakularnych obniżek cen przy stoliku negocjacyjnym. Dane Metrohouse wskazują, że jedynie w co dziesiątej sprzedawanej ofercie wynegocjować można było więcej niż 5 proc. zaproponowanej ceny ofertowej. Na skuteczność w negocjacjach nie wpływały znacząco ani wielkość mieszkania, ani lokalizacja.

Łatwiej było uzyskać dobrą cenę za mieszkania w starszym budownictwie, podczas gdy właściciele mieszkań oddanych do użytku w ostatniej dekadzie byli bardziej stanowczy w negocjacjach.
Według doradców z Metrohouse w wakacje szczególnie duży ruch transakcyjny widoczny był na Bemowie, Woli, Mokotowie i Białołęce. We wszystkich tych lokalizacjach atutem jest dużą różnorodność produktów mieszkaniowych, przez co istnieje możliwość zakupu zarówno w cenach z poziomu ekonomicznego, jak i wyższego pułapu. Nieco mniej niż zwykle transakcji przeprowadzono w Śródmieściu i na Ursynowie.

Marcin Jańczuk
Dyrektor ds. Public Relations
Metrohouse Franchise S.A.

Komentarze

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com