Relacja: Startup Weekend Poznań 7-9 października 2011

Triumfatorem SWPOZ był bez wątpienia zespół Kidd.ly, który zdobył główne nagrody jury oraz mediów, a także kilka innych, przyznawanych m.in. przez sponsorów. Kidd.ly ma być mobilną aplikacją wspomagającą rodziców w motywowaniu ich dzieci do wykonywania codziennych czynności.

Zwycięstwo Kidd.ly było szeroko komentowane po zakończeniu imprezy. Pomijając subiektywne opinie, organizatorzy następnych SW powinni zwrócić uwagę na podnoszony kilkakrotnie w dyskusjach problem przejrzystości kryteriów oceny projektów. Wątpliwości dotyczyły głównie wymaganego stopnia zaawansowania podczas finałowej prezentacji. Obsypany nagrodami zespół nie posiadał działającego prototypu, który wg większości uczestników był niezbędny. Nie powinno więc dziwić, jeśli na kolejnym SW zespoły uznają, że zamiast tracić czas na kodowanie, wolą zająć się dopracowywaniem koncepcji.

Jak projekty rozwijane w trakcie imprezy oceniają mentorzy? W opinii Macieja Maciejowskiego z Onetu, część zespołów za bardzo koncentrowała się na zarabianiu, zamiast definiowaniu istotnego problemu do rozwiązania. – Na SW nie ma firm, są zespoły zawiązane wokół określonej idei. Jeśli idea jest porywająca, to dorobienie do niej biznesu nie będzie trudne. Zwrócił przy tym uwagę na pułapkę koncentracji na modelu biznesowym – większość założeń biznesowych projektów opierała się na nieprecyzyjnych danych lub tezach wyssanych z palca. – Trudno porzucić raz przyjęte założenia. Tymczasem najwięcej piwotów w osiągających sukces produktach wykonało się właśnie w obszarze modeli biznesowych, a nie w samej idei – zwraca uwagę Maciejowski i kontynuuje – przywiązanie do modelu powoduje, że twórcy zamiast myśleć co zrobić, aby lepiej korzystało się z produktu kalkulują „Czy będę miał z tego 30 czy 40 groszy? Nie chcą płacić 40? System mi się rozlatuje!”.

Z tezą o negatywnych skutkach koncentracji na modelu biznesowym nie zgadza się Michał Olszewski z LMS Invest, jeden z organizatorów wydarzenia. – Nie oczekujemy, że w trakcie SW powstaną zarabiające projekty. Większość uczestników przyjechała tu dla zabawy i z chęci sprawdzenia się. Olszewski przyznaje, że wiele pomysłów opartych było na bardzo optymistycznych założeniach, ale mentorzy brutalnie sprowadzali je na ziemię, co pomagało twórcom dopracować pomysły. – SW pozwala w przyspieszonym tempie prześledzić cykl życia startupu – mówi Olszewski – W ciągu 54 godzin projekty wielokrotnie piwotowały i ostatniego dnia większość z nich osiągnęła etap czegoś, co może zostać uznane za ofertę biznesową.

SW stanowią bowiem formę ćwiczenia, umożliwiającego zdobycie cennego doświadczenia przydatnego przy projektach z prawdziwego zdarzenia. Maciej Maciejowski zwraca również uwagę na jeszcze jeden pozytyw Startup Weekendów. – To dobra okazja na wprowadzenie do branży nowych osób. Powinniśmy w to inwestować, bo polska branża jest nadal bardzo mała i potrzebuje świeżej krwi.

Komentarze

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com