Zdrowie

Firmy i budżet państwa tracą na otyłości Polaków nawet kilkanaście miliardów rocznie

Połowa Polaków zmaga się z nadwagą, a co 8 z nas jest chorobliwie otyły – alarmuje w najnowszym raporcie Millward Brown. Według danych Economist Intelligence Unit, odsetek otyłych w Polsce jest jeszcze wyższy i wynosi 25%.

To nie tylko problem społeczny, ale również gospodarczy – leczenie otyłości i powodowanych przez nią chorób pochłania rocznie kilkanaście miliardów złotych. Traci na tym zarówno skarb Państwa, jak i pracodawcy.

Niepokojące tendencje

Postępujący wzrost wagi jest ogólnoświatowym trendem – w zależności od szacunków, na całym globie ludzi z nadwagą bądź otyłych może być od 1,1 do nawet 2 miliardów, a z powodu otyłości umiera rocznie ponad 3 miliony z nich. Według danych WHO, każdego roku w samej Europie nadmierna masa ciała przyczynia się do zgonu około miliona osób.

Światowa Organizacja Zdrowia prognozuje, że do 2050 roku z powodu otyłości średnia długość życia spadnie o 5 lat. Z kolei Fundacja Osób Chorych na Otyłość OD-WAGA zakłada, że w połowie XXI wieku nie będzie już Polaków z prawidłowym BMI (stosunkiem masy ciała do wzrostu). Z badań Economist Intelligence Unit wynika, że jesteśmy 5 najbardziej otyłym narodem Europy, a tylko w zeszłym roku aż 1,5 miliona Polaków trafiło do szpitala z powodu otyłości i wywoływanych przez nią dolegliwości. Instytut Żywności i Żywienia podkreśla, że zbyt wysoka waga jest obecnie największym zagrożeniem dla zdrowia publicznego. Jako główne konsekwencje nadwagi i otyłości wskazuje m.in. cukrzycę typu 2, choroby układu krążenia, nowotwory złośliwe oraz kłopoty z układem kostno-stawowym.

Koszty – nie tylko społeczne

Walka z otyłością i powodowanymi przez nią problemami zdrowotnymi wymaga znaczących nakładów finansowych – szacuje się, że w 2015 roku pochłonęła około 14 mld złotych z polskiego budżetu ochrony zdrowia, co stanowi 1/5 jego całości. Co więcej, średni koszt opieki zdrowotnej jest w przypadku osoby, która ma problemy z wagą niemal 1,5 raza wyższy niż dla tej, której masa ciała utrzymuje się w normie. Poważne wydatki ponoszą także pracodawcy, gdyż przeciętny europejski pracownik opuszcza od 10 do nawet 50 dni pracy w celu leczenia schorzeń wynikających z otyłości. Badania wykazują również, że osoba, która nieodpowiednio się odżywia działa znacznie mniej efektywnie. Według WHO właściwe nawyki żywieniowe i zbilansowana dieta mogą podnieść wydajność pracownika nawet o 20%!

– Jesteśmy tym, co jemy. Odpowiednio zbilansowana dieta ma wpływ nie tylko na nasze zdrowie, ale również samopoczucie i sposób, w jaki funkcjonujemy. Przekłada się to na wszystkie obszary naszego życia, także na sferę zawodową – podkreśla mgr Justyna Jessa, dietetyk z fundacji Wiemy, Co Jemy.

Jak odchudzić pracownika?

Rosnące koszty absencji chorobowych wywołanych otyłością, sprawiają, że coraz więcej pracodawców zaczyna podejmować prozdrowotne działania profilaktyczne. Jedną z metod wsparcia pracowników w walce z nadwagą jest zapewnienie im specjalistycznej opieki medycznej, w tym m.in. możliwości konsultacji z dietetykiem. Coraz częściej zdarza się również, że firmy zatrudniają dietetyków, którzy czuwają nad zawartością menu oferowanego w firmowych stołówkach, a także prowadzą spotkania i konsultacje dla pracowników.

– Nasza sieć poradni uczestniczy w pracach monitorujących i nadzorujących stan zdrowia pracowników wielu firm, dlatego doskonale wiemy, jak korzystne wyniki to przynosi. Dzisiaj każda perspektywiczna firma zdaje sobie sprawę, że zdrowy i sprawny pracownik zagwarantuje lepsze wyniki finansowe – twierdzi Dr Dariusz Szukała, pomysłodawca i założyciel największych w Polsce sieci placówek poradnictwa dietetycznego.

Choć w Polsce system ten dopiero raczkuje, zachodnie firmy z powodzeniem wdrażają tego typu rozwiązania i dostrzegają ich zalety – jak donosi Chartered Society of Physiotherapy, inwestycja w zdrowie pracownika może przynieść nawet 300% zwrotu. Znacznie większą popularnością cieszą się w Polsce systemy motywacyjne z zakresu sportu i rekreacji.

– Pracownicze karty do obiektów sportowo-rekreacyjnych traktowane są przez wielu pracodawców nie tylko jako atrakcyjna forma motywacji, ale również skuteczne narzędzie profilaktyki zdrowotnej. Dzięki nim pracownicy mogą bezpłatnie korzystać z różnego rodzaju aktywności: basenu, siłowni, fitnessu czy tańca. Dbanie o zdrowie podwładnych coraz częściej postrzegane jest w kategorii inwestycji, a nie kosztu – komentuje Joanna Skoczeń, Prezes Zarządu VanityStyle, Firmy, która pod markami FitProfit i FitSport oferuje pozapłacowe programy motywacyjne z obszaru sportu i rekreacji.

Sport na wyciągnięcie ręki

Aktywizować pracownika może także samo miejsce pracy. Od kilku lat panuje trend, by na parterach bądź na najwyższych piętrach biurowców otwierać siłownie i kluby fitness. Bliskie sąsiedztwo obiektu sportowego i możliwość skorzystania z niego bezpośrednio przed, lub po pracy, często wspólnie z kolegami, stymuluje wielu pracowników do rozpoczęcia regularnych treningów. Jak zauważają fachowcy, obecność siłowni w biurowcu podnosi wartość nieruchomości, a 90% najemców wskazuje usługi związane ze sportem i ochroną zdrowia jako pożądane.

Niektórzy pracodawcy dbają również o to, by pracownicy spalali zbędne kalorie w drodze do pracy. Szwedzka sieć meblowa IKEA kupiła swoim pracownikom w Polsce 2 tysiące rowerów, natomiast pracownicy krakowskiego dewelopera gier Ganymede otrzymywali za przyjazd do pracy jednośladem wynagrodzenie. Także firma Humana wprowadziła system nagród za aktywność fizyczną – za ćwiczenia przyznawane są punkty, które następnie można wymienić na wizyty w SPA lub wycieczki. Wizyty na siłowni finansowymi premiami nagradza natomiast firma 3M.

VanityStyle

Komentarze

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com