W ostatnich latach wprowadzono wiele dodatkowych, nowych podatków, parapodatków i opłat. Dla przykładu podatek od sprzedaży detalicznej – który płacą duże sklepy, prowadzące działalność handlową. To jest podatek płacony oprócz normalnego podatku CIT. Firmy, które działają w branży wynajmu powierzchni komercyjnej albo w branży hotelarskiej – muszą płacić dodatkowo minimalny podatek CIT. Jeszcze inni przedsiębiorcy muszą płacić dodatkową opłatę z tytułu sprzedaży alkoholu w małych opakowaniach. Dodatkowe podatki powodują, że przedsiębiorca poza ewidencją podatkową i standardową sprawozdawczością musi prowadzić drugą biurokrację – dublować ją dla celów dodatkowych czy branżowych podatków. Podobnie skomplikowano składkę zdrowotną. Jeszcze do niedawna, do 2022 roku, składka zdrowotna była prosta, zryczałtowana – przedsiębiorca płacił konkretną kwotę na ubezpieczenie zdrowotne. Po zmianach, które wprowadzono Polskim Ładem, składka zdrowotna stała się odrębnym systemem podatkowym.

– Obecnie przedsiębiorca musi prowadzić kalkulację, żeby ustalić dochód i zapłacić właściwy podatek od dochodów, a oprócz tego prowadzi porównywalnie skomplikowane rozliczenia dla celów zapłaty składki na ubezpieczenie zdrowotne – powiedział serwisowi eNewsroom.pl Przemysław Pruszyński, dyrektor departamentu podatkowego Konfederacji Lewiatan. – To jest istotne skomplikowanie rozliczeń przedsiębiorców, które zabiera dużo więcej czasu, jeżeli chodzi o wypełnianie obowiązków publiczno-prawnych i jest kompletnie niepotrzebne. Moglibyśmy wrócić do zryczałtowanej składki zdrowotnej dla przedsiębiorców – a kwestie progresywności czy funkcji redystrybucyjnej realizować w ramach systemu podatkowego, a nie w ramach systemu ubezpieczeń zdrowotnych. Pokazuje to, że te dodatkowe obowiązki, dodatkowe podatki – a tych danin wprowadzono w ostatnich 8 latach chyba około 30 – zabierają dużo energii i bardzo dużo czasu. No i oczywiście same w sobie są obciążeniem dla przedsiębiorców, co jest kompletnie niepotrzebne. Będziemy apelować, aby ten system upraszczać – a na pewno nie wprowadzać kolejnych danin. Bo podatki mają finansować potrzeby fiskalne państwa, a nie potrzeby, które wynikają z doraźnej polityki partii rządzącej – wskazuje Pruszyński.


Zobacz również