W Polsce rośnie liczba singli, którzy powoli stają się ważną grupą na rynku nieruchomości. Coraz więcej osób kupuje mieszkania w pojedynkę – zwykle finansowane kredytem hipotecznym. Jakie opcje kredytowe ma singiel? Ile musi zarabiać, żeby dostać kredyt?

Single rosną w siłę

Z danych Eurostatu wynika, że w latach 2006-2015 liczba polskich singli wzrosła o ponad 800 tys. Prognozuje się, że do 2035 roku liczba ta zwiększy się dodatkowo o jedną czwartą. Natomiast raport „Na tropie partnerstwa”, najnowsze badanie polskich singli w wieku 30-60 lat, przygotowany przez OpinionWay w 2023 roku, wykazał, że single stanowią aż 22,7% populacji naszego kraju, czyli ponad 8 mln osób.

Singielki i single stanowią także znaczący segment na rynku nieruchomości. Według niektórych źródeł dokonują nawet do 25% wszystkich transakcji. Analitycy Euromonitora przewidują, że do 2030 roku liczba jednoosobowych gospodarstw domowych wzrośnie o ponad 23%.

Jakich mieszkań poszukują single?

Single cenią sobie niezależność, komfort i praktyczne rozwiązania. Jakie jest ich idealne mieszkanie? Dostosowane do indywidualnych potrzeb i preferowanego stylu życia. Single zwykle wybierają mieszkania o mniejszych metrażach – kawalerki i lokale dwupokojowe.

Single poszukują nieruchomości, które łączą wysoki standard z doskonałą lokalizacją. Chętnie kupują mieszkania komfortowe, wyposażone w funkcjonalne rozwiązania, usytuowane w centrum miasta lub dobrze z nim skomunikowane – wylicza Tomasz Stoga, Prezes PROFIT Development. –  Przykładem takiej nieruchomości jest Konopacka – prestiżowa inwestycja zlokalizowana w sercu warszawskiej Pragi, wyposażona w komórki lokatorskie, monitoring, stację naprawy rowerów i ogólnodostępna pralnię.

Ile trzeba dziś wydać na własne lokum?

Od dłuższego czasu odnotowujemy stałe wzrosty cen nieruchomości. Tak było też w 2023 roku. Według danych BIG DATA RynekPierwotny.pl w ubiegłym roku nowe mieszkania w największych polskich miastach podrożały o 8-27%. Pod koniec grudnia 2023 roku 1 mkw nieruchomości w Warszawie kosztował średnio 16 tys. zł. Oznacza to, że za 50-metrowe nowe mieszkanie w stolicy Polski trzeba było zapłacić niemal 837 tys. zł, czyli o ok. 155 tys. więcej niż rok wcześniej.

W mniejszych miejscowościach i na obrzeżach dużych miast jest taniej. Wciąż jednak singiel potrzebuje ok. 400 tys. zł oszczędności, co przy dzisiejszych kosztach życia może być trudne do zrealizowania – zwłaszcza w przypadku młodych osób, które dopiero wkraczają na rynek pracy. Oznacza to konieczność zaciągnięcia kredytu. Ile musi zarabiać singiel, żeby dostać kredyt hipoteczny?

Ile powinien zarabiać singiel, żeby kupić mieszkanie?

Kredyt na zakup mieszkania to zobowiązanie nawet na 20-30 lat. Naturalnie banki wymagają zdolności kredytowej, która niejako potwierdza możliwość spłaty potencjalnego zadłużenia.

Jak wyglądała kwestia zdolności kredytowej singli w 2023 roku? Osoba wnioskująca o kredyt w wysokości 200 tys. zł na okres 25 lat musiała zarabiać około 4800 zł. W przypadku kredytu na 300 tys. zł było to 5700-5800 zł, a kredytu na 400 tys. zł – ok. 7000 zł. Wnioskując o kredyt na 500 tys. zł, trzeba było natomiast wykazać zarobki na poziomie 8200-8300 zł.

„Mieszkanie na start" – dobra opcja kredytowa dla singla

Drugie półrocze 2023 roku upłynęło pod znakiem zwiększonego ruchu na rynku kredytowym podyktowanego w dużej mierze rządowym programem wsparcia „Bezpieczny kredyt 2%”. Według raportów to właśnie jednoosobowe gospodarstwa dominowały wśród wnioskujących o kredyt z dopłatą.

Zainteresowanie Polaków programem przerosło oczekiwania ekspertów. Budżet zaplanowany na lata 2023-2024 wyczerpał się już pod koniec minionego roku, dlatego zdecydowano się wstrzymać przyjmowanie wniosków. Na horyzoncie pojawił się jednak nowy program „Mieszkanie na start”, który podobnie jak „Bezpieczny kredyt 2%” ma wspierać młodych Polaków w zakupie pierwszej nieruchomości. Z pomocy skorzystają również single.

Według zapowiedzi, w przypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego dopłata do kredytu hipotecznego wyniesie do 200 tys. zł. Mieszkańcy dużych miast będą mogli liczyć na jeszcze wyższe dopłaty. W przeciwieństwie do wcześniejszego programu „Mieszkanie na start” wprowadza limity dochodowe. Dla singli będzie to 10 tys. zł brutto. Ma to sprawić, że program będzie bardziej atrakcyjny i przystępny dla osób o niższych dochodach. – Wprowadzenie limitów dochodowych może pomóc w skoncentrowaniu wsparcia na tych, którzy tego najbardziej potrzebują, co jest ważnym krokiem w kierunku bardziej zrównoważonego rozwoju rynku mieszkaniowego. – zauważa ekspert z PROFIT Development.

Czy deweloperzy są przygotowani na zwiększone zainteresowanie ze strony rynku? Z całą pewnością na wygranej pozycji będą ci, którzy monitorują trendy i zmiany na rynku nieruchomości, dopasowując ofertę do potrzeb i oczekiwań klientów.


Zobacz również