Gospodarka

PKB Polski może rosnąć, o ile globalna gospodarka pozwoli

W ostatnim dniu lutego poznaliśmy finalny odczyt dynamiki PKB w czwartym kwartale 2015 roku. Zgodnie z oczekiwaniami rynku, dochód narodowy w cenach stałych wzrósł o 3,9% rok do roku. Wstępny szacunek wskazuje, że PKB w 2015 roku wzrósł rok do roku o 3,6%. Czy zgodnie z przysłowiem „apetyt rośnie w miarę jedzenia” można oczekiwać, że polska gospodarka przyśpieszy jeszcze bardziej? Nie można wykluczyć, że tak będzie, tym bardziej, że czynniki, które napędzały PKB miały charakter wewnętrzny. Prognozy jednak nie są zależne tylko i wyłącznie od jednej zmiennej.

Na początku warto przyjrzeć się strukturze PKB. Na tak wysoki wynik największy wpływ miały następujące elementy: konsumpcja (1,5 pkt. proc.), inwestycje (1,3 pkt. proc.), wydatki rządowe (0,9 pkt. proc.) oraz wzrostzapasów (0,2 pkt. proc.). Bilans wymiany handlowej, pomimo historycznej nadwyżki, nie miał żadnego wpływu na dynamikę PKB. Według danych przedstawionych przez GUS, w IV kwartale ubiegłego roku przyśpieszył popytkrajowy (3,9% rdr). Natomiast dynamika inwestycji wyhamowała i osiągnęła poziom 4,9%. Dane te potwierdzają, że katalizatorem polskiego wzrostu gospodarczego są czynniki wewnętrzne. Warto podkreślić, że w kolejnych latach właśnie te elementy będą najprawdopodobniej trzonem polskiego PKB.

Ekonomiści wydają się zgodni i potwierdzają, że polska gospodarka ma się dobrze. Niemniej jednak, prognozy są zróżnicowane. Według analityków Goldman Sachs dynamika PKB w tym roku wyniesie 3,4% a do 2019 roku systematycznie będzie spowalniać i osiągnie wartość 3,1%. Przewidywania NBP zakładają zmianę na poziomie 3,3% i dalszą stabilizację w kolejnych latach. Innego zdania jest Bank Światowy, który prognozuje w tym roku wzrost gospodarczy na poziomie 3,7%oraz 3,9% w 2018 roku. Który z przedstawionych scenariuszy charakteryzuje się największym prawdopodobieństwem? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy przeanalizować zmiany i projekty wdrażane przez obecny rząd. Nie bez znaczenia pozostaną również uwarunkowania zewnętrzne, które mogą mieć istotny wpływ na dynamikę krajowego PKB.

Po pierwszych 100 dniach nowego rządu wiadomo, że obecna władza hojnie rozporządza środkamipublicznymi i stara się odgrywać istotną rolę w gospodarce. Największy wpływ na wzrost PKB może mieć flagowy projekt 500+, który zasili budżety większości polskich rodzin. Najnowsze analizy wskazują, że tak istotny zastrzyk pieniędzy zwiększy dynamikę popytu wewnętrznego. Według szacunków, program ten może zwiększyć przyrost polskiego PKB o 0,5 pkt. proc. Innym ważnym czynnikiem, który może wzmocnić polski rozwój gospodarczy, jest nowa unijna perspektywa finansowa na lata 2014 – 2020. W nadchodzących latach UE wesprze nasz kraj kwotą bliską 500 mld zł. W związku z tym, w następnych latach przyrost inwestycji prywatnych i publicznych powinien utrzymać się na co najmniej obecnym poziomie. Ponadto w najbliższym czasie polską gospodarkę prawdopodobnie nadal będzie wspierać polityka niskich stóp procentowych. Co więcej, wydaje się, że w najbliższym czasie RPP nie podejmie żadnych decyzji, które mogłyby zmienić obecny kształt polityki pieniężnej.

Z drugiej strony, polską gospodarkę może osłabić napięta sytuacja w gospodarce globalnej. Lista zagrożeń jest długa – spowolnienie gospodarcze Chin; kryzys surowcowy, który uderza w gospodarki wschodzące, widmo Brexitu, bardzo słaba kondycja finansowa europejskich banków. Obecnie wydaje się jednak, że największym niebezpieczeństwem nie są tanie surowce ani recesja w Chinach, ważne są problemy w Europie. Prawdopodobieństwo Brexitu jest wysokie. Ewentualne opuszczenie UE przez Wielką Brytanię mocno uderzy w Unię, w Polskę i w całą Europę. Istotnym zagrożeniem jest również kryzys bankowy. W najgorszej sytuacji finansowej znajduje się Deutsche Bank, jeden z największych banków na świecie. Jego bankructwo może spowodować kryzys bankowy, być może bardziej dotkliwy w skutkach niż ten z 2007 roku. Nie można bagatelizować również napiętych sytuacji geopolitycznych na Bliskim Wschodzie, czy też na Ukrainie, które mogą doprowadzić do konfliktu o charakterze nie tylko regionalnym.

Biorąc pod uwagę wszystkie powyżej wymienione czynniki, można prognozować, że w przyszłym roku realna dynamika polskiego PKB powinna utrzymać się na poziomie 3,5%, a wzrost gospodarczy będzie oparty na czynnikach wewnętrznych. Istotny wpływ będą miały środki unijne zapewniające stabilną dynamikę wzrostu inwestycji krajowych oraz hojne programy społeczne. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że program 500+ zwiększy dynamikę PKB już w drugiej połowie tego roku. Należy jednak pamiętać, że przedstawione zagrożenia o charakterze globalnym, na które polski rząd i polscy obywatele nie mają wpływu, mogą drastycznie zmienić dobre prognozy.

Łukasz Rozbicki
MM Prime TFI

Komentarze

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com