Aktualności

Inventiq wyda milion na firmy z patentami

Wojciech Przyłęcki_dobre

IQ Partnera S.A. powołało do życia nowy wehikuł inwestycyjny. Poprzez Inventiq, inwestować będzie w spółki, które dysponują opatentowanymi technologiami. Pytanie, czy jest to szansa, czy zagrożenie dla spółek, które posiadają patenty.

To nowy obszar zainteresowań funduszu – do tej pory inwestował jedynie w projekty technologiczne na wczesnym etapie rozwoju. Wehikuł Inventiq został powołany do życia z końcem maja, a będzie inwestować w spółki istniejące lub nowopowstałe. Posiadanie patentu (lub rozpoczęcie procesu patentowego) będzie najważniejszym czynnikiem stanowiącym o decyzji inwestycyjnej.

– Jesteśmy zainteresowani inwestowaniem w projekty wysoce innowacyjne, które powstały na bazie badań naukowych i własności intelektualnej. Uzyskanie patentu jest zwieńczeniem tej drogi – tłumaczy Wojciech Przyłęcki, wiceprezes IQ Partners i inicjator pomysłu. – Inventiq nie będzie kupował patentów – będzie jedynie inwestował w firmy (istniejące lub nowotworzone), które takie patenty posiadają – dodaje.

Fundusz nie chce ograniczać się do konkretnych branż. Projekty będą oceniać eksperci z danej dziedziny. Nie będą to osoby stale zatrudnione w firmie.

W pierwszym roku działalności nowego wehikułu IQ Partners planuje zrealizować pięć inwestycji za łączną kwotę ok. 1 mln złotych.

– Prowadzimy pierwsze rozmowy, spodziewamy się, że do końca lipca zainwestujemy w dwie spółki. Spływają też do nas kolejne projekty, ale jesteśmy na samym początku drogi – spółka została zawiązana w piątek, a projektów szukamy od mniej więcej dwóch miesięcy – wyjaśnia Wojciech Przyłęcki. Pierwszy projekt spółki, z którą fundusz prowadzi rozmowy, dotyczy dronów nowej generacji, a drugi odnawialnych źródeł energii.

Pytanie, czy przejęcie przez inwestora nie jest zagrożeniem dla tych spółek. Przecież obecnie właśnie patenty dają przewagę konkurencyjną i pozwalają wygrać biznesowy wyścig. Fundusz stanowczo odpiera te zarzuty. – My nie przejmujemy spółek, tylko je dofinansowujemy i pomagamy się rozwinąć. Nie widzę żadnego zagrożenia stwarzanego przez Inventiq – właścicielem patentów pozostaje spółka, nie Inventiq – twierdzi Wojciech Przyłęcki.

Fundusz jednak nie zdradza, ile procent udziałów przejmie w spółkach. – Nie sposób dzisiaj powiedzieć, jaki procent udziałów nam przypadnie, ale raczej nie będziemy większościowymi udziałowcami – tłumaczy Przyłęcki. – W zamian, prócz pieniędzy, networkingu i wsparcia biznesowego, będziemy się starać ułatwiać pozyskanie kolejnych funduszy i inwestorów. Tak definiujemy naszą rolę w tych projektach – dodaje.

Inwestycje będą finansowane ze środków własnych funduszu. Do projektów w charakterze koinwestorów zapraszani będą zarówno inwestorzy indywidualni, jak i instytucjonalni z Polski oraz zagranicy. – Wstępnie rozmawiamy już z dwoma funduszami, jeden jest z USA, a drugi z Izraela. Mamy też pierwsze deklaracje kilku prywatnych inwestorów indywidualnych z Polski – mówi Wojciech Przyłęcki.

Podobnie jak trzy istniejące już w portfelu IQ Partners wehikuły inwestycyjne (InQbe, Ventures Hub oraz IQ Venture Capital), Inventiq jest spółką w 100% zależną od funduszu. Prezesem zarządu został Wojciech Przyłęcki, funkcję wiceprezesa objął Maciej Hazubski.

 

ZDANIEM EKSPERTA

piotr_godlewski_dobre

Kwestie własności w spółkach są skomplikowaną kwestią. Jeżeli inwestor chce zainwestować w spółkę ze względu na posiadane przez nią patenty, z pewnością najlepiej żeby ta zwróciła się do wyspecjalizowanej kancelarii. Jednak należy podkreślić, że poprzez wykupienie udziałów w danej firmie inwestor nie staje się automatycznie właścicielem patentu. Inna sytuacja ma miejsce wtedy, gdy inwestor chce odkupić patent. O to, jak radzić sobie w takich sytuacjach, zapytaliśmy Piotra Godlewskiego, rzecznika patentowego z Kancelarii JWP Rzecznicy Patentowi.

Jak pozostać właścicielem patentu w przypadku nieudanej inwestycji lub próby inwestycji w celu wyprowadzenia patentu ze spółki?

Piotr Godlewski: W sytuacji, w której sprzedajemy prawo do patentu, tracimy jakąkolwiek możliwość dalszego kształtowania losów patentu, w tym – możliwość odzyskania praw do niego. Bezpiecznym rozwiązaniem jest udzielnie inwestorowi licencji, którą możemy wypowiedzieć w razie niepowodzenia inwestycji lub jeśli zajdą inne niekorzystne dla uprawnionego z patentu okoliczności. Warunki korzystania z patentu, w tym sytuacje, w których uprawniony będzie miał prawo żądać od inwestora podjęcia stosownych działań korygujących a także wypowiedzieć umowę, powinny zostać jasno określone w umowie licencyjnej. Istotne jest również, aby była to licencja niewyłączna, tak by uprawniony mógł zachować sobie prawo do rozporządzania swoim patentem na innych polach, względem innych przedsiębiorców. Taka strategia zwiększa szanse na sukces w promowaniu innowacyjnego rozwiązania na rynku. Tylko w ten sposób pozostajemy prawnie właścicielem patentu i, w razie jakiegokolwiek niepowodzenia, mamy możliwość innego nim dysponowania.

Co by Pan sugerował młodym firmom w sytuacji, w której ktoś chce w nie zainwestować ze względu na posiadane patenty?

Piotr Godlewski: Najważniejsze to poznać wartość rynkową posiadanego wynalazku. Instrumenty, które służyć mają wycenie wartości prawa wyłącznego jakim jest patent, pozwolą nam oszacować jego rzeczywistą (a nie proponowaną przez potencjalnego inwestora) wartość. Możemy wówczas uniknąć sytuacji, w której pozbędziemy się prawa odsprzedając je po zaniżonej cenie. Najbezpieczniejszą formą zabezpieczenia swoich interesów będzie udzielenie licencji niewyłącznej podmiotowi, który planuje zainwestować środki w naszą firmę, na warunkach określonych w umowie.

Komentarze