Aktualności Subiektywnie

Marek Wylon: moje potyczki z inwestorami cz. 2

marek-wylon-ganymede

Inwestor stara się zdobyć wiedzę o Tobie i Twojej firmie poprzez audyty. Audyty są przeprowadzane w dwóch celach: główny to sprawdzenie czy wszystko gra i nie ma trupów w szafie. Drugi, mniejszy – znalezienie tego, co może posłużyć do renegocjacji listu intencyjnego, zmiany wyceny, rozłożenia płatności w inny sposób itd.

Przykładowo, 30 mln wyceny przedsiębiorstwa X może oznaczać wiele scenariuszy dla właścicieli i inwestorów. Gotówka może być wypłacona w całości, w świadectwach udziałowych, z finansowaniem dłużnym itd. Bez doradcy zgubisz się już na starcie.

Mea culpa, czyli lista błędów

1. Wszystko wiem – tak naprawdę to niewiele wiem. Nawet jeśli wydaje mi się, że wiem – inwestor znajdzie audytora/doradcę, który wie więcej i udowodni mi to podczas negocjacji.

2. Będę rozmawiał sam – nigdy! To nie poker, to biznes. Chcesz grać w pokera – rozmawiaj sam. Chcesz wygrać – zbuforuj komunikację.

3. Sprzedam i będę miał z głowy – ważna rzecz – zdystansuj się do firmy, mianuj się członkiem zarządu, a na fotelu prezesa niech zasiądzie specjalista. Następnie utrzymaj ten stan przez 1-3 lat. Wtedy, gdy spółka działa sama, możesz być wolny. Jeśli jesteś „pomysłodawcą” lub „założycielem”, to jesteś związany ze spółką na długie lata. Dlatego na etapie negocjacji np. listu intencyjnego doradca ma zadbać, aby przy Twoim nazwisku pojawił się neutralny tytuł, jak „udziałowiec” czy „współwłaściciel” – taki, który nie wskazuje na zaangażowanie osobiste w rozwój firmy.

4. Wycena  jest taka, jak dyktuje rynek, a nie Ty. Każdy właściciel wycenia spółkę powyżej jej rzeczywistej wartości. Uchroń się przed ciosem i zrób analizę transakcji podobnych spółek, ustal realną wycenę i wytycz potencjalny próg bólu w postaci rabatu. Walcz do końca o jak najwięcej.

Przy wycenie należy uwzględnić taki czynnik, jak prawdopodobieństwo wyjścia z biznesu na przestrzeni paru lat i również skoncentrować się na istotnych korzyściach, które daje inwestor. Jeśli to cash do spółki – zastanów się, co Ci to da.

Nie bój się pytań. Im więcej postawisz ich sobie na początku, tym lepiej dla Ciebie. Szukaj odpowiedzi, słuchaj dobrych doradców. Zrozum motywacje inwestora i motywacje osobiste jego przedstawicieli. Stawiaj warunki możliwe do zaakceptowania.

 Autor: Marek Wylon – inwestor, właściciel i współzałożyciel spółek deweloperskich należących do grupy Ganymede – największego w Polsce zgrupowania twórców gier specjalizujących się w produkcji aplikacji społecznościowych i mobilnych. Łączne zatrudnienie we wszystkich spółkach przekracza obecnie 120 osób. Z wykształcenia programista, absolwent informatyki na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, z wyboru pasjonat gier, rozrywki interaktywnej, nowoczesnych technologii i nurkowania.

Komentarze