Aktualności

Potężna fala wyprzedaży

Wtorkowa sesja na rynkach finansowych z pewnością przysporzyła inwestorom dużo nerwów. Przez rynki przelała się masowa wyprzedaż akcji, silnie za to umocnił się jen do wszystkich ważniejszych walut. Za taką reakcją inwestorów, a mamy tu na myśli globalną awersję do ryzyka, po części odpowiedzialna jest szefowa MFW Christine Lagarde, która podczas wczorajszego wystąpienia oceniła, że dynamika wzrostu gospodarczego na świecie jest zbyt powolna. Swoją uwagę zwróciła na gospodarkę Chin i spadki surowców, a także problemy krajów rozwiniętych, które borykają się z epidemiami, wojnami, atakami terrorystycznymi oraz falami uchodźców. 

Oliwy do ognia dolały publikowane wczoraj dane makroekonomiczne, które w większości przypadków były gorsze od oczekiwań. Zaskakująco słabe były dane na temat zamówień
w niemieckim przemyśle, które w lutym spadły o 1,2% w ujęciu m/m i wzrosły o 0,5% w ujęciu r/r – gdzie akurat w tym przypadku prognoza wynosiła 2,2%. Usługowe indeksy PMI w Europie również były słabsze od oczekiwań, co przełożyło się na spadek indeksu w całek strefie euro z 53,3 pkt. na 53,1 pkt. (prognoza 54 pkt.). Nieco lepiej wypadł usługowy PMI oraz ISM w Stanach Zjednoczonych, co nieco wsparło amerykańskiego dolara.

Na decyzje inwestorów z pewnością oddziałują również informacje dotyczące afery „Panama Papers”. Wczoraj, do dymisji podał się premier Islandii Sigmundur Gunnlaugsson. Również premier Anglii David Cameron zapewniał, że nie ma powiązań z firmami offshore, służącymi obchodzeniu przepisów podatkowych. Przypomnijmy, wcześniej media informowały, że w kontekście afery „Panama Papers” pojawiło się nazwisko nieżyjącego już ojca premiera Anglii. Widać, że niedzielne wydarzenie zbiera już pierwsze polityczne żniwa.

Generalnie, podsumowując wczorajsze notowania, skala przeceny na wszystkich ważniejszych europejskich rynkach przekroczyła 2%. Niemiecki DAX stracił 2,63%, francuski CAC 40 spadł o 2,18%, a brytyjski FTSE 100 o 1,19%. Warszawski indeks, skupiający największe spółki, finalnie zakończył dzień spadkiem 2,63% przy obrotach na rynku przekraczających niewiele ponad 500 mln PLN.

Podczas dzisiejszej sesji poznamy między innymi decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych, wyniki niemieckiej produkcji przemysłowej, a także tygodniową zmianę zapasów ropy w Stanach Zjednoczonych.

Sesja w USA:
Dzień na rynkach w Stanach Zjednoczonych zakończył się spadkami. W momencie zamknięcia, Dow Jones Industrial Average stracił 0,75%, indeks S&P 500 spadł o 1,01%, natomiast Nasdaq Composite o 0,98%.

Waluty:
Kurs EUR/USD dotarł na koniec wtorkowych notowań do poziomu 1,1387, tracąc tym samym 0,05% w stosunku do poziomu otwarcia. Kurs EUR/GBP wzrósł o 0,70%, osiągając poziom 0,8039, natomiast EUR/JPY spadł o 0,84% do poziomu 125,61.

Polska waluta jest dziś rano wyceniana następująco: 4,2603 PLN wobec euro, 3,7528 PLN wobec dolara amerykańskiego, 3,9067 PLN wobec franka szwajcarskiego oraz 5,3082 PLN wobec funta szterlinga.

Surowce:
Złoto na koniec poniedziałkowych notowań wzrosło o 1,3%, osiągając poziom 1232,40 USD za uncję. Wartość srebra również odnotowała wzrost o 1,03% do poziomu 15,135 USD za uncję.

Wtorkowa sesja dla ropy naftowej zakończyła się silnym wzrostem i odrobieniem przynajmniej części ostatniej fali spadkowej – od szczytu marcowego, notowania surowca straciły na wartości 17%. Odmiana WTI zyskała 3,59% do poziomu 36,69USD za baryłkę. Odmiana Brent natomiast wzrosła o 1,62%, osiągając tym samym poziom 38,30 USD za baryłkę.

Konrad Mikołajko
Patron FX

Komentarze