Biznes

Nie tylko GPW. Spółki z NewConnect też mają miliony długów

pieniadze_004

5 milionów 261 tysięcy 692 złote – tyle wynosi łączne zadłużenie 58 krajowych spółek z NewConnect notowanych w Krajowym Rejestrze Długów. Mimo olbrzymiej różnicy w wielkości spółek, niechlubne statystyki firm z „małej giełdy” są niewiele niższe od tych, notowanych na głównym rynku GPW.

4 stycznia 2016 roku, według informacji znajdujących się na oficjalnej stronie internetowej NewConnect, na rynku przeznaczonym głównie dla młodych firm notowanych było w sumie 418 spółek. Z tego 409 to przedsiębiorstwa krajowe, a 9 to spółki zagraniczne.

Z grona spółek krajowych, aż 58 jest notowanych jako dłużnicy w Krajowym Rejestrze Długów Biurze Informacji Gospodarczej. Firmy te mają łącznie 140 wierzycieli i 329 niezapłaconych w terminie zobowiązań o łącznejwartości 5 261 691,97 złotych. Średnie zadłużenie wynosi więc niespełna 91 tysięcy złotych.

– Podobnie, jak w przypadku głównego rynku Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, także na NewConnect co siódma spółka nie płaci na czas swoim kontrahentom. Choć w tym drugim przypadku niechlubne statystyki są niższe, to warto pamiętać o różnicy w wielkości przedsiębiorstw. Spółki z głównego rynku są setki, a zdarza się, że i tysiące razy większe od tych z NewConnect – wyjaśnia Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Z badania przeprowadzonego pod koniec listopada 2015 roku wynika, że z grona 426 spółek krajowych notowanych wówczas na GPW, aż  61 widniało jako dłużnicy w bazie danych KRD BIG. Firmy te miały wtedy 187 wierzycieli i 551 niezapłaconych zobowiązań o wartości 8 714 315,73 złotych. Średnie zadłużenie wynosiło więc niemal 143 tysiące złotych.

Kto nie płaci swoim kontrahentom na czas?

W grupie 58 krajowych firm z NewConnect notowanych w Krajowym Rejestrze Długów aż 37 spółek (63,8procent) zajmuje się działalnością handlowo-usługową. Ich łączne zadłużenie wynosi niemal 3,4 miliona złotych. Taka sytuacja jednak specjalnie nie dziwi. Grupa ta ma bowiem najliczniejszą reprezentację wśród wszystkich spółek, których akcje są notowane na „małej giełdzie”.

Niespłacone na czas zobowiązania sięgające niemal miliona złotych ma natomiast 7 spółek z branży budowlanej. Zadłużenie „przypadające” na jedną spółkę budowlaną wynosi prawie 140 tysięcy złotych. To o ponad 50 procent więcej niż średni dług dla wszystkich spółek z NewConnect notowanych w KRD.

–  Szereg powiązań pomiędzy zleceniodawcami, a podwykonawcami, nieterminowi kontrahenci, trudności z oszacowaniem wszystkich kosztów, czy nawet dokładnym ustaleniem przedmiotu umowy sprawiają, że bardzo wiele faktur nie jest płaconych w terminie i trafia do windykacji – dodaje Radosław Koński, dyrektor Departamentu Windykacji w firmie windykacyjnej Kaczmarski Inkasso. Według niego, firmom budowlanym bardzo często zalegają firmy działające w tej samej branży.

Największym dłużnikiem jest spółka z sektora usługowego, która ma 7 zobowiązań wobec 3 wierzycieli na łączną kwotę 1,12 miliona złotych. Aż 10 firm notowanych na NewConnect ma wpisy w KRD na łączną kwotę nie mniejszą niż 100 tysięcy złotych.

Najwięcej, bo w sumie aż 29, niespłaconych zobowiązań ma firma budowlana. Jej łączne zadłużenie sięga niespełna ćwierć miliona złotych.

LEAD-erzy płacą partnerom na czas

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną ciekawą kwestię. W gronie przedsiębiorstw notowanych w Krajowym Rejestrze Długów nie znajduje się ani jeden przedstawiciel grupy NC Lead, czyli segmentu, do którego trafiają największe i najbardziej płynne spółki. Te, które mają największe szanse spełnienia kryteriów pozwalających na ich dopuszczenie na główny rynek GPW.

Tego samego nie można już powiedzieć o NC HLR oraz NC SHLR, czyli o segmentach grupujących spółki o podwyższonym poziomie ryzyka płynności (NC HLR) oraz te, które poza tym dodatkowo charakteryzują się wysoką zmiennością kursu, a w ich przypadku nastąpiła upadłość lub likwidacja majątku (NC SHLR). Pochodziło z nich odpowiednio 29 i 8 zadłużonych przedsiębiorstw notowanych w KRD. To niemal dwie trzecie wszystkich spółek z „małej giełdy” znajdujących się w rejestrze dłużników.

– Pierwsze spojrzenie na statystyki może sugerować, że skoro długi spółek są relatywnie małe, to nie muszą być zwiastunem poważniejszych problemów finansowych. Liczba przedsiębiorstw, które jednocześnie trafiły do „ryzykownych” segmentów NewConnect oraz do bazy danych KRD pokazuje jednak, że warto być czujnym w stosunku do firm wpisanych do rejestru dłużników. Taki wpis ma często charakter wyprzedzający – podsumowuje Adam Łącki.

Biuro prasowe KRD

Komentarze