Zamkniecie gospodarki, rekordowo wysokie ceny i ogólna niepewność polityczno-ekonomiczna nie zachęcały klientów do kupowania złotej biżuterii w 2020 roku. W przeciwną stronę skierował się popyt inwestycyjny. W 2020 roku na całym świecie sprzedano rekordowe 1 773,2 ton złota bulionowego. To aż o 40% więcej niż przed rokiem. Natomiast cena złota w 2020 roku wzrosła o 25% kończąc rok na poziomie 1 887,6 USD – wynika z raportu Światowej Rady Złota. Jak to wyglądało w Polsce? Według badania firmy Tavex w kruszec zainwestowało prawie 15% respondentów. Co ciekawe, aż 35% osób uważa, że warto postawić na ten rodzaj aktywa przy inwestowaniu oszczędności. 

Spadek popytu na złoto

Popyt na złoto podzielił się pomiędzy złoto fizyczne i fundusze ETF, które stanowią substytut złota fizycznego. W 2020 roku Światowa Rada Złota odnotowała spadek całkowitego popytu na królewski kruszec o 14%, z 4 386,4 do 3 759,6 ton. Był to pierwszy rok, zakończony wynikiem poniżej 4 000 ton, od 2009 roku. 

Popyt jubilerski ma znaczący udział w całkowitym popycie na złoto. Wyjątkowo trudna sytuacja pandemiczna pozostawiła wyraźne piętno na sektorze królewskiego kruszcu – popyt na złotą biżuterię spadł aż o 34%. Pandemia zmusiła gospodarstwa domowe na całym świecie do przewartościowania priorytetów – produkty pierwszej potrzeby ugruntowały swoją pozycję względem dóbr stricte konsumpcyjnych. Dodatkowym obciążeniem dla rynku złotej biżuterii okazały się rekordowo wysokie ceny złota wskazuje Aleksandra Olbryś, Młodszy Analityk ds. Rynku Złota, Tavex. 

Banki centralne również w pandemicznym roku ograniczyły swoje wydatki w tym zakresie. W 2020 r. kupiły one o prawie 60% złota mniej niż w roku poprzednim (poniżej 273t). Natomiast w czwartym kwartale ub.r. światowe rezerwy oficjalne wzrosły o 44,8 tony w ciągu analizowanego okresu.

Złote ETF-y z rekordowym wynikiem 

O ile zapotrzebowanie na fizyczny metal w postaci sztabek i monet wzrosło tylko o 3% rdr (z 870,9 do 896,1 ton), o tyle pasywnie zarządzane fundusze inwestycyjne (ETF) nabyły rekordowe 877,1 ton kruszcu – jest to wzrost o 120 proc. (z 398,3 ton). Nie przeszkodził w  tym nawet odpływ w wysokości 130 ton, który miał miejsce w czwartym kwartale 2020 roku.

Wato wiedzieć, że to właśnie trwający w 2020 roku napływ gotówki do „złotych” ETF-ów napędził hossę na rynku złota, wynosząc wysoko ceny królewskiego kruszcu, które finalnie pobiły historyczne rekordy. Latem ub.r. kurs kontraktów terminowych na złoto po raz pierwszy w historii przekroczył poziom 2000 USD za uncję trojańską – wskazuje Aleksander Pawlak, Prezes Zarządu Tavex. W najbliższym czasie możemy się spodziewać dalszych wzrostów zainteresowania funduszami EFT. Powodem tego będą nadal postępujące skutki pandemii, zarówno ekonomiczne, jak i społeczne – dodaje.

Inwestycje w Polsce

Według danych firmy Tavex rok 2020 nie był zły dla królewskiego kruszcu na naszym rodzimym rynku. W 2020 roku firma odnotowała ponad trzykrotny wzrost przychodów w porównaniu do tych z 2019 roku. Pokazuje to, jak bardzo rośnie popularność inwestowania w złote sztabki i monety.

Według naszego badania – w rankingu atrakcyjności inwestowania – na pierwszym miejscu znajdują się nieruchomości, ponad połowa (54%) respondentów uznaje je za najbardziej opłacalną opcję. Drugie miejsce zajmuje złoto – ponad jedna trzecia wskazań. Coraz więcej osób zaczyna interesować się lokowaniem majątku w tym kruszcu, ponieważ zachowuje swoją wartość nawet w czasach kryzysów gospodarczych – podkreśla Aleksander Pawlak, Prezes Zarządu Tavex.

Najczęściej w złoto inwestowały osoby z dochodem netto powyżej 5000 zł (30,8%), kolejno respondenci z przedziału 2001-3000 zł (15,6%) oraz 3001-5000 zł (9%).  


Zobacz również