Gospodarka

Coface: przed nami trudny rok dla Europy Środkowo-Wschodniej

  • wzrost gospodarczy regionu Europy Środkowo-Wschodniej w 2016 r. ulegnie osłabieniu w porównaniu do wyników odnotowanych w 2015 r.
  • niskie ceny ropy nadal stanowią „prezent” dla konsumentów odzwierciedlony w niskiej inflacji
  • Polska utrzyma solidny poziom wzrostu gospodarczego w tym roku, który sięgnie 3,5 proc.
  • wyższy wzrost gospodarczy w naszym regionie osiągnie jedynie Rumunia, której gospodarka zwiększy się o 4 proc. w tym roku

Podczas gdy kraje rozwinięte weszły na ścieżkę ożywienia, gospodarki rozwijające się wpadły w tarapaty spowalniając lub nawet wpadając w recesję. Tak ogólny opis światowej gospodarki zdaje się nie dotyczyćPolski, jak również całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Opublikowany szacunek wzrostu gospodarczego przez Eurostat wskazuje, że ubiegły rok był korzystny dla Europy Środkowo-Wschodniej.

W ostatnim kwartale 2015 r. wzrost PKB w Polsce sięgnął 3,7 proc. (po uwzględnieniu czynników sezonowych), co było jednym z najlepszych wyników w UE, a niewiele wyższy wzrost zanotowały jedynie Czechy (4,0 proc.), Rumunia (3,8 proc.) i Słowacja (4,0 proc.). W całej UE lepszym wynikiem mogą pochwalić się jedynie Szwecja, której wzrost gospodarczy sięgnął o 4,5 proc. (w IV kwartale 2015 r.) oraz Irlandia z wynikiem 9,2 proc. Zeszły rok umocnił popyt wewnętrzny na miejscu głównej siły napędowej większości gospodarek regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Było to możliwe dzięki poprawie sytuacji na rynku pracy oraz aktywnemu przyspieszeniu użycia środków unijnych przez niektóre kraje w ostatnim roku możliwości ich wykorzystania (w ramach poprzedniej perspektywy finansowej). Jednocześnie Europa Środkowo-Wschodnia pozostaje aktywnym eksporterem nadal kierując większość swojego eksportu do strefy euro korzystając na słabym, ale jednak ożywieniu Eurolandu.

W tym roku wzrost gospodarczy regionu Europy Środkowo-Wschodniej ulegnie osłabieniu w porównaniu do wyników odnotowanych w 2015 r. Angażowanie środków finansowych bieżącego budżetu unijnego następuje dość powoli, a niskie ceny ropy nadal stanowią „prezent” dla konsumentów odzwierciedlony w niskiej inflacji, jednak ich wpływ zdaje się już nie być tak znaczącym bodźcem jak w ubiegłym roku. Co więcej, utrzymujący się niski poziom cen czarnego złota zagraża wielu krajom-producentom, a ze względu na ich znaczenie gospodarcze wpływa negatywnie także na gospodarkę globalną.

Zgodnie z prognozą Coface – Polska utrzyma solidny poziom wzrostu gospodarczego w tym roku, który sięgnie 3,5 proc., nieznacznie poniżej 3,6 proc. zanotowanego w 2015 r. Wyższy wzrost gospodarczy w naszym regionie osiągnie jedynie Rumunia, której gospodarka zwiększy się o 4 proc. w tym roku. Rumuńska gospodarka nadal będzie korzystać na rosnącej konsumpcji gospodarstw domowych, dzięki luźniejszej polityce fiskalnej (obniżenie stawek podatku VAT) i zwiększeniu płacy minimalnej. Wydatki konsumentów będą również napędzać polską gospodarkę w obliczu dalszej poprawy na rynku pracy, niskiej inflacji, jak również wsparciu ze strony programu 500+. Efekty wprowadzanych podatków sektorowych na polski biznes stanowią czynnik ryzyka także dla prognozowanego tempa wzrostu gospodarki, jednak za najbardziej istotne zagrożenie należy uznać pogorszenie sytuacji w gospodarce globalnej. Wpływa one nie tylko na krajowy rynek finansowy, ale stanowi także pośrednio ryzyko dla naszej gospodarki.

Spowolnienie gospodarki chińskiej wydaje się mieć niewielki wpływ na Polskę jako, że kierujemy na ten rynekzaledwie 1 proc. naszego eksportu. Jednak dla naszego głównego partnera handlowego – Niemiec, gdzie wysyłamy ponad 27 proc. rodzimego eksportu, Chiny są czwartym największym zagranicznym odbiorcą towarów produkowanych w Niemczech. Do wytwarzania wielu z nich używane są komponenty produkowane w Polsce. Pomimo że mniejsze gospodarki regionu, takie jak Czechy czy Słowacja prześcignęły nas w przyciąganiuinwestycji zagranicznych koncernów motoryzacyjnych i produkują więcej pojazdów, to nasza gospodarka stała się znaczącym producentem części i komponentów branży motoryzacyjnej, która współpracuje także z kontrahentami niemieckimi. Sektor motoryzacyjny odpowiada za aż 19 proc. eksportu Niemiec, z czego blisko 11 proc. kierowane jest na rynek chiński. Branża jest jednym z przykładów, gdzie wpływ pogłębienia spowolnienia gospodarczego Chin może być pośrednio zauważalny w gospodarkach regionu Europy Środkowo-Wschodniej, w tym w Polsce.

Grzegorz SIELEWICZ, Coface w Europie Centralnej

Komentarze